19-07-2003, 17:43
Flint 2274 x przeczytano
Debiutancka powieść Wawrzyńca Podrzuckiego, "Uśpione Archiwum", ukazała się niedawno nakładem Agencji Wydawniczej RUNA. Pierwsze wrażenie było jak najbardziej pozytywne – na okładce fajna ilustracja autorstwa Przemysława Truścińskiego, znanego komiksiarza, satysfakcjonująca grubość (500 stron), a przede wszystkim zachęcający tekst na ostatniej stronie okładki, zapowiadający, że mamy do czynienia z pozycją co najmniej niesztampową, jeśli nie nowatorską. Przy okazji dowiadujemy się też, że mamy do czynienia z pierwszą częścią trylogii.
Autor roztacza przed czytelnikami wizję Drzewa – gigantycznej, żyjącej struktury, na której ludzkość znalazła nowy dom po tym, jak Ziemia została zniszczona. Drzewo jest podzielone na segmenty, a także wyróżnia się pewne pionowe strefy – od skrajnie stechnicyzowanego Wierzchołka po niezbadany i wzbudzający strach Dół, w którym ponoć dzieją się niezwykłe i potworne rzeczy. Kolejne karty powieści odkrywają przed czytelnikami prawdziwy obraz tego świata, o wiele bardziej skomplikowany, a także prawdę o powstaniu Drzewa i rzeczywistą historię Ziemi.
Narracja koncentruje się na postaci Thomasa Farquaharta, młodego strażnika prawa z osady New Cheshire. Na swej drodze spotyka on Gerharda von Klosky´ego, tajemniczą postać kryjącą wiele sekretów, a także Regulamin – dziwaczną istotę, której istnienie znacząco wpłynie na losy dwóch mężczyzn, między którymi z czasem wytworzy się więź prawdziwej przyjaźni. Razem z tymi podróżnymi będziemy zwiedzać Drzewo, poznawać jego rozliczne tajemnice i historię, a wreszcie – rozpoczniemy wyprawę, która zmieni na zawsze losy ludzkości.
Jeśli chodzi o fabułę, to nie olśniewa ona nowatorstwem – prastary motyw mistrza i ucznia, wielkie zadanie, które muszą wykonać, wreszcie oczywista wyjątkowość postaci, które spotykają się i jednoczą siły, by to zadanie wykonać – wszystko to już było, w takiej, czy innej formie; same wydarzenia jednak układają się w ciekawą historię, której zakończenie ciężko przewidzieć. Pochwalić za to niewątpliwie należy kreację świata, który jest pomysłowy i nieszablonowy, proszący się zresztą o osadzenie w nim systemu RPG. Drzewo opisane jest szczegółowo, wszystkie elementy pasują do siebie, tworząc wiarygodny układ. Zwłaszcza, że u jego korzeni tkwią naukowe podstawy – autor wykorzystał swoje doświadczenia (jest mikrobiologiem) podczas jego konstrukcji i eksploatacji. Opisani bohaterowie są ciekawi, aczkolwiek nieznośnie monochromatyczni – ciężko tu o postać niejednoznaczną, każdy jest albo dobry, albo zły – a sam autor poprzez sposób narracji wartościuje te postaci i w oczywisty sposób pokazuje, które darzy sympatią, a które nie.
Ciężko oceniać przekaz, który niesie ze sobą książka, mając do dyspozycji jedynie pierwszy tom trylogii, więc nie będę tego robił. Powiem tylko, że w tej historii drzemie olbrzymi potencjał, który – mam nadzieję – autor wykorzysta. Nie da się jednak przeoczyć niechęci autora do religii i propagowania ewolucjonizmu – pojawiające się w książce motywy religijne zawsze są kontestowane, albo wręcz wykpiwane i ośmieszane.
Książka niestety nie jest napisana przystępnym językiem – bo abstrahując od terminów naukowych, niezbędnych do opisania pewnych zjawisk, czy licznych neologizmów, również w mowie (autor opracował zupełnie nowy, choć wzorowany na naszym, repertuar przekleństw; choć popełnił poważną niekonskewencję – oto bowiem bohaterowie wymieniają imię Chrystusa, choć o chrześcijaństwie na Drzewie nie ma mowy), mamy do czynienia również z niepotrzebnym komplikowaniem przekazu poprzez stosowanie słów, które mają prostsze i powszechniejsze odpowiedniki (np. "ekspandujący" zamiast "wydłużający się") – czyli "dukajszczyzną" (w manierze tej celuje bowiem Jacek Dukaj). Poza tym jednak lektura jest przyjemna, nie zdarzają się zdania – potworki ani podobne potknięcia.
Mimo pewnych wad, "Ukryte Archiwum" to książka dobra. Wartka akcja, trudna do przewidzenia fabuła, wreszcie nowatorski i niezwykle barwny świat – wszystko to zachęca do sięgnięcia po najnowszą pozycję AW RUNA. Zwłaszcza, że cena jest bardzo przystępna.
|