Ten serwis używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz terminal może działać lepiej. Chcesz wiedzieć więcej?
Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  

Serwujemy „Truciznę”. Bez recepty!



Już 5 listopada Fabryka Słów rzuca na rynek specyfik o wyjątkowym działaniu powalającym. Uczciwie ostrzegamy - to Trucizna! Andrzej Pilipiuk, sztandarowy pisarz wydawnictwa Fabryka Słów powraca z kolejną, siódmą odsłoną cyklu, który odmienił postrzeganie współczesnej, polskiej literatury. Oto najnowszy tom opowiadań o Jakubie Wędrowyczu. Superbohaterze typu „zrób to sam”. Zagładzie, która przyszła z Wojsławic.

Bezczelny dziadyga, terminator napędzany samogonem, człowiek, który nie przepuści ni martwemu, ni żywemu – znowu tu jest.

Z Trucizną Andrzej Pilipiuk powraca do korzeni najsłynniejszej serii książkowej w swoim dorobku. Po eksperymencie z dłuższymi formami (w tomie Homobimbrownikus), znów mamy dosadne, krótkie i ostre jak strzał z bicza teksty, naszpikowane ciętym, nieoszczędzającym nikogo humorem. Oto Polska widziana z perspektywy „chłopa do kości”. Kto nie z nami, przeciw nam – komuchy, wampiry, zombiaki, unijni urzędnicy i inny wraży element ograniczający radosne spożywanie samogonu.

Zapewne zastanawiacie się, czy to dobra książka. Już z punktu widzenia mentalności Jakuba Wędrowycza, takie pytanie wydaje się być wyjątkowo nieroztropnym. Mimo to spróbujemy na nie odpowiedzieć.

Czy książka z postacią, która uczyniła Andrzeja Pilipiuka jednym z najpopularniejszych pisarzy popkulturowych może być słaba? Czy seria, dzięki której Fabryka Słów wyrosła na czołowe wydawnictwo rozrywkowe w Polsce może nie intrygować? Czy jest w Polsce bohater książkowy z krwi i kości, który bawi już od 11 lat i posiada własny festiwal fanowski – „Dni Jakuba Wędrowycza”? Czy jest niegodnym poznania tenże Jakub, któremu właśnie wystawia się pomnik? Którego podobizna zdobi kolekcjonerską grę karcianą?
Wreszcie, czy legion 200 tysięcy zagorzałych fanów – skłonnych do przebierania się w uszanki i gumofilce – może się mylić?




Zatem oficjalnie prezentujemy – oto Trucizna, którą osobiście destylował Andrzej Pilipiuk. W opakowanie ubierał Andrzej Łaski, człek który nadał Jakubowi formę graficzną. Specyfik nie posiada atestu PZH. Spożywany w dowolnej ilości silnie uzależnia. Powoduje wizje, omamy oraz ataki niekontrolowanego śmiechu.

To nie jest wizja z krzywego zwierciadła – zwierciadła nie mogą być aż tak krzywe. Polecamy, bo będzie naprawdę ostro - zginie sztuczna szczęka, gorzałkę wychleją zombiaki, a diabeł zaproponuje partyjkę pokera. Chodzą też słuchy, że pojawi się bohater lektur z dzieciństwa. W wyjątkowo mrocznym wydaniu.

Być może to ostatnia jesień ludzkości, w końcu nie wiadomo, co tam Majowie w ten swój kalendarz wpisali. Jedno jest jednak pewne - Jakub Wędrowycz zadba o to, by była to jesień wyjątkowo huczna.

Nie znacie go?


23-09-2012, 09:13 | Zgred

Komentarze:


 
23-09-2012, 09:33 | Zgred | Komentarzy w sumie: 70
Już zacieram łapki ! Jeśli to mają być krótkie i mocne teksty to wróżę sukces większy niż "Homobimbrownikus".



Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.

Witamy na Oficjalnej Stronie Andrzeja Pilipiuka.
Profil użytkownika
Pseudonim

Hasło

Zapisz login

Przypomnij hasło!
Rejestracja

Szukaj

Nowości w V-Sklepie




Na służbie:
Żołnierze: 0

Cywile: 27

Statystyki wizyt:
Wizyty: 3297506
Dziś gości: 506
Ten miesiąc: 9921
Rekord gości: 43842
Gości wczoraj: 1255