Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Witaj, Rekrucie! Witamy serdecznie na naszym forum. Musisz się zarejestrować, by móc korzystać z forum. Jeżeli jesteś już zarejestrowany biegnij się zameldować!
Pseudonim Zapisz login
Hasło
   
Forum
 Pion Gier Fabularnych > Dzikie Pola
        Polska w Wojnie Trzydziestoletniej
Polska w Wojnie Trzydziestoletniej
Autor Post
02.05.2007 19:12

Użytkownik jest offline Islam Gerej III
Kapitan
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 630
Twardziel
 0
1618-1648
[Temat pierwotnie założony w dziale historii na V, z racji nikłego zainteresowania przerzucam tutaj. W końcu gości tu siła zacnych Panów Braci, którzy jak mam nadzieję spróbują przedstawić swoje opinie]



Czołem!
Będąc ostatnio po kilku lekturach odnoszących się do kwestii Europy oraz Polski w pierwszej połowie XVII wieku doszedłem do mojej prywatnej opinii i teorii na temat udziału Lachów w najwiekszym konflikcie XVII wieku.
Zaczynając od "ekspedycyji" Lisowczyków na Wiedeń i przepędzenie spod jego murów Bethlena Gabora. Taki incydent jednoznacznie przypisuje Polaków do obozu Habsburskiego co zaowocuje za kilkanaście lat krótką, bo krótką wojną z Turcją.
Wojna o Ujście Wisły to próba związania polskiej armii na własnym terytorium i utworzenie przez Szwedów dogodnych baz zaopatrzeniowych dla ewentualnego ataku w rzeszy(Szwecja przystąpiła "oficjalnie" dopiero w 1630r.)
Alians Gustawa Adolfa z Romanowami to próba (skuteczna) utworzenia wschodniego frontu Wojny XXX letniej. Wojna Smoleńska znów wiąże nasze siły mogące w tym samym czasie skutecznie wspierać katolików. Zobaczcie: co kilka lat wybucha wojna z przedstawicielem obozu protestanckiego, która powstrzymuje koncepcje wsparcia cesarza.
Z drugiej jednak strony to armia rzeczypospolitej na tle sił Szwecji, Francji, Holandii czy cesarstwa to lichy korpusik ekspedycyjny. Można więc wątpić czy nasze wojska stanowiły by realne zagrożenie dla protestantów. Możliwość otrzymania wsparcia ze strony flotylli hiszpańskiej również definiuje nasze położenie polityczne w tej materii.

Jak więc uważacie, czy wojny ze Szwecją, Moskwą i Turcją były ściśle powiązane z europejskim konfliktem realizującym założenia, eliminujące sojusznika katolików poprzez zmuszenie go do koncepcji wojny obronnej?

Zapraszam do polemiki:)
Pozdrawiam


Ps. Jako, że jestem miłośnikiem wojen i sposobów wojowania zapytam sie o nurtujące mnie pytania, wiążące się przynajmniej częściowo z okresem Wojny XXX letniej.
Dlaczego w armiach zachodnich, jeszcze długo po zakończeniu tego krwawego konfliktu zatrzymano skwadrony pikinierów. Przecież jeśli nasza jazda (husaria, pancerni) nie byli w stanie dosięgnąć Szwedzkich regimentów, oddając w naszą stronę straszliwą strzelbę to czego mogli się spodziewać piechurzy po rajtarach czy kirasjerach?
Nie ukrywam, że zaczęło mnie to nurtować po filmie 'Alatriste" gdzie pod Rocroi w jakimś hiszpańskim pułku przeważają (znacznie!) pikinierzy. O ile pamiętam ten stosunek był wyraźnie na korzyść strzelców - tym bardziej już w 1643r.
Jeszcze jedno: Jaki sens ma przepychanie się zwartych mas pikinierów (również scena z filmu)? Zamiast oflankowania lotnymi oddziałami lub pokrycie przeciwnika krzyżowym ogniem(flanki skwadronu) oddziały ścierają sie jak pod Cheroneą czy Ajgospotamoj:/



______________________
Pospolite ruszenie szlachty ziemi krakowskiej

6 kompania Pułku 2 Piechoty Xięstwa Warszawskiego

12.05.2007 10:42

Użytkownik jest offline Lisowszczyk
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 97
Oferma batalionowa
 0
Podejmując polemikę chetnie się do onego tematu ustosunkuje wprawdzie nie jestem po tylu znacznych lektórach co Waszmość ale chetnie swe zdanie żekne. Postaram się wypowiedzieć w punktach co ułatwi polemikę.

