Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Księga Całości #1: Północna granica - recenzja
08-06-2009, 23:17 | 5300 x przeczytano | Ardelin

Feliks W. Kres to pisarz dobrze znany, a jednak owiany mgiełką tajemnicy. Choć jest laureatem wielu nagród, w tym prestiżowej Nagrody im. Janusza A. Zajdla, niewiele o nim wiadomo, bo wysoko ceni sobie prywatność. Posiada grono zagorzałych fanów, ale także niemałą gromadkę zajadłych przeciwników. Nic w tym zresztą dziwnego, bo Kres jest pisarzem zupełnie wyjątkowym, przez co wzbudza spore emocje. Kto go jeszcze nie zna, ma teraz okazję nadrobić braki, a to dzięki wznowieniu Północnej granicy.

Z ogromną przyjemnością sięgnęłam po tę książkę po raz kolejny. Północna granica jest opowieścią osadzoną w stworzonym przez Kresa od podstaw, unikatowym i fascynującym świecie, zwanym światem Szereru. Tytułowa granica jest niespokojnym miejscem na samym skraju Wiecznego Cesarstwa, w którym ścierają się dwie niepojęte, obdarzone niemal boską mocą siły – Szerń i Aler. Obie rządzą podległymi im krainami, a ich wyroki są niezrozumiałe i często bezlitosne. Istoty z drugiej strony granicy są uosobieniem obcości, a przez to wzbudzają w mieszkańcach imperium odrazę i strach. Samotna armektańska stanica z coraz większą trudnością odpiera ataki obdarzonych przez Aler rozumem stworzeń. My, czytelnicy, przypatrujemy się tym zmaganiom z pierwszej ręki, poznając indywidualne historie załogi stanicy, oglądając kolejne bitwy, ale także i codzienne, szare żołnierskie życie.

Północna granica to naprawdę mocna, chwilami wstrząsająca lektura. Autor wojny nie upiększa, nie uwzniośla, nie poetyzuje. Ale w całym tym brudzie, mroku i okrucieństwie, które oglądamy, dostrzec można czasem odrobinę piękna. A ponieważ nie jest ono podkreślane nadętą wymową i piętrowymi metaforami, tym bardziej chwyta za serce. Bo oszczędny, jasny styl jest wizytówką Kresa, który daleki jest od formalnych eksperymentów i niepotrzebnego udziwniania.

Pisarz serwuje nam kawał dobrej, nienagannej warsztatowo prozy, którą cały czas stara się ulepszyć. Paradoksalnie, dowodem na perfekcjonizm Kresa może być drobny błąd, który zakradł się do tego wydania książki. Otóż jeden z bohaterów wydaje dyspozycje: Gdybym zginął, dowodzenie przejmuje Rest. Ale tylko do końca bitwy, potem całością dowodzisz ty, Rest. Jesteś jeźdźcem, znasz teren, będziesz umiał prowadzić oddział. Skąd to dziwne, absurdalne powtórzenie imienia i kto tak naprawdę miał dowodzić? Ano odpowiedź znajdziemy w wydaniu Trickstera z 1995 roku, w którym fragment ten wygląda następująco: Gdybym zginął, dowodzenie przejmuje Rest. Ale tylko do końca bitwy, potem całością dowodzisz ty, Drwalu. W oddziale jest więcej piechoty, niż jazdy i lepiej, żeby dowodził piechur. Pisarz widocznie przemyślał rozkaz i stwierdził, że logiczniejsze jest, by w bitwie dowodził ciężkozbrojny, natomiast w terenie – jeździec. Tylko wprowadzając tę kosmetyczną zmianę, zapomniał zmienić imię w pierwszym zdaniu. Ale ta jedna drobna pomyłka daje czytelnikowi wskazówkę co do tego, jak nieustająco Kres pracuje nad swoimi tekstami, by puścić w świat powieść coraz lepszą.

Warto jeszcze dodać, że autor Północnej granicy ma niespotykaną umiejętność kreowania pełnokrwistych, zróżnicowanych charakterologicznie bohaterów i realistycznego przedstawiania ich wewnętrznych rozterek. Jest to o tyle ważne, że powieść ta w dużej części opowiada o konflikcie między powinnością jednostki a niezbadanymi wyrokami Szerni, jak również o tym, jak postrzegamy obcość, inność i jak na nią reagujemy.

Sięgnijcie po tę książkę, jeśli macie śmiałość wkroczyć do mrocznego świata wykreowanego przez Feliksa W. Kresa. Warto.

 
Autorka: Natalia „Ardelin” Wójciak
Redakcja: Marcin „Sharn” Byrski
 
Dziękujemy wydawnictwu MAG za udostępnienie egzemplarza do recenzji.
 

Księga Całości #1: Północna granica



Tytuł: Księga Całości #1: Północna granica
Autor: Feliks W. Kres
Oprawa: miękka
Liczba stron: 350
ISBN: 978-83-7480-128-7

Informacje dodatkowe:
 
Wydawca  
 Mag
Premiera  
 Kwiecień 2009
Cena  
29.99 PLN
 

Ocena:
 
Ogólna
85%
 
Ocena końcowa: 85%
 

 


 
09-06-2009, 14:57 | Ardelin | Komentarzy w sumie: 189
Większej czcionki i marginesów. W poprzednich edycjach "Księgi Całości" wydanych przez Maga marginesy były naprawdę minimalne - teraz są jakieś trzy razy szersze. Wygodniej się czyta, ale książka znacząco zwiększa swoją objętość. W każdym razie, to wydanie nie jest w żaden sposób rozszerzone.


 
09-06-2009, 13:47 | Mustafa | Komentarzy w sumie: 416
A ja mam pytanie, czy to wydanie jest w jakiś sposób rozszerzone względem oryginału? Trzymałem je w ręce i to 350 stron w uczciwym rozmiarze, natomiast stara wersja miała ok 230 w mniejszym rozmiarze. To tylko kwestia większej czcionki?


Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.