Ten serwis używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz terminal może działać lepiej. Chcesz wiedzieć więcej?
Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Felix Castor #4: Krew nie woda - recenzja
 02-04-2010, 10:24
 Kaiou
 2852 x przeczytano

Poznajcie państwo Felixa "wpakuj się w wielkie problemy" Castora - duchołapa, którego działalnością zawodową jest: przeganianie duchów, upiorów i zjaw, oraz nagminne doprowadzanie swoich przyjaciół z policji do bladej furii. Mimo że jego umiejętności wielokrotnie ratowały Londyn przed falą niekontrolowanej ponadnaturalnej siły, metody jakich używa są na tyle niekonwencjonalne i kontrowersyjne, że każdy prawy człowiek w mieście rozpoczyna dzień od modlitwy, by nie było mu dane spotkać Castora w akcji. Choć on sam się zastanawia, czy gdyby po raz kolejny nieświadomie nie włożył palca w mrowisko, nie zaznałby chwili spokoju?

Zaczął się kolejny, zwykły dzień, jakich wiele w życiu każdego egzorcysty. Po porannej toalecie zabieramy najbliższego znanego nam sukuba do improwizowanej karetki i jedziemy porwać ze specjalistycznej kliniki jednego z najpotężniejszych demonów, jakie kalały Ziemię swoją obecnością. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie zdarzenia, które miały miejsce kilka dni później na jednym ze skrzyżowań, w zaparkowanym prywatnym samochodzie. Pozorny brak związku z czasem okazuje się być... rzeczywiście pozornym, jednak próby powiązania tych dwóch przypadków sprawią, że Castor jak zwykle wpakuje się w dużo większą i poważniejszą aferę, niż się spodziewał.

Mike Carey pisząc czwartą już część przygód niesfornego wykidajły z Liverpoolu z jednej strony powielił tylko schemat znany z poprzednich tomów, lecz z drugiej okrasił go zarówno ciekawymi postaciami, jak i niefrasobliwymi i niejednokrotnie zabawnymi dialogami. Krew nie wodę, tak jak i całą serię trudno zakwalifikować do prozy ambitnej - jest to czytadło rozrywkowe, i trzeba przyznać, że rozrywki zapewnia całkiem sporo. Carey wydaje się wcale nie przejmować dość ograniczoną formą jaką przyjął i z każdym rozdziałem wciąga czytelnika zarówno w wielką intrygę, jak i w grę, w której tak jak i postaci, tak sam czytelnik staje się pionkiem. Tym bardziej, że najnowsza część dużo silniej wbudowana jest w ogólny ciąg przyczynowo skutkowy - wynika z poprzednich tomów i ewidentnie wymaga kontynuacji. Sprawia to, że czytelnik tym niecierpliwiej będzie czekał na piąte spotkanie z Felixem Castorem.

Tendencja autora do coraz silniejszego motywowania czynów swoich bohaterów, zarówno pod względem emocjonalnym jak i logicznym, oraz wiązanie ich z ogólnym przebiegiem fabularnym serii świadczy o rozwoju i dobrze rokuje na przyszłość. Zabiera też argumenty wszystkim tym, którzy mogliby twierdzić, że jego książki są tylko zbiorkiem krótkich, prześmiewczych historyjek z twardzielem w roli głównej.

Samemu stylowi literackiemu Carey'a ciężko cokolwiek zarzucić - pisze on w lekki i przyjemny sposób, idealnie pasujący do opowiadania historii przestawionej w Krew nie woda. Czytelnik z przyjemnością sięga po książkę i kontynuuje lekturę poznając kolejne fakty z życia bohaterów. Co prawda autor nie byłby sobą, gdyby głównej roli nie powierzył wygadanemu i krnąbrnemu facetowi o silnym charakterze (John Constantine, Lucyfer), jednak można mu wybaczyć, gdyż czyni to tylko z korzyścią dla scenariusza i panującej w książce atmosfery.

No i nie można pominąć jednej z głównych zalet serii Felix Castor - sukuba Juliet. Sama ta jedna postać nadaje cyklowi wiele kolorytu i może przyćmić nawet postać głównego bohatera.

Jeśli lubicie rozrywkowe historie o wciągającej fabule, z interesującymi postaciami i nastrojowym klimatem, Krew nie woda powinna Wam przypaść do gustu. Nawet jeśli nie znacie poprzednich tomów, Carey umiejętnie tłumacząc fabułę poprowadzi Was tak, że nawet tego nie odczujecie. Choć oczywiście do lektury poprzednich tomów będę zachęcał równie gorliwie, jak do najnowszego dzieła tego uznanego już na świecie autora.


Autor: Paweł „Kaiou” Olejniczak
Redakcja: Marcin „Sharn” Byrski

Dziękujemy wydawnictwu MAG za udostępnienie egzemplarza do recenzji.


Felix Castor #4: Krew nie woda



 
Tytuł: Felix Castor #4: Krew nie woda
Autor: Mike Carey
Tłumaczenie: Paulina Braiter
Wymiary: 125 x 195 mm
Liczba stron: 416
Oprawa: miękka
ISBN: 978-83-7480-163-8 

Zobacz recenzję: Felix Castor #1: Mój własny diabeł
Zobacz recenzję: Felix Castor #2: Błędny krąg
Zobacz recenzję: Felix Castor #3: Przebierańcy


Informacje
 
Wydawca  
 Mag
Premiera  
 07.04.2010
 

Głosów:
 
Ogólna
80%
 
Ocena końcowa: 80%
 

Skomentuj
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   



Witamy na Oficjalnej Stronie Fabularyzowanej Kolekcjonerskiej Gry Karcianej Jakub Wędrowycz.




Nowości w V-Sklepie




Zalogowani
Użytkownicy: 0

Niezalogowani: 40

Statystyki
Gości w sumie: 3378077
Dziś gości: 685
Ten miesiąc: 11544
Rekord gości: 43842
Gości wczoraj: 1518