1 Piszesz Waszmość „Zaczynając od "ekspedycyji" Lisowczyków na Wiedeń i przepędzenie spod jego murów Bethlena Gabora. Taki incydent jednoznacznie przypisuje Polaków do obozu Habsburskiego"
Niestety nie mogę się zgodzić z opinią Waszmości a to dlatego iż Lisowszczycy nie byli jednostką reprezentującą Rzeczypospolitą tylko najemnikami wynajętymi Ceszrzowi za pieniądze. Rzeczypospolita często tak że kożystała w wielu wojnach z najemniczych regimentów i nie oznaczało to udziału w wojnie państw ich pochodzenia.

2 Dalej piszesz Waść " Z drugiej jednak strony to armia rzeczypospolitej na tle sił Szwecji, Francji, Holandii czy cesarstwa to lichy korpusik ekspedycyjny. Można więc wątpić czy nasze wojska stanowiły by realne zagrożenie dla protestantów."

może i tak ale warto pamietac co taki lichy korpusik wojska zwany Lisowszczykami uczynił w tej wojnie i warto poszukać podobnie znamienitych sukcesów uzyskanych tak skromnymi siłami. Cesarz pewnie wielce się cieszył ze płacąc tak mało otrzymał tak wiele :) Hmmm wrogowie mysla tak: skoro taki mały korpusik tak wiele uczynił to co dopiero może uczynić ich armia :) Pamietajmy też ze Rzeczypospolita pokazuje od samego początku XVII wieku że potrafi sobie doskonale radzić z wojskiem zachodniego autoramentu i to obwiele mniejszymi siłami. Dowodzi tego cała kampania 1600 - 1605 między Rzeczypospolitą i Szwecją. To dopiero reformy wojskowe wprowadzone przez Szwedów i wypróbowane właśnie w kampanii o ujście wisły doprowadzają do kolejnych klęsk wojsk rzeczypospolitej jak np bitwa Wazów :) której to koleje staramy się co roku zmienić a i tak nam nie wychodzi :)

3 piszesz Waść "Jak więc uważacie, czy wojny ze Szwecją, Moskwą i Turcją były ściśle powiązane z europejskim konfliktem realizującym założenia, eliminujące sojusznika katolików poprzez zmuszenie go do koncepcji wojny obronnej?"

wydaje mi się to bardzo mało prawdopodobne. Szwecja i Rosja chciały jak najbardziej osłabić groźnego sąsiada a czas był ku temu najleprzedniejszy bo ewentualni sojusznicy nie byli w stanie pomóc. Moim zdaniem wojna ta nie tyle była religijna co chodziło zarówno Szwecji jak i Rosji o osłabienie roli Rzeczypospolitej na Bałtyku.

Turcji natomiast Rzeczypospolita zawsze była solą w oku. Zawsze kolejne fale ekspansji tureckiej rozbijały się o Rzeczypospolitą I takoż jak powyżej Turcja również dostrzegła swoją szansę w takiej sytuacji politycznej europy. Daleki jestem od teorii spisku ze oto wszystkie te wojny celem były odciągnięcia Rzeczypospolitej od wojny. Pamietajmy że w polsce o podatkach na wojne decydował sejm a ten jak wiadomo nigdy do wojny się nie palił. Jako przykład podajmy tą samą kampanie 1600 - 1605 - sejm wojny nie chciał i podatków nie uchwalił. Co więcej nie chciano atakować Szwedów w Szwecji nie planowano żadnej kampani przeciw innowiercom.

