Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08

Strona startowa > Artykuły > Gry planszowe > Relic Runners - recenzja

Relic Runners - recenzja
29-10-2013, 23:27 | 3352 x przeczytano | Przemek Wasik
Gdy byłem dzieckiem, bardzo lubiłem filmy w których Harrison Ford wcielał się w rolę nieustraszonego archeologa Indiany Jonesa. Podobało mi się jak dzielny poszukiwacz przygód przedziera się przez kolejne grobowce, unika groźnych pułapek i rozwiązuje zagadki by odnaleźć upragniony skarb. Oczywiście nie dla siebie a dla muzeum. Wszystko to przy, absurdalnych momentami, wyczynach kaskaderów i charakterystycznej skocznej muzyczce, znanej chyba każdemu, kto oglądał któryś z filmów o archeologu w specyficznym kapeluszu. Choć filmy te już nie robią na mnie takiego wrażenia jak za młodu, jednak sam sentyment pozostał. Dziś mam okazję trochę wrócić do czasów, kiedy chciałem być małym odkrywcą. Dzieje się tak za sprawą najnowszej gry, która na polski rynek trafiła dzięki wydawnictwu Rebel. Nosi ona tytuł Relic Runners.

Relic Runners to sympatyczna gra, w której wcielimy się w nieustraszonych odkrywców, przeszukujących liczne świątynie i kapliczki w poszukiwaniu pradawnych artefaktów. Zdobywając je oraz eksplorując świątynie, otrzymujemy punkty zwycięstwa. Ten z graczy, który otrzyma ich najwięcej wygra rozgrywkę i zostanie okrzyknięty mianem najlepszego poszukiwacza skarbów.

Trzeba przyznać, iż gra Relic Runners wydana jest w sposób naprawdę imponujący. W środku znajdziemy między innymi kolorową planszę, na której losowo umieścimy świątynie oraz kapliczki. W pudełku znajdują się również różnokolorowe żetony, odzwierciedlające 3 poziomy świątyń, które będziemy eksplorować. Do tego żetony ruin i ekwipunku, figurki postaci i znaczniki ścieżek, skrzynek i racji żywnościowych. Każdy z graczy otrzyma również kartę swojej postaci. Jest ona dwustronna. Na jednej stronie mamy męski a na drugiej damski odpowiednik danej postaci. Poza płcią różnią się także tym, że jeden z odpowiedników ma swoją cechę specjalną. Może być zatem tak, że gracze umówią się, iż grają ze specjalnymi zdolnościami postaci bądź nie. Najciekawiej jednak prezentują się same relikty.

Gra mimo imponujących rozmiarów i mnogości elementów nie jest tak skomplikowana, jak może się wydawać na pierwszy rzut oka. Jako odkrywcy będziemy poruszać się po całej mapie. Odkrywać będziemy kolejne kafelki świątyń, w zależności od ich koloru będą nam one dodawać kolejne monety zwycięstwa bądź pewne inne bonusy. Dla łatwiejszego poruszania się po planszy będziemy budować ścieżki. Warto przemyśleć gdzie będziemy je stawiać, bo mogą się okazać kluczowe dla późniejszego przebiegu gry. Dla wykonywania akcji będziemy potrzebowali również zapasów żywności. Często zatem przyjdzie nam odwiedzać wspólny obóz. Gdy zbadamy całkiem świątynie, zabierając wszystkie już płytki wtedy na mapie pojawi się nam relikt. Jak go zebrać? Nie jest to takie łatwe, albowiem by to musimy przejeść z jednego punktu gdzie znajduje się dany relikt do drugiego o tym samym kolorze. Na koniec wygrywa ten kto zdobędzie najwięcej punktów zwycięstwa.

Przyznam że gra przypadła mi do gustu. Nie budzi ona złych emocji wśród graczy, ponieważ ci, rywalizując z sobą, raczej ścigają się w eksplorowaniu kolejnych świątyń i zbieraniu kolejnych reliktów. Nie wchodzą sobie zbyt często przy tym w drogę. Poza tym jest całkiem łatwa. Gdy pojmie się z grubsza zasady i rozpocznie pierwszą partię, dalej instynktownie gra powinna się potoczyć sama. Mogą w nią grać zarówno dorośli, którzy zamiłowani są w grach taktycznych, jak i małe dzieci wolące radośnie poruszać się po planszy, bez większej koncentracji i po prostu zbierać elementy świątyń i relikty. W jednym jak i drugim przypadku gra spisuje się bardzo dobrze. Można też poczuć klimat wyprawy po kolejnych świątyniach i wyścigów po cenne skarby. Tutaj lekkim zgrzytem pod względem fabuły może być samo zdobywanie reliktu. Bo dlaczego musimy być na polu z jednym reliktem by zdobyć taki sam gdzie indziej? Odkrywca znajdował jakiś artefakt to go zabierał. Jednak zdaję sobie sprawę, że chodziło tu o uatrakcyjnienie rozgrywki i sprawienie by bardziej taktycznie gracze do niej podeszli i to się sprawdza.

Nie da się nie powiedzieć o wydaniu, które wygląda naprawdę świetnie. Kolorowe żetony i zabawne grafiki fajnie z sobą współgrają. Szczególną jednak uwagę skupiają na sobie same relikty. Nie są to żetoniki, czy karty a bardzo ciekawe plastikowe figurki. Wszystko to zamknięte w dużym solidnym pudle. Za jakością idzie niestety również i cena. Gra do najtańszych nie należy. Jednak ci którzy zdecydują się na zakup nie powinni żałować swojego wyboru.

Chciałbym polecić grę Relic Runners. Jest to bardzo ciekawa a zarazem prosta gra. Polecam przede wszystkim rodzinom, które we wspólnym gronie mogą czerpać wiele przyjemności z zabawy.

Autor: przemek wasik
Redakcja: Piotr "dark kaczuszka" Krzystek

Dziękujemy wydawnictwu Rebel za udostępnienie egzemplarza do recenzji.



Tytuł: Relic Runners
Autor: Matthew Dunstan
Wydawca Pl: Rebel
Cena: 179.95 zł
Liczba graczy: 2-5
Czas gry: 50-60 min.

Ocena:
 
Ogólna
85%
 
Ocena końcowa: 85%