Ten serwis używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz terminal może działać lepiej. Chcesz wiedzieć więcej?
Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Labirynt fauna - recenzja (ślepym okiem)
 10-04-2007, 13:36
 ARTUT
 3682 x przeczytano

Do diaska! Początek tego filmu wyglądał całkiem przyzwoicie. Spodziewałem się ciekawej rozrywki dalekiej od fantastyki śmierdzącej Harrym Potterem i Opowieściami z Narnii. Psia kostka... zawiodłem się sromotnie! Zmarnowałem sobie wieczór, który mogłem poświęcić na durne gapienie się w telewizor. Może miałbym okazję przyjrzeć się kolejnemu niesamowitemu turniejowi prowadzonemu przez Krzysztofa Ibisza, bądź przynajmniej dowiedzieć się, co słychać u bliźniaków z M jak Miłość.




Rzecz się dzieje w Hiszpanii w czasie II wojny światowej. Czerwoni partyzanci biegają po lesie (widzowi może się wydawać, że oni to są ci dobrzy), a za nimi gonią granatowi (czyli teoretycznie ci źli). Strzelają do siebie, wysadzają różne rzeczy i ogólnie chyba sprawia im to dużo frajdy. Jest sobie wielki i niedobry kapitan, który ściąga do siebie brzuchatą „kobiałkę”, mającą w środku jego pierworodnego synka. Gościu się ostro napala, bo jak wiadomo, każdy niedobry kolo, musi po sobie zostawić następcę. Niestety ta brzuchata, ma już kilkunastoletnią córkę (ma na imię Ofiara czy jakoś tak). Nowy tatuś nie lubi smarkuli, bo ta nie ma jaj, i nie będzie z niej dobry "zły bohater". Ziomalka postanawia więc "pójść do krainy marzeń". Trafia do labiryntu wybudowanego przy przydomowym ogródku przez nie wiadomo kogo. Tam poznaje brodatego i obdarzonego wielkimi rogami typa z kopytkami. Faun wciska młodej różne farmazony i ta przenosi się do fantastycznego świata, z którego czasem sobie wraca.




Wynudziłem się na tym filmie jak diabeł na pokucie. Nagród filmowych nałapało to "dzieło" co nie miara. Widać, że jeśli ma się kasę, to można i z polsatowskiego serialu Samo życie zrobić laureata złotych krokodyli, kangurów, konwalii itp. wręczając je od Paryża po Małkinię na licznych galach i festiwalach.




Niech to dunder świśnie! Toć to ani film wojenny, bo pomimo, że tłuką się jak diabli, to bez przerwy montażysta wcina tą małą z głupią książką, ani tym bardziej baśń fantasy dla dzieci, bo rżną się jak diabli i jucha lata jak w historii o Rambo. W dodatku koziołek strzela takimi tekstami do Ofermy (czy jak jej tam było), że nie wiadomo, co mu chodzi po tym kosmatym, rogatym łbie.




Kto przy zdrowych zmysłach weźmie do kina swoje ukochane pociechy, by oglądały sceny, w których w łeb strzelają z przyłożenia durnym wieśniakom, katują na śmierć komunistów i robią facetowi na ostro uśmiech jak Jockerowi w Batmanie?




Iluż ja się zachwytów naczytałem w prasie i internecie na temat tej szmiry. Że niby porywająca opowieść, że pozycja obowiązkowa dla miłośników fantasy... BZDURA!




Ale ponieważ człowiek ze mnie rozsądny i sprawiedliwy, muszę przyznać, że zdjęcia są zrobione naprawdę dobrze. Praca kamery wygląda rozsądnie. To chyba jedyna zaleta tego filmidła.




Labirynt fauna polecam wszystkim facetom, którzy golą nogi, a ich mamy pomagają im się ubierać każdego poranka. Film sprawi im na pewno wiele radości.




 
Autor: Artur "ARTUT" Machlowski
Redakcja: Marcin „Sharn” Byrski


Labirynt fauna



 
Tytuł: Labirynt fauna
Reżyseria: Guillermo del Toro
Scenariusz: Guillermo del Toro
Obsada: Ariadna Gil, Ivana Baquero, Sergi López, Maribel Verdú, Doug Jones, Álex Angulo, Manolo Solo, César Vea, Roger Casamajor, Ivan Massagué, Gonzalo Uriarte, Eusebio Lázaro, Francisco Vidal, Juanjo Cucalón, Lina Mira
Zdjęcia: Guillermo Navarro
Muzyka: Javier Navarrete
Scenografia: Eugenio Caballero
Produkcja: Hiszpania , Meksyk , USA
Gatunek: dramat, fantasy  
Data premiery: 2007-03-30 (Polska) , 2006-05-27 (Świat)
Dystrybutor: Kino Świat

Informacje dodatkowe:
 
 

Ocena:
 
Ogólna
5%
 
Ocena końcowa: 5%
 

Komentarze:


 
10-04-2007, 20:34 | cOnan Barbarian | Komentarzy w sumie: 85
"Nowy tatuś nie lubi smarkuli, bo ta nie ma jaj..."

