Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Wojna na ściany - recenzja
02-12-2012, 10:41 | 3412 x przeczytano | paulina wasik
Banksy, człowiek bez twarzy i tożsamości, bezsprzecznie fenomen na skalę światową. Ogromną popularność i uznanie zdobył dzięki swoim pracom – intrygującym, humorystycznym, ironicznym, prowokującym muralom, wykonanym techniką szablonową. Na ich moc rażenia często składa się nie tylko treść, ale i miejsca dokonywanych wrzutów. Choć tematyka jego twórczości często jest antykapitalistyczna, a swego prawdziwego nazwiska nie ujawnia podobno by nie ulec komercjalizacji, to faktem jest, że stał się ulubieńcem gwiazd a w dzielnicach które „upiększał” ceny mieszkań szybowały w górę. Szał na jego punkcie nakręcany jest również aurą tajemniczości jaką generuje wokół siebie. Celowy zabieg czy wypadek przy pracy? Tego możemy się jedynie domyślać. O Banksym wiemy tylko tyle ile sam postanowił ujawnić. Wyraża siebie nie za pomocą słów, lecz sprayu. Nowa propozycja Wydawnictwa Sine Qua Non, Wojna na ściany, to zbiór jego manifestów, najdobitniej obrazujących co na pewne tematy sądzi tajemniczy artysta z Bristolu.

Polskie wydanie Wall and Piece, czyli Wojna na ściany, to album zawierający najlepsze, najbardziej znane prace Banksy’ego. Tekstu jest niewiele, w zasadzie sprowadza się do sporadycznego komentarza street-artowca, wskazującego na motywację czy inspirację do konkretnego wrzutu, instalacji lub akcji. Znajdziemy kilka anegdot oraz cierpką samokrytykę. Ponownie przeczytamy co natchnęło go do przejścia od graficiarza do szablonów, oraz czemu jest pacyfistą. Lewicujący wydźwięk raczej nie powinien odstręczać a na pewno sprawi wiele radości tym, którzy z niepokojem obserwują stan gospodarki i rynku pracy. Ta proporcja sporej ilości zdjęć w stosunku do niewielkiej tekstu pozostawia czytelnikowi-odbiorcy swobodę interpretacji i być może dopowiedzenia czegoś samemu.

Wojna na ściany to tytuł cenny również ze względu na to, że pokazuje pewną ewolucję Banksy’ego. Coraz śmielsze lokalizacje (nie tylko w Anglii), coraz bardziej pomysłowe formy i odważne słowa. Ale Banksy to nie tylko szablony. Zmienia techniki i materiały. Spod jego ręki wychodzą vlepki oraz rzeźby – na przykład słynna budka telefoniczna. Dał się poznać nawet jako „profanator” wielkich dzieł Moneta czy Van Gogha. Bawił się w partyzanta w mekkach miłośników sztuki – Tate Gallery, Luwrze, Brooklyn Museum i British Museum. Skradał się pod Mur Segregacyjny w Palestynie i bulwersował w Disneylandzie. Zawsze stąpając po cienkiej granicy między brawurą a głupotą. Niezmienny jest tylko motyw przewodni całej jego działalności i upór w dobitnym przekazaniu co akurat ma na myśli. Chociaż z Banksy’m jest jeden problem. Mianowicie, nigdy nie wiadomo kiedy i czy w ogóle brać go na poważnie. Czy jest nieokrzesanym artystą z misją komentowania paradoksów tego świata, czy może bardzo sprytnym biznesmenem, którego prace sprzedawane są za dziesiątki tysięcy dolarów. Może dorabia ideologię do plamy z farby, by ta mogła stać się przedmiotem publicznej dyskusji. Wokół niego pojawiają się same niewiadome i kontrowersje, czego przykładem może być chociaż film Wyjście przez sklep z pamiątkami. A może paradokument ten był przestrogą, żeby nie mądrzyć się za bardzo i nie nadinterpretować „sztuki Banksy’ego”. Przecież za jakiś czas może okazać się, że wszystkie te recenzje były tylko efektem sprytnej prowokacji, a my, piszący je, wyjdziemy na domorosłych znawców.

Wojna na ściany to też bezsprzecznie pięknie wydany album. Wydawnictwo Sine Qua Non przeszło samo siebie – książki nie chce się wypuszczać z rąk. Dobry papier, twarda oprawa i dbałość o szczegóły, które uradują każdego książkofila. Znakomita oprawa dla znakomitej zawartości.  Egzemplarz o takiej klasie wydania można chcieć nabyć z samej potrzeby posiadania. Jak widać Banksy generuje same sprzeczności. Nie mniej jednak, czy to z pobudek estetycznych czy ideologicznych, z Wojną na ściany warto się zapoznać. Gorąco polecam.

Autor: paulina wasik
Redakcja: Piotr "dark kaczuszka" Krzystek

Dziękujemy Wydawnictwu Sine Qua Non za udostępnienie egzemplarza do recenzji.



Tytuł: Wojna na ściany
Autor: Banksy
Tłumaczenie: Kamila Kamińska
Wydawca: Wydawnictwo Sine Qua Non
Data wydania: 7 listopada 2012 r.
Cena: 69 zł

Ocena:
 
Ogólna
100%
 
Ocena końcowa: 100%
 

 
Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.