Ten serwis używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz terminal może działać lepiej. Chcesz wiedzieć więcej?
Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Kroniki Amberu #1 - recenzja
 13-05-2010, 09:19
 Kaiou
 3843 x przeczytano

Wszystkie drogi prowadzą do Amberu. Nawet, jeśli nie zdajecie sobie z tego sprawy.

Pewien człowiek budzi się ze snu w szpitalu i nic nie pamięta. Jedyne co wie, to to, że dziwnie wyglądający pielęgniarz z tajemniczą strzykawką nie wróży niczego dobrego. Udaje mu się uciec uzyskując niewielkie skrawki informacji - choćby taką, że kilka dni wcześniej miał poważny wypadek samochodowy, w którym połamał sobie kończyny i odniósł inne liczne rany. Po obrażeniach w cudowny sposób nie zostało śladu, a ucieczka ze szpitala, w którym utrzymuje się pacjentów dzięki olbrzymim ilościom środków nasennych okazuje się kwestią naglącą.

Carl Corey, gdyż takie nosi nazwisko mężczyzna, bardzo szybko trafia w samo oko cyklonu - wokół niego - i z jego powodu wydarzą się tak niesamowite rzeczy, że on sam nie jest w stanie ich przewidzieć. Trudno też stwierdzić, że stawką będą tak trywialne wartości jak choćby przetrwanie Ziemi. Oj nie! Stawka będzie o wiele wyższa!

Tak rozpoczyna się saga o dziejach książąt Amberu - znanej i popularnej sagi stworzonej przez Rogera Zelaznego, jednego z najbardziej kojarzonych i nagradzanych twórców fantastyki. Dzieje dziewięciu książąt szybko dostały się do kanonu klasyki fantasy. Ich jakość ciężko zakwestionować. Świetny styl literacki opisujący wciągającą fabułę, której zaletą są nie tylko interesujące zdarzenia, ale równie intrygujący bohaterowie, podkreśla tylko jakość tego dzieła. Zelazny nie tylko skupił się na opisie drobnego skrawka świata, lecz stworzył cały wszechświat, w którym można by umieścić akcję jeszcze wielu innych powieści, filmów, czy gier. O klasie świadczy też fakt, że chyba żaden z innych autorów nie poczuł się na siłach aby móc stworzyć coś, co korespondowałoby nie tylko ze światem, ale też z jakością całości.

Książkę cechuje przede wszystkim konsekwencja. Zelazny stworzył świat, który mimo że nie jest opisany zbyt dokładnie, zachowuje pełną spójność. Ciężko - mimo mnogości światów, postaci i zdarzeń - znaleźć cokolwiek, co nie pasowałoby klimatem czy nie można by wpasować do ogólnego ciągu przyczynowo-skutkowego.  O taką cechę ciężko w obecnie pisanej fantasy.

Cały dziesięcioksiąg miał już kilka edycji w języku polskim, lecz teraz doczekaliśmy się wydania zbiorczego w dwóch tomach. Początkowe obawy o wygląd tomu zawierającego aż połowę sagi (czyli pierwszych pięć tomów) rozwiały się, kiedy zobaczyłem książkę już jako wydany tomik. Wydawnictwo Zysk i S-ka nie poszło za ogólnym trendem rozdmuchiwania książek do niebotycznych rozmiarów dzięki wielkiej czcionce i absurdalnie wielkich marginesach, dlatego tomik Kronik Amberu osiągnął idealną wielkość. Mimo że zawiera aż tyle treści, nie ma na tyle dużych rozmiarów, żeby źle się go czytało. I za to chwała wydawcy!

Jedną z niewielu wad tej książki jest niezbyt urodziwa okładka, choć tutaj raczej skargi należą się wydawcy oryginału, niż polskiej edycji. Okładka niektórych czytelników może zniechęcić do sięgnięcia po ten tytuł, jednak stanowczo to odradzam!

Kolejnym drobnym mankamentem jest zmiana tłumacza w trakcie serii. Obecne wydanie bazuje na starym tłumaczeniu - pierwszy tom przetłumaczyła Blanka Kuczborska, która pokazała w nim cały kunszt i doświadczenie. Pierwszą część Kronik czyta się z wielką przyjemnością, a lektura idzie sprawnie i szybko. Od drugiego tomu przekład przejął Piotr W. Cholewa, co niestety skutkuje tym, że na początku drugiego tomu ma się wrażenie, że weszło się na bardzo kamienistą drogę. Piotr Cholewa jak zwykle potraktował swoje zadanie bardzo dosadnie, przekładając wszystko w dość dosłowny sposób i nie ułatwiając życia czytelnikowi. Co prawda szybko można przyzwyczaić się do tego stylu i wrócić do bezproblemowego czytania, jednak porównanie tłumaczenia tomu pierwszego do reszty pozostawia pytanie, gdyby pierwotna tłumaczka wykonała zadanie do końca, o ile lepsza stylowo byłaby to książka?

Polecam zatem Kroniki Amberu wszystkim fanom dobrego fantasy, którzy szukają wciągającej treści w odpowiedniej formie, ciekawych bohaterów i nietuzinkowych rozwiązań. Mimo że saga powstała już niemal czterdzieści lat temu, prawie wcale się nie zestarzała i może bawić czytelników tak samo dobrze, jak to robiła na początku lat siedemdziesiątych! Gorąco polecam!


Autor: Paweł „Kaiou” Olejniczak
Redakcja: Marcin „Sharn” Byrski 

Dziękujemy wydawnictwu Zysk i s-ka za udostępnienie egzemplarza do recenzji.


Kroniki Amberu #1



 
Tytuł: Kroniki Amberu #1
Autor: Roger Zelazny
Tłumaczenie: Blanka Kuczborska, Piotr W. Cholewa
Oprawa: miękka
Liczba stron: 640
Wymiary: 155 x 235 mm
Cykl: Amber
ISBN: 978-83-7506-250-2

Informacje
 
Wydawca  
Premiera  
 Luty 2010
Cena  
49.90 PLN
 

Głosów:
 
Ogólna
80%
 
Ocena końcowa: 80%
 

Komentarze


 
26-05-2010, 23:08 | Villain | Komentarzy w sumie: 73
Wydanie jest dla "estetycznych inaczej" jeżeli idzie o okładkę, ciesze się że mam stare trochę z Iskier trochę z Zysku bodaj... tak czy siak pozycja obowiązkowa dla fanów mieszania gatunków...


 
13-05-2010, 10:21 | Ardelin | Komentarzy w sumie: 189
"Kroniki Amberu" to rewelacyjna rzecz! Cieszę się, że wydali razem wszystkie tomy wchodzące w skład "Kronik Corwina". Tylko szkoda, że z okładką coś im nie wyszło... ;)



Skomentuj
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   



Witamy na Oficjalnej Stronie Fabularyzowanej Kolekcjonerskiej Gry Karcianej Jakub Wędrowycz.




Nowości w V-Sklepie




Zalogowani
Użytkownicy: 0

Niezalogowani: 27

Statystyki
Gości w sumie: 3282204
Dziś gości: 42
Ten miesiąc: 7959
Rekord gości: 43842
Gości wczoraj: 417