Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Moneyball - recenzja
31-01-2012, 20:11 | 2697 x przeczytano | Przemek Wasik
Sportowa rywalizacja, ogromne emocje, przepłacane gwiazdy i setki tysięcy rozemocjonowanych kibiców. Nie, tym razem nie będzie mowy o piłce nożnej, a o baseballu. Choć w Europie mało kto zna dokładne zasady, nie mówiąc już o czynnym czy nawet biernym zainteresowaniu tą dyscypliną, to za oceanem dla wielu stanowi ona sens życia. W lepiej znanym mi futbolu zwykło się mawiać, że „pieniądze nie grają” a boisko wszystko zweryfikuje. Odnosi się to do gigantycznych różnic w budżetach klubów. Jedne wydają niebotyczne kwoty i opłacają bajeczne kontrakty gwiazd, kiedy inne zespoły ledwie wiążą koniec z końcem. O tym właśnie traktuje Moneyball Bennetta Millera, tyle że w odniesieniu do baseballu, w którym to zjawisko dysproporcji jest równie powszechne.

Chyba każdy widział jakiś film o baseballu. Temat ten był w kinematografii przedstawiany na wiele sposobów. Od ciężkiej pracy całego zespołu, popartej dyscypliną i wyrzeczeniami, poprzez wielkie przemiany i spektakularne sukcesy zespołów z góry spisywanych na porażkę, aż po heroiczne wyczyny pojedynczych zawodników i motywacyjne cuda trenerów. Osobiście, nie mam szczególnie pozytywnych wspomnień związanych z tą tematyką - choć w mojej pamięci przewija się wiele obrazów z tym związanych. Jako wielkiemu zwolennikowi sportu, takie filmy przyjemnie mi się oglądało, ale raczej ze względu na uniwersalność tego gatunku, gdzie każde wydarzenia można odnieść do swojej dyscypliny-faworyta. Lecz moje sceptyczne podejście w tej materii zmieniło się już po kilku początkowych scenach Moneyball. Nie jest to kolejny film z serii wzniosłych sportowych bajeczek. Jest to opowieść o rywalizacji w brutalnym świecie sportu, rządzonym pieniędzmi. Interesująca fabuła, poruszająca ciekawe problemy, poparta jest mistrzowską grą aktorską i zrealizowana została w świetnym stylu. Nie bez przyczyny obraz ten dostał aż 6 nominacji oscarowych, w tym za najlepszy film. A smaczku całości dodaje fakt, że ta historia wydarzyła się naprawdę.

Bywają takie mecze, kiedy tylko jeden zawodnik jest droższy od całej drużyny przeciwnej. Nie odnosząc się już do etyki wyceniania ludzi, czy ich umiejętności, zastanawiające jest, że w sporcie zespołowym jeden gracz może być więcej „wart” niż cała drużyna. Nie zgodziłby się z tym stwierdzeniem Billy Beane - główny bohater Moneyball. Jest to niezwykle ambitny manager, sprzeciwiający się hegemoni bogaczy. Stawia sobie za cel wyrównaną walkę, mimo o wiele „chudszego” portfela. Niespodziewanie odnajduje na swojej drodze sojusznika z nietypowym pomysłem na sukces. Ich sekret opiera się niejako na idei gry zespołowej, a więc wykorzystaniu najlepszych cech każdego z zawodników. Daje to miejsce na słabości jednostki w dążeniu do potęgi drużyny. Charyzmatyczny Billy Bean musi wykazać się ogromną odwagą i pewnością siebie, stosując pionierskie metody, oparte na pomyśle Petera Branda- nieco nieporadnego, ale przesympatycznego pomysłodawcy tej nowatorskiej strategii. Choć intuicja nie zapowiada spektakularnych sukcesów, a sceptycznie nastawiony sztab zespołu z trenerem na czele nie ułatwia pracy, to mimo początkowych niepowodzeń, nasi bohaterowie uparcie prą do przodu wierni idei.

Czym jest nowatorska strategia? Intuicja zastąpiona matematyką, pieniądze- statystykami, a wielkie gwiazdy pozornie przeciętnymi zawodnikami. Billy pod wpływem Petera daje szanse spisanym na straty graczom, którzy choć na pierwszy rzut oka nie wykazują geniuszu, to pod pewnymi względami wyróżniają się na tle innych. Teoretycznie rzecz biorąc, powinno się udać, jednak czy próba przeliczania ludzkich osiągnięć może się powieść ? Czy czynnik przypadkowy i to co w sporcie najpiękniejsze, czyli nieprzewidywalność i zaskakujące wyniki, dają się wyeliminować ? „Moneyball” porusza także inne ważne problemy, mianowicie dylematy młodych ludzi u progu sportowej kariery, czy wpływ źle zdiagnozowanego talentu przez scoutów. Na przykładzie przeszłości Billego przekonujemy się, jak wielką krzywdę można wyrządzić młodemu człowiekowi jedną złą decyzją.

Czas spędzony na seansie Moneyball, nie jest czasem straconym. Film ogląda się nie tylko przyjemnie, ale też na bieżąco wzbudza w widzu różne emocje. Odpowiednio skonstruowana fabuła odsłania szare strefy baseballowej rzeczywistości, pokazując jak wyrachowanymi prawami jest ona rządzona. Wątek główny przeplatany jest retrospekcjami z życia głównego bohatera, przez co rośnie w nas sympatia do głównego bohatera, i z jeszcze większą mocą chcemy, by mu się udało. W zasadzie film bardziej skupia się na machinie napędzającej ten biznes, aniżeli na samych rozgrywkach – dlatego scen czysto sportowych jest tutaj niewiele. Ogromnym atutem jest oczywiście obsada. Mistrzowskim kunsztem aktorskim oczarowuje Brad Pitt, odtwórca roli niezłomnego managera. Bez zbędnego zadęcia odgrywa powierzoną mu postać na najwyższym poziomie, w pełni zasługując na nominację oscarową za najlepszego aktora pierwszoplanowego. Także asystent managera, Peter nie pozostaje w cieniu. Nominowany do Oscara za najlepszego aktora drugoplanowego, Jonah Hill wprowadza swoją postacią świetną atmosferę, a wiele wątków z nim w roli głównej, jeszcze na długo po filmie wywołuje uśmiech na twarzy.

Moneyball to pozycja obowiązkowa dla każdego fana sportowych emocji. Ta poruszająca i zastanawiająca opowieść nie przejdzie bez echa u żadnego widza, skłaniając do refleksji i rzucając nowe światło na sportową rywalizację.

Autor: Przemek Wasik
Redakcja: paulina wasik


Czas trwania: 2 godz. 13 min.
Gatunek: biograficzny, dramat, sportowy
Premiera PL: 9 grudnia 2011 r.
Produkcja: USA
Reżyseria: Bennett Miller
Scenariusz: Aaron Sorkin, Steven Zaillian
Obsada: Brad Pitt, Jonah Hill, Philip Seymour Hoffman


Ocena:
 
Ogólna
85%
 
Ocena końcowa: 85%
 

 


 
02-02-2012, 11:02 | konieczko | Komentarzy w sumie: 47
Dobry film z interesującym zakończeniem


Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.