4 no i na koniec żeknę słów kilka o onych pikinierach. Dziwisz się Waszmość po co ich ostawiono. No to zadajmy pytanie jak by wyglądała obronność takiego regimentu samych strzelców przed konnicą.
Pikinierzy mieli za zadanie tak jak wcześniej ochronić strzelców przed zarówno konnicą jak i piechotą wroga i właśnie w filmie 'Alatriste" widać to doskonale bo jak waść można było zaobserwować zarówno konnica jak i piechota starły się w polu i regiment nie zdołał wystrzelać atakujących przed rozpoczęciem walki wręcz. Wtedy właśnie zaczyna się rola pikinierów któży mieli za zadanie utrzymać konnice jak i piechotę wroga jak najdalej od muszkietowej części regimentu dając im czas na oddanie kolejnych strzałów. Dawało to szanse na przeżycie większej ilości muszkieterów przez co nie spadała siła ognia jednostki i dawało to możność odparcia ogniem muszkietów kolejnych ataków.

Pozdrawiam



______________________
"In quorum manibus arma sunt, in eorum potestate est conservare et perdere Rempublicam" - w czyich rękach jest oręż, w tych mocy, i ocalić i zgubić Rzeczypospolitą.
12.05.2007 13:14

Użytkownik jest offline Zenobi
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 6
Kot
 0
Witam
Co do udziału RON-y w Wojnie XXX to pozwolę się nie zgodzić z JWP Lisowczykiem w kwestiach następujących:
!. Lisowczycy może i byli najemnikami ale aby walczyć za granicą Rp musieli uzyskać pozwolenie władz Rp - udzielone przez Zygmunta który na mocy tajnego traktatu z Cesarzem zobowiązał się do wsparcia w/w w razie buntu poddanych a tak odbierano początkowo zawieruchę w czechach - za co był wielokrotnie przez sejm był pytany jakim prawem zezwala na werbunek i wysyła wojska bez zgody Sejmu. A to chyba świadczy dobitnie ze Lisowczycy byli kojarzeni z Rp.
2. Co do wojen z Turcją to spotkałem się ze zdaniem że obecnie coraz częściej historycy uważają wyprawę Cecorską jako służącą odciągnięciu korpusu tureckiego od walki z siłami cesarskimi, co dla nas skończyło się szczęśliwym starciem pod Chocimiem.
3. "Z drugiej jednak strony to armia rzeczypospolitej na tle sił Szwecji, Francji, Holandii czy cesarstwa to lichy korpusik ekspedycyjny. Można więc wątpić czy nasze wojska stanowiły by realne zagrożenie dla protestantów."- polemizując z ta wypowiedzią wydaje mi się ze skoro o takich zwycięstwach jak Kircholm i Kłuszyn- sławnych na cały "świat" oraz starciach w Inflantach w latach 1600-1609 daleko było protestantom i innym a zwłaszcza dowództwu Szwedzkiemu do ignorowania zagrożenia ze strony małego korpusiku sił Rp ( Kircholm ok 4000 korpusik vs 12000 szwedziny :), Kłuszyn ok 7000 vs 38000 moskwy i najemników). Z wyżej wymienionych starć jasno wynika że korpusik Wojska Rp byłby cierniem w boku protestantów zwłaszcza ze do reform szwedzkich które sojusznicy zastosowali u siebie znacznie później zachodnia sztuka wojenna naszej Husarii niebyła w stanie zneutralizować w polu.
Poza tym jeżeli chodzi o RP istniało jeszcze jedno zagrożenie dla obozu protestanckiego. Jeżeli Sejm uchwalił by wsparcie którego kolwiek obozu to z wyjątkiem "korpusiku" w takiej wyprawie z pewnością nie zabrakło by wojsk magnackich a te wzięte razem z pewnością małe by niebyły. Dlatego Szwedzi pragnęli najpierw zabezpieczyć się na Bałtyku ( porty i cła= pieniądze na wojnę), a Moskwa chciała odkuć się za nasz pobyt na Kremlu.
Podsumowywując uważam że wojny polsko-sąsiedzkie ;) są wynikiem postępowania Zygmusia III sprzecznego z wolą narodu o niemieszaniu się do wojny i sprowadziły na nas kilka nawałnic które dążyły do wyeliminowania RP z obozu Habsburskiego.


______________________
14.05.2007 09:23

Użytkownik jest offline Lisowszczyk
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 97
Oferma batalionowa
 0
Waszmość Zenobi.

co do tego z czym się Waść nie zgadzasz to żec muszę co następuje.

