Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Kisuny - recenzja
17-04-2009, 12:03 | 4640 x przeczytano | Ardelin

Kisuny Artura Baniewicza to książka magiczna. Przynajmniej w pewnym sensie. Otóż to Książka-Która-Się-Nie-Kończy. Liczy sobie 551 stron, a wydaje się mieć co najmniej 2 000. Jakby po każdej przeczytanej stronie jakaś nadprzyrodzona, niezrozumiała siła doklejała od spodu dwie kolejne. Chyba każdy z nas zna uczucie swego rodzaju smutku i niedosytu, kiedy dociera do końca dobrej powieści, więc w zasadzie magiczne zwiększanie objętości książki mogłoby być zaletą. Ale nie jest.

Wybaczcie tę odrobinę złośliwości, ale wynika ona z tego, że już dawno nie zawiodłam się na książce aż tak bardzo. Bo też nic nie zwiastowało katastrofy. Artur Baniewicz to pisarz już dosyć dobrze znany. Jest autorem cyklu fanstasy o czarokrążcy Debrenie z Dumayki  i paru książek sensacyjno-militarnych (m. in. Drzymalski przeciw Rzeczpospolitej i Dobry powód, by zabijać), które spotkały się z ciepłym przyjęciem mediów. Temat najnowszej książki Baniewicza także zachęcał do lektury. Mamy niedaleką przyszłość. Obwód Kalingradzki odłącza się od Rosji i toczy z nią wojnę. W tym czasie do Kisun trafia grupa Rosjanek, które wiedzą więcej, niż powinny. Rozpoczyna się zacięta walka o to, kto dotrze do nich pierwszy. Tym samym spokojna mazurska wieś staje się centrum wydarzeń, które zaważyć mogą na losach całej Europy. W obronie rosyjskich uciekinierek staje polski przemytnik Janusz Krechowiak i bezkompromisowa porucznik Marzena Pawluk ze Straży Granicznej. Niezły pisarz, niezły pomysł na fabułę, więc w czym problem?

Między innymi w słabej kompozycji. Książka sprawia wrażenie, jakby składała się z dwóch bardzo luźno ze sobą związanych części. Trochę tak, jakby pierwsze 150 stron pochodziło z zupełnie innej powieści, choć opisującej przygody tego samego bohatera. Myślę, że efekt końcowy byłby zdecydowanie lepszy, gdyby autor trochę tę część zredukował. Albo  odwrotnie – zdecydował się na jej rozbudowanie i wydanie w osobnym tomie, zamiast doklejać ją do właściwej akcji Kisun.

Powiada się, że Baniewicz pisze swoje książki z niespotykanym rozmachem. Kisuny nie są pod tym względem wyjątkiem. Tylko że akcja, choć wartka, chwilami niesamowicie nudzi. Zmieniają się ludzie, zmieniają się lokacje, a ja miałam wrażenie, że wciąż oglądam jedną i tę samą scenę.

Zawód sprawiają także kreacje kobiece. Zaskakujące jest to, że żadna z występujących w książce dziewczyn nie zachowuje się jak kobieta. Na dodatek większość z nich jest do siebie podobna. Z tego też powodu bardzo trudno było mi uwierzyć w realność bohaterek. Co ciekawe, postacie mężczyzn wykreowane są zdecydowanie lepiej i barwniej, a ich charakterologiczne zróżnicowanie oraz wielowymiarowość imponują. Szkoda, że sztuka ta nie udała się i przy opisach bohaterek.

Trzeba jednak zaznaczyć, że Kisuny Baniewicza to książka sensacyjno-wojenna, a akurat na wojskowości autor się zna. Wszystkie jego opisy tchną fachową pewnością siebie, a fabuła powieści skonstruowana jest z niezwykłą dbałością o realia. Dlatego też mimo wszystko polecam tę książkę zagorzałym miłośnikom militariów. Myślę, że znajdą w niej coś dla siebie, a na wszelkie inne niedociągnięcia przymkną oko.


Autorka: Natalia „Ardelin” Wójciak
Redakcja: Marcin „Sharn” Byrski

Dziękujemy wydawnictwu W.A.B. za udostępnienie darmowego egzemplarza do recenzji.


Kisuny



 
Tytuł: Kisuny
Autor: Artur Baniewicz
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Wymiary: 160 x 240 mm
Liczba stron: 552
ISBN: 978-83-7414-425-4 

Informacje dodatkowe:
 
Wydawca  
Premiera  
 Czerwiec 2008
Cena  
39.90 PLN
 

Ocena:
 
Ogólna
30%
 
Ocena końcowa: 30%
 

 
Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.