Ten serwis używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz terminal może działać lepiej. Chcesz wiedzieć więcej?
Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Dzikie Pola: Pan Brat, czyli szlachcica sarmackiego opisanie - recenzja
 10-05-2010, 09:40
 Hipiss
 7575 x przeczytano

Powiedzmy to sobie szczerze: Dzikie Pola to fajny i martwy system. Taki uśmiechnięty trupek, który jest przez wszystkich lubiany. Ważne jest to, że owa trupkowatość nie skutkuje mało przyjemnym smrodkiem rozkładu. Chodzi o to, że system ten – jako jeden z nielicznych – nie potrzebuje żadnych suplementów i innych pierdół, na których autorzy gry mogliby zbijać kokosy, eksploatując portfele fanów. Tym lepiej, że sami twórcy zdają sobie z tego sprawę, mówiąc o tym już we wstępie do omawianego przeze mnie dodatku. Pojawienie się Pana Brata po pięciu latach od wydania Dzikich Pól to dość nietypowe wydarzenie. Nietypowe i przyjemne.

Co znajdziemy w środku? Pan Brat to przede wszystkim suplement, dzięki któremu szybko możemy zacząć grę. Opisano w nim 24 typy szlacheckie. Prócz opisu, początkujący znajdą tu garść porad o odgrywaniu danego typu (bardzo przydatne), a także kilka cytatów (jeśli ciężko samemu po staropolsku coś wydukać). Każdy typ ma również gotowego szlachcica do wykorzystania. Wystarczy zrobić ksero jednej strony i dać graczowi, aby mógł przystąpić do gry. Szkoda, że autorzy nie zaserwowali nam typów niewieścich. Niektórzy zapewne chcieliby zachęcić swoje panny do gry w Dzikie Pola, ale Pan Brat im w tym nie pomoże. Pan Starosta może też wykorzystać powciskane pomysły na przygody, które jednak samemu trzeba rozwinąć. Na koniec mamy okazję przeczytać trzy traktaty pana Mochockiego. Można znaleźć je również na oficjalnej stronie Dzikich Pól, zatem kto niekoniecznie zamierza kupić Pana Brata, nie będzie pokrzywdzony. Z drugiej jednak strony smutno trochę, że wszystko to już było.

Pan Brat to mała książeczka, licząca zaledwie 72 strony. Jej atutem jest twarda okładka, dzięki której dodatek może służyć jako podstawka do krojenia chleba, można też na niej postawić kubek z kawą. Niesfornych graczy można zdzielić nią po głowie bez ryzyka wystąpienia poważniejszych obrażeń. W środku, prócz treści, powinno znaleźć się kilka kolorowych (w sensie, że żółtych) kart postaci – o wiele lepszych od tych z podręcznika głównego, które ewidentnie wskazywały na lenistwo autorów (aż trzeba było prowadzić na konwentach prelekcje o robieniu klimatycznej karty postaci ze zwykłej tabeli wykonanej w Wordzie). W środku natomiast znajduje się mnóstwo grafik. Wszystkie widzieliśmy już w podręczniku podstawowym… Domyślam się, że łatwo było zaoszczędzić na grafikach, ale fakt ten sprawia, że odgrzany kotlet nawet nie sili się na udawanie świeżego. Szkoda.

Krótka piłka: dla kogo jest Pan Brat? Odpowiedzi mam trzy: dla true fanów; dla tych, którzy chcieliby zostać true fanami, ale nie wiedzą jak i dla znajomych. Prawdziwi fani, którzy kochają Dzikie Pola, niewiele znajdą tu nowego. Doświadczenie w grze i oczytanie zdecydowanie wystarczą do tworzenia fajnych i realistycznych postaci. Początkujący szlachcice, owszem, mogą oprzeć się na dodatku i zdecydowanie łatwiej będzie im wkroczyć w sarmackie klimaty. Jeśli chodzi o znajomych… no tak, chyba łatwo zorientować się, że część postaci opisanych w dodatku oparta jest na autentycznych historiach (głównie pijackich) i ludziach, którzy mieli okazję tworzyć z autorami gry jedną kompanię w czasie licznych pijatyk.

Podsumowując tą krótką recenzję, należy postawić sobie pytanie, czy w ogóle warto poświęcać 30 zł na tak niewiele materiału? Dzikie Pola mają wielu fanów, którzy bez gadania zaopatrzą się w dodatek tylko dlatego, bo lubią tę grę, bez względu na to, czy Pan Brat im się przyda, czy też nie. Zaznaczę jednak, że pojawienie się dodatku do Dzikich Pól jest czymś w rodzaju ewenementu, jest smaczkiem dla kolekcjonerów. Wydawnictwo Max Pro z pewnością długo każe nam czekać na kolejny suplement.

 
Autor: Kornel „Hipiss” Bielawski
Redakcja: Marcin „Sharn” Byrski

Dziękujemy wydawnictwu Max Pro za udostępnienie egzemplarza do recenzji.


Dzikie Pola: Pan Brat, czyli szlachcica sarmackiego opisanie




Tytuł: Dzikie Pola: Pan Brat, czyli szlachcica sarmackiego opisanie
Autorzy: Artur Machlowski i Michał Mochocki
Liczba stron: 72
Oprawa: twarda
Dodatki: 4 kolorowe, dwustronne karty postaci
ISBN: 83-921767-2-3

Informacje
 
Wydawca  
Premiera  
 Kwiecień 2009
Cena  
29.90 PLN
 

Głosów:
 
Ogólna
85%
 
Ocena końcowa: 85%
 

Komentarze


 
26-04-2011, 10:56 | Shinjo | Komentarzy w sumie: 8
taa ARTUT "mam plan" i zapewne ziści się "niebawem" powodzenia :]


 
10-05-2010, 09:47 | ARTUT | Komentarzy w sumie: 4706
Pomysł na dodatek był właśnie taki, żeby typów niewieścich i pludrackich w nim nie było. Mam plan i chciałbym, żeby one trafiły do kolejnego suplementu.



Skomentuj
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   



Witamy na Oficjalnej Stronie Fabularyzowanej Kolekcjonerskiej Gry Karcianej Jakub Wędrowycz.




Nowości w V-Sklepie




Zalogowani
Użytkownicy: 0

Niezalogowani: 28

Statystyki
Gości w sumie: 3282934
Dziś gości: 82
Ten miesiąc: 8689
Rekord gości: 43842
Gości wczoraj: 294