Trafiłeś w samo sedno ;)


 
10-04-2007, 20:16 | XeroBoy | Komentarzy w sumie: 1286
Z tym nawet nie da się wdawać w polemikę z braku argumentów, które by można obalać.
To jest po prostu najmojsza recenzja Artuta... Ale mojsza jest lepsza.


 
10-04-2007, 18:47 | ARTUT | Komentarzy w sumie: 4706
odp Craven: "Siusiak jesteś ARTUT"

Mateuszu, wolał bym, żebyś się w ten sposób nie zwracał do mnie. Merytoryczny poziom dyskusji powinien być powyżej zera... ;-P

A tak w ogóle to sam jesteś siusiak :-P

<lol>


 
10-04-2007, 18:45 | ARTUT | Komentarzy w sumie: 4706
odp Craven:

Sharn to publikował. Rzeczywiście, bez rewelacji. Podłubię przy formatowaniu.

Jeśli zaś chodzi o resztę to pudło. Zwróć uwagę na dopisek (ślepym okiem). Ten cykl recenzji z założenia ma być mało merytoryczny (choć mimo wszystko kilka konkretów znajdziesz). Owszem, miał trochę rozbawić czytelnika (mam nadzieję, że się udało).

A nie bez przyczyny wybrałem ten właśnie film. On mi się bardzo niepodobał i postanowiłem go zjechać. Ot co :-P


 
10-04-2007, 18:06 | Craven | Komentarzy w sumie: 1722
Syfnie zformatowana ta recka. Kto oddziela obrazkami dwie linijki tekstu?

Poza tym uciekasz w szydzenie, zamiast bardziej rzeczowych argumentów. Puściłeś kilka bąków, że się nudziłeś, że naiwny film i w sumie tyle. Reszta to próby rozbawienia czytelnika.

Narzucają mi się dwa uzasadnienia:

- Jak to zwykle poszedłeś na film nawalony, bawiłeś się komórką ew. kręciliście sobie suty z nieletnimi V-ludźmi i wydaje Ci się, że się nudziłeś.

- Specjalnie wysiliłeś się na coś kontrowersyjnego, żeby flejmik się zrobił - szczególnie ta rozpaczliwa próba rozdrażeninia ludzi tekstem o Eragonie przemawia za tą wersją :)


 
10-04-2007, 15:35 | ARTUT | Komentarzy w sumie: 4706
A nieprawda Xeruś bo mamusia Ofiary (czy jak jej tam) jest dobra, tylko kopie w końcu w kalendarz.

Marny ten film. Eragon był beznadziejny, ale przynajmniej momentami był śmieszny :-P


 
10-04-2007, 15:24 | XeroBoy | Komentarzy w sumie: 1286
"Czerwoni partyzanci biegają po lesie (widzowi może się wydawać, że oni to są ci dobrzy), a za nimi gonią granatowi (czyli teoretycznie ci źli)."
> Labirynt fauna nie przedstawia żadnej postaci pozytywnej. Poza Ofelią. Kłopot właśnie w tym, że nikt nie jest dobry w tym świecie, dlatego dziewczynka ucieka do wymyślonego.

>Kto przy zdrowych zmysłach weźmie do kina swoje ukochane pociechy, by oglądały sceny

Film jest od lat 15, wpuszczają za okazaniem legitymacji ;p


 
10-04-2007, 14:15 | eXscythe | Komentarzy w sumie: 303
nie zrozumiałeś przesłania


 
10-04-2007, 13:47 | ARTUT | Komentarzy w sumie: 4706
Hahahahahhaha... jestem zły i okrutny. Drwię z mięczaków... nie mogę się doczekać tych komentarzy w stylu "nie zrozumiałeś przesłania", "jak mogła ci się nie podobać ta porywająca historia"... ;-P



Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   

Witamy na Oficjalnej Stronie Andrzeja Pilipiuka.
Profil użytkownika
Pseudonim

Hasło

Zapisz login

Przypomnij hasło!
Rejestracja

Szukaj

Nowości w V-Sklepie




Na służbie:
Żołnierze: 0

Cywile: 44

Statystyki wizyt:
Wizyty: 3514812
Dziś gości: 99
Ten miesiąc: 1446
Rekord gości: 43842
Gości wczoraj: 174