Ten serwis używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz terminal może działać lepiej. Chcesz wiedzieć więcej?
Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Ja, inkwizytor. Dotyk zła - recenzja
 22-10-2010, 10:44
 ARTUT
 8690 x przeczytano

Wiem, że już kolejny raz się powtarzam, ale uważam cykl o inkwizytorze Mordimerze autorstwa Jacka Piekary za serię wybitnie dobrą, która w polskiej literaturze fantasy zajmuje w moim mniemaniu bardzo wysokie miejsce. Wykreowany świat ma wiele wspólnego z naszym, ciężko w nim spotkać na każdym rogu demony, mrocznych bogów czy krwiożercze wampiry. W opowiadaniach Piekary największym wrogiem człowieka, który potrafi go skrzywdzić na wiele wyszukanych sposobów jest inny człowiek. Dlatego do dziś odbija mi się czkawką wielka porażka autora, którą według mnie była powieść Charakternik. Są podobno czytelnicy, którym owa książka się podobała, dlatego „zejdę z niej” i napiszę coś o nowej pozycji w literackim dorobku Jacka. Na rynek wejdzie wkrótce Dotyk zła. Sądziłem, że i tym razem autor trafi w moje gusta i nie będę zawiedziony. Jak zawsze miałem rację (och, ach... jakże cudownie jest być nieomylnym). Piekara popełnił kolejny, świetny zbiór opowiadań, który czyta się zgrabnie, szybko i z przyjemnością. Co ciekawe, w przeciwieństwie do wielu innych autorów fantasy, Piekara nie pisze o banałach. Wnikliwy czytelnik, przerywając na chwilę lekturę zastanowi się nad punktem widzenia autora i na jego przemyśleniach. Drugie dno, do którego nietrudno dotrzeć jest kontrowersyjne, ale ciężko się z nim nie zgodzić.

I znów się powtórzę, ale szalenie podoba mi się świat, w którym przyszło żyć głównemu bohaterowi. Gdyby ktoś jeszcze nie czytał żadnych opowiadań z cyklu, to z racji mojego recenzenckiego obowiązku powinienem napisać o co w tym wszystkim chodzi. Nie mam jednak absolutnie takiego zamiaru. Nie po to autorzy tworzą świetne opowiadania, żeby potem recenzenci je streszczali.

Wróćmy jednak do samego Dotyku zła. Autor serwuje nam dwa opowiadania: tytułowy Dotyk zła oraz Mleko i miód. Oba szczerze zasługują na określenie ich znakomitymi. Jak zawsze u Piekary znajdziemy ciekawą fabułę, plastyczne opisy a przede wszystkim szalenie ciekawe dialogi i przemyślenia głównego bohatera. Po lekturze pozostaje spory niedosyt. Chciałoby się przeczytać jeszcze ze dwa, trzy opowiadania, mimo że i tak do naszych rąk trafia przeszło trzysta stron.

Niczego więcej o tej książce nie mam zamiaru pisać. Po nią trzeba bezwzględnie sięgnąć. Jest to pozycja obowiązkowa dla fanów serii. Bez najmniejszego problemu nadaje się ona także dla tych, którym w łapki nie trafiły jeszcze poprzednie tomy.

Liczę, że nie będę musiał czekać długo na kolejne części. Fabryce Słów jak zawsze serdecznie gratuluję tego, iż w swej stajni trzymają wyłącznie rasowe ogiery, w przeciwieństwie do konkurencji, gdzie najczęściej w byle jak skleconych szopach siedzą wyliniałe osły i kulawe wałachy.


Autor: Artur „ARTUT” Machlowski
Redakcja: Marcin „Sharn” Byrski
 

Dziękujemy wydawnictwu Fabryka Słów za udostępnienie egzemplarza do recenzji.


Ja, inkwizytor. Dotyk zła


Tytuł: Ja, inkwizytor. Dotyk zła
Autor: Jacek Piekara
Wymiary: 125 x 195 mm
Oprawa: miękka
Seria: Bestsellery polskiej fantastyki
Cykl: Mordimer Madderdin
ISBN-13: 978-83-7574-220-6

Fabryczne Koszulki

Informacje
 
Wydawca  
Premiera  
 26.11.2010
 

Głosów:
 
Ogólna
90%
 
Ocena końcowa: 90%
 

Skomentuj
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   



Witamy na Oficjalnej Stronie Fabularyzowanej Kolekcjonerskiej Gry Karcianej Jakub Wędrowycz.




Nowości w V-Sklepie




Zalogowani
Użytkownicy: 0

Niezalogowani: 33

Statystyki
Gości w sumie: 3268548
Dziś gości: 51
Ten miesiąc: 7209
Rekord gości: 43842
Gości wczoraj: 379