Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Technologia a II wojna światowa
Autor: dooplo; Redakcja: Nysander
 11-02-2004, 16:47
 dooplo
 15312 x przeczytano

Technologia a II wojna światowa

II wojna światowa była okresem wielkich przemian kulturowych i politycznych dla całej ludzkości. Był to okres walki o pokój, za który wielu ludzi straciło życie w małych i wielkich bitwach na wszystkich frontach. Wojna ta, jak każda poprzednia, przyspieszyła znacznie rozwój nauki i techniki, ale dopiero na tej odegrały one tak znaczącą rolę.

W czasie przebiegu wojny na tyłach frontu, w tajnych laboratoriach, fabrykach i innych placówkach, o których nikt miał nie wiedzieć, toczyła się walka z czasem. Na tych właśnie instytucjach ciążyła wielka odpowiedzialność. To one miały decydować o losach wojny. Ktoś może powiedzieć, że jest to bzdura, że jedyną zdolną do zniszczenia wroga siłą jest potężna i dobrze wyposażona armia oraz wybitni dowódcy, ale tak nie jest. Nawet największa armia może zostać pokonana przez wymyślne urządzenia. I wojna światowa była ostatnią na której liczyła się ilość wojska i rezerw.

Na potwierdzenie tezy, że II wojna światowa jest pierwszą o której decydowała wysoko rozwinięta technologia, chciałbym opisać kilka wytworów myśli technicznej tamtego okresu.

5 listopada 1940 bombowce Kampfgruppe 100 leciały z misją zbombardowania przemysłowego miasta Brimingham. Na pokładzie każdego bombowca znajdowała się dość skomplikowana aparatura zwana X-Gerät. Było to opracowane przez niemieckich naukowców urządzenie służące do naprowadzania bombowców na cel nawet ciemną nocą i przy złej pogodzie. Urządzenie działało bez zarzutów i doprowadziło samoloty prosto nad cel. Miasto zostało poważnie zniszczone. Wracając z misji jeden z bombowców rozbił się w południowej Anglii. Po rutynowym przeszukaniu znaleziono dziwną aparaturę, którą natychmiast przekazano odpowiednim służbom. Urządzenie zostało zbadane przez brytyjskich naukowców, którzy ze swoimi niemieckimi odpowiednikami toczyli walkę na nowy sprzęt i środki zaradcze. Ustalono, że urządzenie do działania wykorzystuje wiązki radarowe. Główna wiązka skierowana była na cel i przecinała się z trzema wiązkami pomocniczymi, co dawało bardzo dużą celność bombardowań, nawet do 20 metrów. Było to bardzo pomocne przy bombardowaniu ważnych celów. Niemcy wyposażyli w X-Gerät tylko jedną, wspomnianą wyżej, grupę bombowców, co wystarczyło do całkowitego zniszczenia miasta Coventry. Najpierw nadleciały samoloty naprowadzane wiązkami i zrzuciły bomby zapalające, które wywołały pożary.. Wydawać się mogło, że to wystarczy do zniszczenia Anglii. Niemcy pracowali nad udoskonaleniem urządzenia i tak powstał system Wotan 2. Anglicy, gdy go odkryli, byli przerażeni, że istnieje prosty środek zaradczy. Okazał się nim nadajnik radia BBC, który nadawał na tych samych częstotliwościach co niemieckie wiązki radarowe i posłużył Brytyjczykom do ich zagłuszania. Dzięki temu udało się oddalić zagrożenie.