Pozwole sobie zwrócić Waszmości uwagę na to iż nie istotne jest czy zgoda sejmu była czy nie. Dlatego iż nie oto idzie. Sprawą kluczową jest kto im płacił i jako jakie wojsko oni najemnicy występowali. A płacił im Cesarz i byli jako jego wojsko a nie Rzeczypospolitej. No bo na ten przykład czy służąca u nas niemiecka piechota była postrzegana jako armia cesarska. Czy tak postrzegali tych najemników wrogowie. nie. Pod Kirholmem po stronie Szwedów walczyli Szkoci ale nigdy nie słyszałem aby ktokolwiek potraktował ich inaczej jak najemników. Nikt też nie zastanawiał się czy mieli oni zgode władz czy nie. Byli i tyle, Najemnicy i nikt wiecej. Wracając do Lisowszczyków. To czy sejm z królem się dogadał czy nie to sprawa Rzecztpospolitej. Faktem jest ze zaciągi czynili ludzie Cesarza i oni płacili i to w ich wojsku byli lisowszczycy. Są oni najemnilkami i nie reprezentują Rzeczypospolitej tylko Cesarza.

Co do reszty to zasadniczo się z Waszmością zgadzam bo piszemy o tym samym tylko ciut inaczej bo Waszmość przecie też pisze iż

"Dlatego Szwedzi pragnęli najpierw zabezpieczyć się na Bałtyku ( porty i cła= pieniądze na wojnę), a Moskwa chciała odkuć się za nasz pobyt na Kremlu."

pozdrawiam


______________________
"In quorum manibus arma sunt, in eorum potestate est conservare et perdere Rempublicam" - w czyich rękach jest oręż, w tych mocy, i ocalić i zgubić Rzeczypospolitą.
15.06.2007 13:15

Użytkownik jest offline Nimsarn
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 29
Żółtodziób
 0
Pozwólcie panowie, iż kila ziarenek groszku świeżego do tej strawy obmarzłej dorzucę.

Imć Islamie III Gereju rękę ci wprzódy podam, bo błędne mniemanie na manowce cię powiodło.
pisałeś:
Cytat
Wojna o Ujście Wisły to próba związania polskiej armii na własnym terytorium i utworzenie przez Szwedów dogodnych baz zaopatrzeniowych dla ewentualnego ataku w rzeszy(Szwecja przystąpiła "oficjalnie" dopiero w 1630r.)
Alians Gustawa Adolfa z Romanowami to próba (skuteczna) utworzenia wschodniego frontu Wojny XXX letniej. Wojna Smoleńska znów wiąże nasze siły mogące w tym samym czasie skutecznie wspierać katolików. Zobaczcie: co kilka lat wybucha wojna z przedstawicielem obozu protestanckiego, która powstrzymuje koncepcje wsparcia cesarza.

A przeca wiadomo, iż z wojną o Ujście Wisły całkiem na odwrót było. Jako żywo dyplomaci Fancyji zabiegali, aby Gustawus Adolfus na Polszę nie lazł, ino zaraz do Rzeszy ruszał, ale zrazu się im to nie udało, bo plany miał inne a i jego rywal Chrystian Duński już tam przebywał. Tedy nie chcąc wroga swego rodzonego wspierać, spraw z Rzeczypospolitą nie odkładać, na nią ruszył, bo serce ku niej się rwało i łatwiejsza wydawać się musiała.
A gdy już sprawy z Rzeczypospolitą załatwił i Chrystianus klęskę sromotną tak wielką poniósł, iż na wyspy swe uciekać musiał, kraj swój pod okupacyją imć Wallensteina pozostawiając, dał posłuch radom kawalerów francuskich w Altamarku, gdzie wojnę z Rzeczypospolitą zakończył, by czem prędzej do Rzeszy się udać. Nomen - omen Chrystianusa z tarapatów wyciągnąwszy.
Wojnie Smoleńskiej również dyplomacyji faracuskiej oto chodziłoby jak najmniejsze siły szwedzkie w walce z Rzeczypospolitą angażować, a to za tą przyczyną by cierniem były Habsburgom w Rzeszy.

