Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Wilk z Wall Street - recenzja filmu
28-03-2014, 19:38 | 3157 x przeczytano | Solo
Niewielu widzów zdaje sobie sprawę z tego, iż film pod tytułem „Wilk z Wall Street” jest filmem biograficznym, w dodatku opartym na książce.

„Wilka z Wall Street” stworzył bardzo znany i ceniony na całym świecie reżyser, mianowicie pan Martin Scorsese. Główną rolę w tym filmie oczywiście odegrał wspaniały Leonardo Di Caprio, jednakże również pojawiły się tam takie znane twarze jak genialny zdobywca Oscara Matthew McConaughey, zabawny Jonah Hill oraz przepiękna Margot Robbie.

Film opowiada historię Jordana Belforda (Di Caprio), który wykorzystuje załamanie się giełdy i z dnia na dzień staje się miliarderem, używając do tego nie do końca legalne środki. Zbiera grupę swoich przyjaciół oraz innych, bezrobotnych byłych maklerów i dzięki ich pomocy razem tworzą ogromną korporację uzyskującą milionowe obroty. Oczywiście jej twórcą jest sam Belford. Główny bohater staje się wręcz Bogiem dla swoich pracowników, pokazując im jak łatwo można „wyrolować” innych i w ten sposób dorobić się majątku. Jego pełne pasji i emocji przemówienia oraz świetny humor nakręcają pracowników korporacji jeszcze bardziej. Jordan staje się bogatszy z każdą sekundą jego życia i finalnie tworzy ze swojej firmy maszynę do zarabiania ogromnych pieniędzy, w której jednocześnie dominują takie rzeczy jak: alkohol, tańczące, półnagie kobiety oraz różnego rodzaju używki. Wkrótce Belford sam staje się uzależniony od całej masy dopalaczy, jednak to nie powstrzymuje Jordana do tego, by zarabiać jeszcze większą ilość dolarów. Jego zaślepienie i fascynacja zielonymi papierkami i różnego rodzaju innymi rzeczami „upiększającymi” życie ostatecznie prowadzi go do zguby. Jak wszyscy wiemy; apetyt rośnie w miarę jedzenia. Dokładnie tak samo było z Jordanem Belfordem.

Wiele ludzi uznało po obejrzeniu tej ekranizacji, iż jest to zdecydowanie film roku. Ja jednak wstrzymam się z taką opinią. Oczywiście, obraz jest bardzo dobry, mógłbym wręcz powiedzieć, że wyborny. Szczególnie gra poszczególnych aktorów obfituje u mnie w genialne oceny. Leonardo di Caprio jak zawsze wykazał się wielkim zaangażowaniem w swoją rolę i odegrał ją z pasją i sercem – tak jak trzeba. Jednak znów Leo został przyćmiony przez innego, znanego aktora, ostatniego zdobywcę Oscara w roli pierwszoplanowej – Matthew McConaughey’a. Gwiazdor zagrał kilka krótkich scen i był w nich zdecydowanie najlepszy. To tylko świadczy o jego klasie jako aktora. Jonah Hill zagrał równie dobrze, co Leo, a Margot Robbie lśniła swym wysublimowanym pięknem i subtelnością w każdej scenie. Sama sceneria filmu również była dopracowana PERFEKCYJNIE i idealnie odzwierciedlała lata osiemdziesiąte, a to tylko podwyższa ocenę i prestiż tejże ekranizacji.

Martin Scorsese mimo swojego podeszłego już wieku znakomicie potrafił wyreżyserować wszystkie sceny. A były to sceny, które 72 latek nie bardzo już pamięta ze swojego życia, czy nawet nie wie, że coś takiego w ogóle może się zdarzyć, lub po prostu ze względu na swój szacunek do uciekającego powoli życia potępia. Jednak nie taki geniusz jak Scorsese.

Błędem pana Martina było jednak moim zdaniem to, że chciał on, by każda scena w tym filmie była epicka. W rzeczy samej zrobił to i śmiało można stwierdzić, że faktycznie każda lub przynajmniej większość ze scen w filmie opierała się bardzo mocno o epickość, jednak Scorsese nie bardzo potrafił je ze sobą połączyć. Jakby każda scena była zupełnie oddzielna, jakby była totalnie innym puzzlem, który nie łączy się z innymi. To tworzy film troszeczkę zagmatwanym. Kolejnym minusem i zarazem największym w całym filmie jest to, że Jordan Belford przez cały czas jest nam przedstawiany jako chciwy, nieuczciwy łajdak, dla którego liczy się tylko sex, używki i więcej sexu. W pewnym momencie filmu, powiedziałem sam sobie; dobra, okej, spoko, już wiem, że Belford to cham, ćpun i ogólnie największe zło chodzące po globie, ale idźmy już z fabułą dalej! Jednak tu pojawia się problem… dalszej fabuły nie ma.

Podsumowując; uważam, że „Wilk z Wall Street” w reżyserii Martina Scorsese może spokojnie konkurować z jego dotychczasowym najlepszym dziełem: „Infiltracją”. Dlatego chciałbym gorąco polecić ten film wszystkim tym, którzy są w świetnym humorze, ze smakowitym jedzeniem i dobrym trunkiem przy sobie. By przypadł komuś do gustu, ekranizacja ta musi go po prostu rozśmieszyć. Muszę jednak ostrzec przed jeszcze jednym – trzeba obejrzeć ”Wilka” w samotności i w pełnym skupieniu tak, by dostrzec perfekcyjne dialogi, fantastyczną grę aktorską, piękne dziewczyny i by poczuć troszkę „balangowej” atmosfery.

Autor: Piotr "Solo" Solarz
Redakcja: V-BOT



Gatunek: Biograficzny, Komedia kryminalna
Produkcja: USA
Premiera: 3 stycznia 2014 Polska, 17 grudnia 2013 USA
Reżyseria: Martin Scorsese
Scenariusz: Terence Winter


Informacje dodatkowe:
 
Kategoria  
 Film fabularny
 

 


 
10-04-2014, 21:51 | konieczko | Komentarzy w sumie: 47
Po takiej recenzji, aż trzeba kupić film na DVD.


Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.