Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Dziedzictwo. Tom 1 - recenzja
14-02-2012, 16:26 | 2708 x przeczytano | tala86
Przeznaczenie zaczyna się wypełniać

Czy pamiętacie piętnastoletniego chłopca o imieniu Eragon, wychowującego się na farmie wuja? Jego życie uległo zmianie o 360 stopni, gdy znalazł niezwykły błękitny kamień, w ostatecznym rozrachunku okazujący się być smoczym jajem. Dzięki pomysłowości dziewiętnastolatka, Christophera Paoliniego, mogliśmy poznać losy Eragona i jego smoczycy Saphiry, których przeznaczeniem jest uwolnienie całej Alagaësi spod jarzma okrutnego Galbatorixa. W Dziedzictwie. Tom 1 powracamy do tego magicznego świata, aby poznać wynik ostatecznego starcia pomiędzy Galbatorixem i Eragonem. Żałuję tylko, że wydawnictwo Mag podzieliło ostatnią część serii na dwa tomy.

Eragon z Saphirą nadal wytrwale podążają na czele armii Vardenów w stronę Urû’baenu. Po drodze starają się przejąć największe miasta, i chociaż z pozoru wszystko idzie po ich myśli, to jednak Galbatorix zastawił na nich szereg pułapek. Największą jest fakt, że nie mogą liczyć na pomoc mieszkańców zajętych miast, czy możliwość wcielenia ich we własne szeregi. Wszyscy oni zostali zmuszeni do złożenia przysięgi w pradawnej mowie. Nie chcę dalej opisywać fabuły, aby nie zdradzać najistotniejszych wątków, dodam tylko, że Eragona i Saphirę czeka wiele nowych wyzwań i przygód. Jak sobie z nimi poradzą? O tym przekonajcie się sami.

Na początku chcę zaznaczyć, że dużym plusem książki jest przypomnienie na samym początku najważniejszych wiadomości, zebranych z trzech poprzednich tomów serii. Jest to istne wybawienie, szczególnie dla czytelników, którzy tak samo jak ja, czytali je już jakiś czas temu. Dzięki takiemu prologowi, oszczędzamy czas i nie musimy ciągle cofać się i przekopywać pierwsze trzy tomy, aby przypomnieć sobie niektóre z ważniejszych wątków.

Co do akcji, dzieje się tu znacznie więcej, niż na przykład w Brisingrze, jednak nie ma żadnego szaleństwa. Nic nas nie zaskakuje, a niektóre rozwiązania, jakie zastosował autor, mogą się wydawać wręcz przewidywalne. Sytuacje, które mogłyby zaskoczyć czytelnika, można zliczyć na palcach jednej ręki. Natomiast co do fabuły, to tutaj nie można mieć raczej żadnych zastrzeżeń. Jest ona prowadzona w bardzo prosty i składny sposób, więc w czasie czytania nie występują żadne zgrzyty, które mogłyby świadczyć o tym, że autor nie dopasował do siebie wszystkich wątków.

W Dziedzictwie, jak zresztą w każdym tomie, mamy do czynienia z narracją trzecioosobową, która nie skupia się jedynie wokół głównego bohatera, ale ukazuje także wydarzenia z perspektywy jego kuzyna Rorana. Jego wkroczenie na pierwszy plan fabuły mieliśmy okazję obserwować już w Najstarszym. Od tamtej pory Paolini płynnie przechodzi pomiędzy przygodami obu postaci. Jak dla mnie, jest to kolejny plus na korzyść tej powieści, ponieważ urozmaica to całą historię i nie pozwala czytelnikowi popaść w rutynę ciągłego skupiania się na życiu Eragona.

Co do bohaterów, to mieliśmy okazję poznać ich już bardzo dokładnie. Można więc odnieść wrażenie, że autor mocno przyłożył się do tego aspektu pisania powieści. Jednak ja, od pierwszego tomu, ciągle mam jakieś „ale” w stosunku do Eragona. Nie zrozumcie mnie źle, bardzo lubię tę postać, chociaż czasami naprawdę gra mi na nerwach. Niby przeszedł tak dużo i uszedł z życiem z tylu niebezpieczeństw, iż mogłoby się wydawać, że szybciej przez to dorośnie. I gdy są momenty, w których to widać, to zaraz po tym autor wyskakuje z sytuacjami w których Eragon, przynajmniej takie jest moje odczucie, zachowuje się jak małe rozkapryszone dziecko - na przykład ćwiczenie walki na miecze z Aryą.

Podsumowując, powieść jest wciągająca, ale mam wrażenie, że jej poziom jest znacznie niższy, w porównaniu choćby do części pierwszej – Eragona. Może to wina języka, który został trochę za bardzo uproszczony, a może fabuły, w której ogromny nacisk został postawiony na drobiazgowe opisy walk. W każdym bądź razie, pomimo niedociągnięć, czy to autora czy też tłumacza, z książką warto się zapoznać i przebrnąć przez jej treści.

Osobiście, muszę powiedzieć, że oczekiwałam dużo więcej po tej części Dziedzictwa. Może dlatego czuję się lekko zawiedziona. Nie chodzi mi tu tylko o treść, ale także o to, o czym wspominałam na samym początku - a mianowicie, że na wielki finał musimy dłużej czekać.

Autor: Natalia „tala86” Zdziechowska
Redakcja: paulina wasik



Tytuł: Dziedzictwo tom 1
Autor: Christopher Paolini
Wydawnictwo: Mag
Tłumaczenie: Paulina Braiter
Data wydania: 9 listopada 2011
Cena: 39,90 zł


Ocena:
 
Ogólna
60%
 
Ocena końcowa: 60%
 

 


 
27-02-2012, 15:41 | dark kaczuszka | Komentarzy w sumie: 271
Uległo zmianie o 360 stopni? Czyli w ogóle nie uległo zmianom?


Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.