A odnośnie liczebności armii Rzeczypospolitej to ona i celowo mała była, gdyż ze sztuką staropolską wojen prowadzenia zgodne to było. Ta, bowiem nakazywała jak czynił Hetman Litewski "Piorunem" zwany: ugrupowaniem małym, a mobilnym o składzie mieszanym, dalekie zagony czynić szlaki komunikacyjne przeciwnikowi swemu rwać do walnej bitwy go przymuszając.

Teraz i Panu Lisowszczykowi odpór dam

Prawdę imć Zenobi prawi, bo jeśli by twoją miarą mierzyć to i wszystkie wojsko na kontynencie do najemników zaliczyć by trzeba, bo każdy jako żywo za dukaty służył.
A i wiedzieć to musisz, że Lisowczycy na rejestrze Rzeczypospolitej pozostawali i choć by i z tego tytułu o zgodę Króla Polskiego cesarz ubiegać się musiał, chcąc ich u siebie gościć. A Zygmunt ich szwagrowi swemu i sojusznikowi niejako wypożyczył na żołd jego oddając. Innsza sprawa, iż Lisowczycy tak zasmakowali w cesarskim chlebie, że do ojczyzny wracać nie chcieli.

Innszą także sprawą jest, że Król Polski paktem z cesarzem związany, mocy nie mając, by cały swój kraj w awanturę taką wciągnąć, dziwnych się metod imał, by zobowiązania wypełnić. Tak było ze wzmiankowanymi Lisowczykami i z flotą naszą, co to miała dopomóc w budowie floty cesarskiej na Bałtyku a Wismarze wszystkie w ręce Szwedów wpadła.

Kończąc przytoczę, co Gustawus Adolfus, zwykł mawiać: każde wojny Europie są ze sobą powiązane (przyznaje cytat ten niedokładny, bo z głowy, tedy wybaczcie ;] ).



______________________
18.06.2007 13:32

Użytkownik jest offline Lisowszczyk
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 97
Oferma batalionowa
 0
Powitać Waszmościów.

Waszmość piszesz

"Prawdę imć Zenobi prawi, bo jeśli by twoją miarą mierzyć to i wszystkie wojsko na kontynencie do najemników zaliczyć by trzeba, bo każdy jako żywo za dukaty służył.
A i wiedzieć to musisz, że Lisowczycy na rejestrze Rzeczypospolitej pozostawali i choć by i z tego tytułu o zgodę Króla Polskiego cesarz ubiegać się musiał, chcąc ich u siebie gościć. A Zygmunt ich szwagrowi swemu i sojusznikowi niejako wypożyczył na żołd jego oddając. Insza sprawa, iż Lisowczycy tak zasmakowali w cesarskim chlebie, że do ojczyzny wracać nie chcieli."

Hm no nie wiem panie Nimsarn Trzeba by rozgraniczyć wojska polskie od zachodnich najemników. To dlatego iż wojsko Rzeczypospolitej działało na terenie tej że i było uczynione z ludzi ją zamieszkujących. Natomiast najemnicy byli wojskiem obcym w obcym kraju za pieniądze wynajęte od innego władcy czyli oprócz wojska które dostawało żołd władca który takich najemników pożyczał takoż dostawał pieniążki lub inne gratyfikacje. Mniemam iz Waszmość dostrzega różnice.

Z ostatnim cytowanym zdaniem wcale się zgodzić nie mogę. Mianowicie waszmość wiedzieć powinien iż jak się takie zaciągi podpisuje to na czas jakiś i umowa obowiązuje. W tamtych czasach płaciło się za niedotrzymanie takiej umowy często gardłem a na pewno brakiem pracy bo nikt takiego wojska nie wynajmie co to w połowie terminów sobie do domu pojedzie. W takiej sytuacji byli Lisowszczycy w 1621 roku bo rozumiem ze o tym Waść piszesz. Przypominam iż wielu z onych Lisowszczyków zerwało takie umowy i ruszyło na dzikie pola bronić ojczyzny własną piersią. I jeszcze przypomnieć pragnę iż pod Chocimiem tak się pokazali ze Banicje która na nich ciążyła zdjęto. Jeśli się coś pisze to warto cały obraz sprawy przepatrzeć.

