Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Battlefield 1942 - recenzja
Autor: Czarny Smok Szopy; Redakcja: Harvezd
 17-10-2004, 15:39
 Czarny Smok Szopy
 9349 x przeczytano

"BATTLEFIELD 1942"


Battlefield 1942, dziecko firmy EA Games - twórcy znanych gier sportowych, to strzelanina z perspektywy zwykłego, szarego i bezimiennego żołnierza. Muszę przyznać, że wywarła na mnie dobre wrażenie i uważam, iż warto w nią zagrać. Dlaczego? Choćby tylko po to, aby pojeździć czołgiem lub polatać Zerem i pozestrzeliwać trochę amerykańskich samolotów.

Battlefield prezentuje misje o zróżnicowanym stopniu trudności. W grze mamy do wyboru dwa tryby rozgrywki: Single i Multiplayer. W tym pierwszym po prostu przechodzimy kolejne misje, poznając broń danego narodu. W trybie Multiplayer mamy możliwość np. popływania łodzią podwodną oraz wykorzystania kilku innych, równie miłych niespodzianek. W trybie tym szczególnie spodobało się to, że można odegrać z kolegami bitwę o Stalingrad, co dostarcza zupełnie nowych i niezwykłych przeżyć.

Misje...
Misji jest 15. Uważam, że to trochę mało, ale za to bierzemy udział w walkach na różnych teatrach wojennych - froncie wschodnim, zachodnim, w Afryce, a także na Pacyfiku - w walkach o wyspy Midway oraz Wake Islands. Jest słynna operacja Market Garden, bitwa o Kursk (ale Ferdinandów nie ma) oraz Charków. W sumie jest w czym wybierać. Każdą z misji możemy odegrać osobno, dzięki czemu nie ma potrzeby przechodzenia całych kampanii. Mamy ponadto możliwość wyboru strony, po której chcemy się znajdować. Możemy walczyć jako Japończycy i Niemcy lub jako alianci - Rosjanie, Amerykanie oraz Brytyjczycy. Dzięki temu dane nam jest np. uczestniczyć w operacji Barbarossa, jak i przeciwko niej walczyć. Co warte podkreślenia, żadna bitwa nie musi się zakończyć jak na kartach historii. Grając Rosjanami wcale nie musimy wygrać przełomowej bitwy o Stalingrad.

Żołnierze...
W grze wybieramy, jakim typem żołnierza chcemy walczyć. Oto one i ich charakterystyki (niestety mam angielską wersję gry, więc wszystkie nazwy podam po angielsku):
Scout - czyli snajper. Na wyposażeniu posiada karabinek snajperski, lornetkę, nóż, pistolet oraz granat odłamkowy. Snajper jest o tyle dobry, że podczas bitwy możemy go bezpiecznie usadowić na jakiejś dogodnej pozycji strzeleckiej i zaliczać ciągle head shots. Jednakże w bezpośrednim starciu nie ma szans.

Assault - zwyczajny żołnierz z peemem (pistolet maszynowy) oraz standartowym wyposażeniem (granat, nóż i pistolet). W sumie przeznaczony na pierwszą linię ognia.

Medic - (tu już się robi ciekawie). Nosi erkaem (ręczny karabin maszynowy), który ma lepszą celność i więcej naboi w magazynku. Poza standartowym wyposażeniem posiada również zestaw medyczny, dzięki któremu może leczyć nie tylko innych żołnierzy, ale także siebie.

Anti-tank - wojak z ogrooomną bazuką do niszczenia każdego pojazdu. Wadą tej broni jest to, że posiada mało amunicji i wolniej się z nią biega.

Engineer - pół saper i pół mechanik. Za broń ma zwykły karabin bojowy, ale za to posiada klucz naprawczy, którym naprawi nawet lotniskowiec) oraz materiały wybuchowe.

Postacie żołnierzy poruszają się dosyć naturalnie i prezentują się bardzo ładnie. Wprawdzie mundury naszych wojaków wyglądają tak, jakby co wyszły od krawca, jednak autorzy gry w zasadzie dobrze odwzorowali ich wygląd, uwzględniając wszystkie elementy.

Grafika...
Ogólnie rzecz biorąc grafika jest niczego sobie. Drzewka kołyszą się na wietrze, widzimy efektowne wybuchy pojazdów, bunkry i broń są dopracowane. Za czołgami należycie się kurzy, podobnie jak po starcie samolotów. Jeśli któryś z nich trafimy, po chwili pociągnie on za sobą kłęby czarnego, smolistego dymu, a potem efektownie spadnie w dół. Wygląda to bardzo ładnie ( ależeby obejrzeć taki obrazek trzeba najpierw w samolot trafić). Teraz przejdźmy do mniej miłych rzeczy.

Wadą gry, która bardzo rzuca się w oczy, jest znikanie wraków pojazdów i ciał poległych żołnierzy, co bardzo psuje klimat całej bitwy. Jest tak, jakbyśmy co chwila zaczynali walczyć od początku. Ponadto ani na piasku, ani na śniegu nie zostają ślady naszych stóp, podobnie jak nie zostają ślady po naszym strzale, aczkolwiek kiedy strzelimy w wór z piaskiem przez chwilę wysypuje się z niego trochę zawartości. Tyle o wykonaniu strony wizualnej.

Dźwięk...
... jest całkiem przyzwoity. W tle dominują wybuchy czołgów oraz praca silników spadających samolotów. Odgłosy wystrzałów są należycie zróżnicowane - inaczej brzmi pistolet maszynowy, inaczej zaś ręczny karabin maszynowy. Praca silników czołgów jest bardzo dobra. Słychać różnicę, kiedy pojazd jedzie wolniej, szybciej lub wstecz.

