Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Pierścienie Saturna. Angielska pielgrzymka - recenzja
08-01-2010, 14:20 | 4012 x przeczytano | Ardelin

O książce W. G. Sebalda trudno jest pisać, a to dlatego, że Pierścienie Saturna nie są zwykłą powieścią. Dzieło to zbliża się raczej do eseju, zabierając czytelnika w niesamowitą podróż w przeszłość, misternie łącząc w sobie elementy historii, gawędy i fikcji literackiej. Obrazu dopełniają liczne, wykonane przez autora fotografie, luźno ilustrujące opisywane treści.

Główny bohater, alter ego pisarza, po tym, jak znalazł się w szpitalu w Norwich, wspomina długą wędrówkę po wschodniej Anglii, którą rozpoczął rok wcześniej. Sebald snuje swoją opowieść w sposób szczególny. Wolna, pełna dygresji narracja prowadzi nas nie tylko przez miejsca osobiście odwiedzone przez pisarza, ale zbacza też w odległe rejony Konga czy Chin. Na zasadzie skojarzeń uwaga autora prześlizguje się po różnych tematach, odsłaniając przed czytelnikiem mechanizmy działania naszej pamięci. Dla przykładu: dostrzeżone na plaży w Lowestoft sieci rybackie przywołują wspomnienie oglądanego w szkole czarno-białego filmu dydaktycznego, na którym widać było kołyszący się wśród ciemnych fal kuter. Wspomnienie to z kolei staje się dla Sebalda pretekstem do zagłębienia się w historię naturalną śledzia, a to znowu przywodzi na myśl szalony pomysł dwóch angielskich naukowców, którzy około roku 1870 marzyli o powszechnym oświetleniu miast dzięki rodzajowi fluorescencyjnej esencji wyciśniętej z martwych ryb.

Każda drobna rzecz – zapach, dźwięk, jakiś szczególny przedmiot – potrafi nakierować myśli autora na odmienny tor, przypominając jakieś miejsce, historię, dawno przeczytaną książkę czy obejrzany obraz. W ten sposób wyruszamy wraz z pisarzem w nierealną, niemal baśniową włóczęgę, w trakcie której odwiedzamy jedwabny szlak i Amsterdam, poznajemy życie Josepha Conrada, pochylamy się z zadumą nad czaszką Thomasa Browne’a (prawdopodobnego uczestnika przedstawionej na płótnie Rembrandta Lekcji anatomii doktora Tulpa), zwiedzamy ruiny zatopionego miasta Dunwich, które w średniowieczu stanowiło jeden z największych portów Europy, cofamy się do czasów bitwy pod Waterloo…

Podróż ta wydaje się nie mieć początku ani końca i wywołuje w czytelniku wyjątkowy, refleksyjny i melancholijny nastrój. Wszystko, co pojawia się w opowieści Sebalda, naznaczone jest piętnem rozkładu, nietrwałością. Może jest tak, jak pisał Oscar Wilde: Tragedią starości nie jest to, że człowiek się starzeje, lecz to, że pozostaje młodym. Wydaje się, że pisarz nie może się pogodzić z niszczącym działaniem czasu, tym, że widzi, jak wszystko przemija, podczas gdy on czuje się nadal tym samym człowiekiem, którym był zawsze. Wspominanie przeszłości autor stosuje jako swego rodzaju egzorcyzm, bo choć świat wciąż się zmienia, to przecież pamięć pozostaje, a w niej ludzie, którzy odeszli, nadal są żywi, podupadłe rezydencje oszałamiają przepychem, a w zniszczonych wojną miastach dzieci wciąż grają w klasy, nieświadome nadciągającej katastrofy.

Prawdopodobnie każdy na jakimś etapie swego życia dochodzi do momentu, w którym jest bardzo świadomy swojej śmiertelności i przemijalności świata, momentu, w którym zdarzenia i ludzie z przeszłości stają się niebywale pociągający, a jednocześnie odlegli i nieosiągalni jak nigdy dotąd. Dla każdego, kto choć raz wpadł w podobny nastrój, Pierścienie Saturna mogą stać się lekturą porywającą. Innych może znużyć pesymistyczny, odrobinę ponury ton tej niecodziennej opowieści. Jeszcze innym rozważania Sebalda mogą wydać się trochę naiwne i niedojrzałe, chociaż pewnie znajdą w nich ślad swoich własnych, dawnych refleksji.

Tak czy inaczej, jest to książka warta przeczytania. Być może początek nowego roku jest idealnym momentem na sięgnięcie po tę pozycję i zastanowienie się nad naszym stosunkiem do pamięci, historii i do własnej przeszłości.

 
Autorka: Natalia „Ardelin” Wójciak
Redakcja: Marcin „Sharn” Byrski
 
Dziękujemy wydawnictwu W.A.B. za udostępnienie egzemplarza do recenzji.
 

Pierścienie Saturna. Angielska pielgrzymka



 
Tytuł: Pierścienie Saturna. Angielska pielgrzymka
Autor: W.G. Sebald
Tytuł oryginału: Die Ringe des Saturn: Eine englische Wallfahrt
Przekład: Małgorzata Łukasiewicz
Oprawa: twarda
Wymiary: 123 x 195 mm
Seria: Don Kichot i Sancho Pansa
ISBN: 978-83-7414-541-1

Informacje dodatkowe:
 
Wydawca  
Premiera  
 Styczeń 2009
Cena  
44.90 PLN
 

Ocena:
 
Ogólna
65%
 
Ocena końcowa: 65%
 

 
Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.