Ten serwis używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz terminal może działać lepiej. Chcesz wiedzieć więcej?
Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Kenshin #9 - recenzja
 07-04-2010, 10:03
 Narmo
 2833 x przeczytano

Egmont nie zaskoczył nas jakością wydania i kolejny tom Kenshina stoi na tym samym poziomie, co poprzednie części (być może nasycenie kolorów okładki jest lepsze). Taki to urok mang wychodzących z tego wydawnictwa.

Całe szczęście treść komiksu wynagradza nas brak obwoluty. Jest jak zawsze mięsiście, treściwie i z kopytem. Tym razem Nobuhiro Watsuki ma przygotowane dla nas jakby trzy osobne wątki. Po pierwsze dokończona zostaje sprawa z Shingetsu-mura. Wioska nie bez sprzeciwu zostaje wyrwana z łap Shishio. Kenshin choć nie walczy tym razem za dużo, to jednak pokazuje nam swą siłę. Shishio ucieka do Kioto i tam przygotowuje się na ponowne spotkanie z Batosai.

Kolejny wątek odbiega od samej osoby Himury i skupia się na Sanosuke. Nasz pięściarz gubi drogę, lecz w zamian odnajduje upadłego mnicha. W wyniku tego spotkania Sanosuke ma okazję nauczyć się nowej, niszczycielskiej techniki. Jeśli jej nie opanuje w terminie, przypłaci to życiem.

Kioto jest miejscem akcji następnego rozdziału z życia Kenshina. Widzimy jak wracają do niego wspomnienia związane z tym miejscem. Jednocześnie towarzyszymy Himurze w poszukiwaniach nowego miecza. Jak się okazuje, nie jest to takie proste, jak mogłoby się wydawać. Po pierwsze szukamy Sakobato – miecza o odwróconej głowni. Po drugie, wykonanego przez kowala, który zna się na swoim fachu. W innym wypadku miecz taki zniszczy się z byle powodu. A przecież teraz nastały czasy pokoju.

Jak widać dzieje się wiele. Poznajemy motywy naszego złego bohatera, pojawiają się nowe postacie, rozwinięty zostaje także sam wątek Kenshina. Szkoda tylko, że tak mało mamy szarości w charakterach bohaterów. Z drugiej strony w takim wypadku lektura mogłaby stać się trochę zbyt ciężka.

Trudno zaprzyjaźnić się z dziewiątym tomem Kenshina bez znajomości poprzednich części. Nasz niezrównany szermierz oraz obrońca uciśnionych jest nie tylko geniuszem miecza, lecz również człowiekiem o bardzo silnym charakterze. Polecam wszystkim fanom Japonii, samurajów oraz ciekawym przemian, które doprowadziły Kraj Kwitnącej Wiśni do dzisiejszego rozkwitu!

 
Autorka: Anna „Narmo” Owarzany
Redakcja: Marcin „Sharn” Byrski
 
Dziękujemy wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza do recenzji.
 

Kenshin #9



Tytuł: Kenshin #9
Scenariusz: Nobuhiro Watsuki
Rysunki: Nobuhiro Watsuki
Przekład: Zbigniew Kiersnowski
Oprawa: miękka
Liczba stron: 192
Wymiary: 115 x 180 mm
ISBN: 978-83-237-3647-9

Informacje
 
Wydawca  
Premiera  
 Wrzesień 2009
Cena  
19.00 PLN
 

Głosów:
 
Ogólna
80%
 
Ocena końcowa: 80%
 

Skomentuj
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   



Witamy na Oficjalnej Stronie Fabularyzowanej Kolekcjonerskiej Gry Karcianej Jakub Wędrowycz.




Nowości w V-Sklepie




Zalogowani
Użytkownicy: 0

Niezalogowani: 40

Statystyki
Gości w sumie: 3378100
Dziś gości: 708
Ten miesiąc: 11567
Rekord gości: 43842
Gości wczoraj: 1518