Uzbrojenie...
Jeśli chodzi o pojazdy to - moim zdaniem - wypadły całkiem dobrze. Nic im nie brakuje. Przykładowo half- trucki w Armii Czerwonej są pomalowane tak, jak być powinny - nie mogło chociażby zabraknąć regulaminowej czerwonej gwiazdki. Ubolewam jednak nad dwoma rzeczami. Po pierwsze, brak jest jakiejkolwiek artylerii polowej. Po drugie, Brytyjczycy mają w dużej mierze identyczny sprzęt jak Amerykanie, więc nie ma Hellcatów, czy chociażby czołgów Firefly. Większość narodów posiada jednak charakterystyczne tylko dla siebie pojazdy. Dla Rosjan są to T34/85 i 76 w ogromnych ilościach, dla Amerykanów Shermany, Jeepy, Priesty, dla Niemców mamy Panzer IV i Tygrysy, a dla Japończyków czołgi Chi-cha no i rzecz jasna słynne myśliwce Zero.

Zgodność z realiami...
Jest z nią nienajgorzej, chociaż wpadki też się zdarzają. Błędem było niemalże całkowite pominięcie w grze artylerii (poza bateriami nabrzeżnymi), która w rzeczywistości odgrywała bardzo ważną rolę. Ponadto bitwy nie są odwzorowane w pełnej skali, gdyż toczą się na bardzo małym odcinku. Jednym słowem, są to batalie przede wszystkim na czołgi i piechotę, ale i one dobrze tworzą wojenny klimat. W misji stalingradzkiej czułam się jakbym była prawdziwym żołnierzem - obrońcą miasta generalissimusa, gdzie toczyła się wielka bitwa o każdą ulicę, dom i fabryczną halę.

Ocena...
Moim zdaniem gra stoi na wysokim poziomie, a bycie zwykłym szeregowym, niż znanym generałem, może być naprawdę ciekawym przeżyciem. Grę oceniam w szkolnej skali na mocną 4+. Uważam, że gra zasługuję na Waszą uwagę! Ja spędziłam z nią wiele miłych chwil.
Nikola Adamus


Redakcja: Harvezd

Komentarze:
Początek 1 2 Dalej Koniec


 
29-04-2014, 19:21 | pokeballpik | Komentarzy w sumie: 1
Moja ulubiona z serii.


 
31-07-2012, 15:34 | Venom... | Komentarzy w sumie: 5
gra jest dobra choć trochę niedopracowana jednak w takiej sytuacji można ściągnąć mody do większej ilości map fabuły i większej ilości broni
Battlegroup42
Battlefield 1918
Forgoten hope
Forgoten hope secret weapons


 
28-09-2006, 11:09 | szeregowy | Komentarzy w sumie: 4
heh moim zdaniem battlefield to SUPERANCKA gierka gram w nią od 8 roku zycia :) , teraz poluje na angielskom wersje , dodatku secret weapon jusz bdzie 2xsuper jak bede mial ten dodatek a co do ruskich z broniami to rosjanie sa zaznaczeni jako alianci tylko ze medyk ma pistolet maszynowy podobny do brytyjskiego ,,Stena,,


 
27-09-2006, 21:30 | Szeregowiec Aliantów | Komentarzy w sumie: 3
Ja tom gre mam około 4 miesiące jeszcze czasami gram.Gierka jest dobra chociaż nie dorównuje call of dudy czy medal of honor.Ale zato w innych grach takich jak ta jestylko kilka misji z czołgami lub samolotem.


 
30-08-2006, 10:43 | RaVaElLo 11 | Komentarzy w sumie: 10
ściągnijcie se mod Forgotten Hope to dopiero jest gra


 
21-05-2006, 18:11 |
Jak wam sie niepodoba to niegrajcie
Fakt ze gra skupia sie na maszynah ale oto w tym chodzi


 
01-04-2006, 09:29 |
dlaczego żołnierz rosyjscy mają wyposarzenie brytyjskie (snajper Lee-enfield, strzelec BAR-a, medyk Thompson-a)


 
09-02-2006, 19:47 |
przecież w to nieda się grać!!!! mam orygnała i tnie mi się jak niewiem a kompa ma jednego z lepszych


 
03-02-2006, 22:02 |
moim zdaniem battlefield tez jest super i daje tej grze 5-


 
01-01-2006, 14:02 |
Trochę Ci się pokićkało przy opisie wyposarzenia żołnierzy, assault ma RKM(BAR 1918) a medyk ma PM (Thompson)



Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   



Witamy w serwisie II Wojna Światowa.

wwii.valkiria.net

* * *

Zapraszamy do zapoznania się z najnowszą aktualizacją serwisu II Wojna Światowa:

"Historia drugiej wojny światowej 1939-1945" - recenzja książki




Profil użytkownika
Pseudonim

Hasło

Zapisz login

Przypomnij hasło!
Rejestracja

Szukaj

Nowości w V-Sklepie



Czy zauważyłaś/eś zmianę w szybkości działania serwisu?

Tak. Działa znacznie szybciej.
8  Głosów (36%)
Tak. Jest OK.
3  Głosów (13%)
Nie. Działa tak samo.
2  Głosów (9%)
Nie. Działa wolniej.
4  Głosów (18%)
Nie mam zdania.
5  Głosów (22%)

Ankieta wygasła

Archiwalne

Na służbie:
Żołnierze: 0

Cywile: 32

Statystyki wizyt:
Wizyty: 3330128
Dziś gości: 11
Ten miesiąc: 2748
Rekord gości: 43842
Gości wczoraj: 155