W czasie pierwszych sześciu miesięcy 1942 roku niemieckie U-booty zatopiły 585 statków wojsk sprzymierzonych, tracąc jedynie sześć jednostek. Był to okres, w którym nic nie mogło się przeciwstawić wilczym stadom i samodzielnie pływającym łodziom podwodnym. Jednak do admirała Dönitza zaczęły docierać meldunki o dziwnych incydentach. Pierwszy miał miejsce, gdy U-82 wracał do bazy we Francji. Załoga dostrzegła około 100 mil na zachód od zatoki Biskajskiej mały konwój. Nadano wiadomość radiową, że konwój ma chyba słabą eskortę i że... W tym właśnie momencie stracono wszelką łączność z U-bootem. Prawdopodobnie coś zniszczyło okręt tak nagle, że załoga nawet nie zareagowała.
Ten incydent zaniepokoił dowództwo, ale po jakimś czasie uznano to za mało istotny incydent, a winą za stratę okrętu zrzucono na załogę. Jednak miesiąc później, w tym samym rejonie U-587 nadał przez radio, że zauważył niewielki konwój. Po tym meldunku okrętu już nikt nie widział. Admirała Dönitza zaniepokoiły te dziwne zdarzenia na Atlantyku. Trzy tygodnie później, w ten sam sposób, zniknął kolejny U-boot - U-252, mimo że Dönitz osobiście polecił kapitanowi jednostki, aby zachował szczególną ostrożność. Niemcy rozpoczęli poszukiwanie przyczyny dziwnych zniknięć. Dönitz osobiście przepytywał dowódców okrętów wracajacych z tamtego regionu, ale nic nie wiedzieli. Dopiero wywiad poinformował admirała, że alianci stosują nową, niezwykle skuteczną metodę wykrywania wynurzonych łodzi podwodnych. System składał się z radaru i bardzo mocnego reflektora Leigh podczepianego pod skrzydło samolotu. Do tej pory alianci nie mogli wykryć w nocy wynurzonego okrętu a za dnia wachta na pokładzie dostrzegała samolot i U-booty schodziły pod wodę uciekajac samolotom. Po jakimś czasie wyszło na jaw, że pierwszy ze straconych okrętów płynął w nocy wynurzony, gdy wachta na pokładzie usłyszała samolot. Nie podjęto żadnych środków obronnych gdyż dowódca uznał, że jego okręt nie może zostać zauważony, a na dodatek na niebie były chmury. Nagle reflektor samolotu zabłysnął wiazką światła tak mocną i oslepiającą, że marynarze nawet nie zdążyli zaalarmować reszty załogi gdy na ich okręt spadły bomby, zatapiajac okręt wraz z całą załogą. Niemcy, gdy tylko odkryli co powoduje nagłe "zniknięcia" rozpoczęli prace nad czymś co uchroni okręty podwodne przed tak zabójczo wyposażonymi samolotami. Tym czymś był Metox, w którego zaopatrzono większość jednostek podwodnych. Było to urządzenie wykrywające falę radarową i ostrzegające załogę o nadciągającym niebezpieczeństwie, co dawało czas na zanurzenie się w głębiny. Z czasem alianci do zwalczania łodzi podwodnych zaczęli używać sonaru, który był nieocenioną pomocą, gdyż wykrywał jednostki pod wodą. Oczywiście naukowcy nienieccy prawie natychmiast wynaleźli urządzenia ostrzegawcze.

Rakiety V1 i V2. Każdy wie czym były i nie trzeba dokładnie opisywać ich działania. Są one uznawane za największe osiągnięcia ówczesnej techniki. W oczach ludzi budziły paniczny strach ponieważ mogły nadlecieć z każdego kierunku i niszczyły wszystko na co zostały skierowane. Enigma to maszyna, której nie trzeba przedstawiać. Radar, kamery na podczerwień, pociski z detonatorem zbliżeniowym, samoloty odrzutowe, bomba atomowa, choć to tylko kilka urzadzeń których "matką" jest II wojna światowa. To one wywarły wraz z innymi, mniej ważnymi, ogromny wpływ na dzisiejsze pola bitew. To podczas II wojny zastosowano wiele pomysłów technicznych bez których dziś żadna armia nie może się obejść. Trzeba pamiętać, że gdy powstaje jakiś przyrząd powstaje gro innych, które mają go ulepszyć, współpracować z nim bądź wykryć i zniszczyć. Właśnie to świadczy o swoistej ewolucji technicznej, która rozpoczęła się w 1939 roku.
Piotr "dooplo" Glabisz

Redakcja Nysander

Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   



Witamy w serwisie II Wojna Światowa.

wwii.valkiria.net

* * *

Zapraszamy do zapoznania się z najnowszą aktualizacją serwisu II Wojna Światowa:

"Historia drugiej wojny światowej 1939-1945" - recenzja książki




Profil użytkownika
Pseudonim

Hasło

Zapisz login

Przypomnij hasło!
Rejestracja

Szukaj

Nowości w V-Sklepie



Czy zauważyłaś/eś zmianę w szybkości działania serwisu?

Tak. Działa znacznie szybciej.
8  Głosów (36%)
Tak. Jest OK.
3  Głosów (13%)
Nie. Działa tak samo.
2  Głosów (9%)
Nie. Działa wolniej.
4  Głosów (18%)
Nie mam zdania.
5  Głosów (22%)

Ankieta wygasła

Archiwalne

Na służbie:
Żołnierze: 0

Cywile: 25

Statystyki wizyt:
Wizyty: 3311798
Dziś gości: 54
Ten miesiąc: 4852
Rekord gości: 43842
Gości wczoraj: 160