12-02-2003, 17:28
Inkwizytor 2056 x przeczytano
"Opowieści..." to zbiór początkowo luźno związanych ze sobą opowiadań, przekształcających się pod koniec książki w uporządkowaną całość. Serię otwiera nagrodzony "Zajdlem" utwór "A kochał ją, że strach", znane z "Magii i miecza", tak samo zresztą jak "Rzyć niewieścia wieloraka jest", które również znajduje się w tej książce.
Brzezińska pisze z właściwym sobie urokiem. Nie wydaje mi się jednak, żeby świetnie dawała sobie radę z powieściami (mimo że, jak wiadomo, za "Żmijową Harfę" również otrzymała "Zajdla"), jednak jeśli chodzi o formę krótszą - nie ma sobie równych. Pierwsze opowiadania są lekkie i optymistyczne - później autorka nagle chce przekształcić (moim zdaniem niesłusznie) książkę w jakąś epopeję. Sądzę, iż błędem było niszczenie mikroświatka Wilżyńskiej Doliny - można było wszak napisać jeszcze ze 2-3 tomy opowiadań, które byłyby z pewnością tak dobre jak "A kochał..." oraz "Rzyć niewieścia...", i dopiero potem zamknąć ten wątek... ale cóż, licentia poetica.
Brzezińska jest z wykształcenia mediewistką, co gwarantuje jej książkom niejako "z urzędu" zgodność z realiami świata średniowiecznego. Nazwy własne, tytuły i urzędy, przedmioty codziennego użytku - małe, a cieszy. Prawdziwa gratka dla znawcy tematu, przez laika może nie zostać dostatecznie doceniona.
W pewnym momencie ma się wrażenie, iż Brzezińska pragnie wzorować się na Sapkowskim - porządkując początkowe opowiadania, zwiększając skalę poruszanych problemów, a także, na samym końcu, zdradzając wielką tajemnicę dotyczącą głównej bohaterki. Niepotrzebnie. Po pierwsze, opowiadania Brzezińskiej są bliższe prozie Pilipiuka niż ASa, po drugie - taki rozwój fabuły, jaki zaprezentowany jest w "Opowieściach...", miły jest dla czytelnika w siedmiu na przykład tomach (vide saga o Wiedźminie), ale nie w jednym. Konkludując - nie tędy droga. Nie mogą być dwa zaledwie opowiadania bazą dla powieści. Mocnym atutem opowiadań jest Babunia Jagódka, opisana bardzo barwnie i szczegółowo. Owe detale, a także przygody czy też rys psychologiczny czynią z głównej bohaterki bardzo plastyczną postać, która zajęła już, wraz z m.in. Jakubem Wędrowyczem, swoje miejsce w panteonie polskich bohaterów sf&f.
Dowcipne dialogi (mogące niekiedy równać się z Sapkowskim), zabawne perypetie bohaterów, a także brak przeintelektualizowanych wypowiedzi i lekka tematyka (rzucanie uroków, libacje z plebanem czy... pochędóżka) czynią z książki ciekawą pozycję, choć przeznaczoną raczej dla mniej dojrzałych czytelników fantasy. Mimo to jest ona dość istotną pozycją w polskiej fantastyce i wielkim grzechem byłoby nieprzeczytanie jej.
Redakcja: Elsindel
Tytuł: Opowieści z Wilżyńskiej Doliny
Autor: Anna Brzezińska
Wydawnictwo: AW RUNA
|