Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Królewskie Psy #1: Morrigan - recenzja
04-05-2011, 23:07 | 5780 x przeczytano | Sharn

Fantasy. To termin, który mimo ogromu zagadnień, które obejmuje, kojarzy mi się zawsze w pierwszej chwili z natłuszczonym osiłkiem wymachującym mieczem i w pojedynkę lub z niewielką drużynką walczącym ze złem tego albo innego świata. Pewnie wpływ na to moje postrzeganie ma R.E. Howard i jego Conan, który wdarł się dawno, dawno temu w umysł dziecka i odcisnął swoje nieśmiertelne piętno. Po przeczytaniu setek opowieści dłuższych bądź krótszych, w fantasy szukam jednak czegoś innego – złożoności bohaterów, najlepiej dylematów moralnych targających nimi, niemożności ustalenia granicy między dobrem a złem, próby dokonywania wyborów z pełnymi tego konsekwencjami oraz realiów świata czy to historycznego, czy też zbliżonego do naszych wieków średnich albo starożytności. Może dlatego tak dobrze czyta mi się nieżyjącego już Davida Gemmella, który stał się dla mnie ideałem w snuciu opowieści z tego gatunku.

Toteż moje wrażenia po przeczytaniu lektury odnoszę do twórczości ulubionego pisarza, porównując je i analizując pod kątem właśnie jego książek. Nierzadko trafiam na dzieła wybitne lub też bardzo dobre, które są zupełnie odmienne i nie da się ich skorelować z wzorcową literaturą, ale jeśli już wpadnie mi w łapki ulubiony gatunek fantasy, to porównań nie da się uniknąć. Tak też stało się ze zbiorem opowiadań, czy też czterech mini powieści, Piotra Olszówki pt. Królewskie Psy: Morrigan, mającym swoją premierę w marcu tego roku na Pyrkonie

Świat przedstawiony przez autora spokojnie można odnieść do historycznych wieków średnich, kiedy dumni rycerze i żołnierze stąpali po ziemi, podejmując się przeróżnych zadań. Prawidłowa hierarchia społeczna od władców po chłopów oraz fachowe słownictwo pisarza prezentujące ekwipunek rycerski, utwierdzają nas w tym przekonaniu przez całą książkę. Średniowieczne realia dopełniane są przez opisy obyczajów, brud i smród panujący w miastach oraz niską wartość życia człowieka, zwłaszcza tego z niższych warstw.  Może zabrakło troszkę geograficznego położenia miejsc, w których odbywa się akcja tych czterech opowiadań, i aż prosi się o mapkę na początku lub na końcu zbioru, przedstawiającą świat, ale trudno – zdarza się.

Bohaterowie podani nam przez Olszówkę to postaci jak najbardziej złożone. Chociaż na pierwszy rzut oka niektóre wydawać się mogą dobre lub złe, lecz wrażenie to jest mylne. Po przeanalizowaniu całości nie sposób odpowiedzieć na pytanie, kto tak naprawdę w tych opowieściach jest poprawny moralnie, a co gorsza, trudniej w ogóle tutaj zdefiniować kodeks moralny. Bo czy postępowanie według własnych przekonań może być złe, skoro te wydają się bohaterowi prawidłowe?

Sama tytułowa Morrigan to z definicji czarownica, która zatruwa umysły właściwie tylko kilkorga ludzi, a ci już sami rozsiewają dalej zło niczym zarazę. Taką Morrigan może być każdy i w zasadzie autor nie daje nam prostej odpowiedzi na to, czy ona istnieje naprawdę, czy jest tylko usprawiedliwieniem zła mieszkającego w ludziach.

Autor pozostawia czytelnika po lekturze w stanie zupełnego rozbicia emocjonalnego, pełnego sprzeczności, pytań i rozmyślań. Zaskakujące zakończenia i niedopowiedzenia wywołują krzyk duszy odbiorcy. Ale ten krzyk też nie jest do końca określony. Czy wołamy z radości, że to już koniec, czy może wrzeszczymy ze złości na niespodziewane zakończenie, a może po prostu chcemy więcej Olszówki i jego Królewskich Psów? Każdy z nas sam musi sobie odpowiedzieć na to pytanie. Tylko czy będzie w stanie?

Zaskakująca w tym zbiorze jest jeszcze jedna rzecz. Otóż pośród tych gorzkich realiów zabarwionych krwią ofiar i zgiełkiem bitew, autor znajduje miejsce na odrobinę humoru. Wplata go tak delikatnie i subtelnie pomiędzy poważne teksty, że całość sprawia niesamowite wrażenie. Trzeba dodać, że dowcip Olszówka ma cięty i zabawny, a czytelnik pozna genezę wielu przydatnych zwrotów czy etymologię kilku ciekawych słów, jak np. emerytura. Autorowi należy się za to moje głębokie uznanie.

Z rozmysłem nie przedstawiam w tej recenzji poszczególnych historii, bo mam nadzieję, że jak najprędzej sięgniecie po nie sami. Należy jednak nadmienić, iż trzy z nich są więcej niż bardzo dobre, a jedna, ta najdłuższa, pt. Imię ojca powala na kolana tak, jak kiedyś zmiażdżyło mnie opowiadanie Rafała W. OrkanaMiód z moich żył.

Biorąc do rąk książkę Piotra Olszówki, nigdy nie przypuszczałem, że ujmie mnie tak bardzo. Ani opis z tyłu, ani okładka nie zapowiadały takiej dawki emocji, jaką zaserwował autor wewnątrz. I sięgając automatycznie do porównania z moim ulubionym pisarzem, stwierdzić mogę jedynie, że to fantasy na najwyższym poziomie, dla którego zawsze i o każdej porze chętnie znajdę czas. Polecam wszystkim!


Autor: Marcin „Sharn” Byrski
Redakcja: Natalia „Ardelin” Wójciak
 
Dziękujemy wydawnictwu COMM za udostępnienie egzemplarza do recenzji.
 

Królewskie Psy #1: Morrigan



Tytuł: Królewskie Psy #1: Morrigan
Autor: Piotr Olszówka
Wymiary: 125x195
Oprawa: miękka
Liczba stron: 448
Tytuł serii: Królewskie Psy
Wydanie: 1
ISBN: 978-83-62518-05-0

Informacje dodatkowe:
 
Wydawca  
Premiera  
 Marzec 2011
Cena  
34.90 PLN
 

Ocena:
 
Ogólna
95%
 
Ocena końcowa: 95%
 

 
Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.