Pozdrawiam
Podkomorzy Kujawski Krzysztof Kozłowski h. Jastrzębiec
Pan na wsi Wilcze Błota wraz z przyległościami.


______________________
"In quorum manibus arma sunt, in eorum potestate est conservare et perdere Rempublicam" - w czyich rękach jest oręż, w tych mocy, i ocalić i zgubić Rzeczypospolitą.
18.06.2007 14:42

Użytkownik jest offline Nimsarn
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 29
Żółtodziób
 0
Mości Lisowszczyk

W kwestiji najemników lubo żołnierzy ni jak z tobą się zgodzić nie mogę.
Piszesz Waści, iż:
Cytat
To dlatego iż wojsko Rzeczypospolitej działało na terenie tej że i było uczynione z ludzi ją zamieszkujących. Natomiast najemnicy byli wojskiem obcym w obcym kraju za pieniądze wynajęte od innego władcy czyli oprócz wojska które dostawało żołd władca który takich najemników pożyczał takoż dostawał pieniążki lub inne gratyfikacje. Mniemam iz Waszmość dostrzega różnice

Toż to wszyscy hetmani na głowach stają srom czyniąc w niebiosiach!
Przypomnę waszmości, iż Rzeczypospolitej wojsko to nie licząc rot konnych, gdzie większość rejestru to szlachta własna i piechoty wybranieckiej, wszelkie inne wojsko obcego pochodzenia było. Węgrzy, Szkoci, Niemcy, Holendrzy, lubo i Włocha lub Francuza na pewno byś też znalazł, najwięcej ich w piechocie i artylerii, ale także w dragoni, rajtarii i na morzu. Wszyscy oni, Szkoci czy Niemcy jak i Polacy czy Litwini za dukaty służyli, a nikt formacji ichnych inaczej nie nazywał jak wojskiem, zwykle obcego autoramentu, ale zawsze.

A z Lisowczykami to tak się sprawa miała, iż ówcześnie nam panujący Zygmunt III Wasa na werbunek pod służbę cesarską na terytorium Rzeczypospolitej zezwolił. Bo takie wówczas zwyczaje bywały, iż wojsko tego było, kogo rozkazów słuchało, lubo inaczej, komu wierność przysięgało, niezależnie, jakiej prowincji było. Ale monarcha chcąc rekruta wybierać z innego królestwa, albo je podbić musiał, albo o pozwolenie się ubiegał u kuzyna swego, króla.

Nie ujmuję niczym i nie mam takowego zamiaru, odwagi i poświecenia tychże, którzy pod Chocimiem tak mężnie stawali. Ale zważ, że nie wszyscy, co pod Wiedeń poszli do Rzeczypospolitej wrócili, a nie mówię tu o tych, co do Królestwa Niebiańskiego tam wezwanie usłyszeli, ino o tych, co pod imć Tyllim nadal służbę czynili.



______________________
19.06.2007 10:43

Użytkownik jest offline Lisowszczyk
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 97
Oferma batalionowa
 0
Witam Waści ponownie i rad wielce jestem naszej dyspucie choć mniemam że po próżnicy mielemy jęzorami i nic z tego wielkiego nie wynika. Piszemy przecie o tym samym prawie jednako sprawy traktując. Teraz Waszmości zdziwię bo otóż zgadzam się z Waszmością w całej rozciągłości choć nie sądzę by moja wypowiedz którą Waszmość cytujesz do niej nie pasowała. Mogę tego dowodzić ale nic to nowego nie wniesie. Co zaś idzie dalej to waszmości wypowiedz uzupełnię jeno o taki mały szczegół. Mianowicie prawdą jest iż wszystkie te wojska któreś wymienił obcym autoramentem były. Pamiętajmy jednak że w większości nie na królewskim garnuszku. Większość tych regimentów to prywatne inwestycje magnackie. A tu sprawa ma się też inaczej no bo przecie król nie mógł zakazać lub nakazać np Panu Potockiemu wojska werbować na służbę i do obrony majętności i granic Rzeczypospolitej więc ten werbował kogo chciał i gdzie chciał. Wiadomym jest iż żaden z onych magnatów swych poddanych werbować nie chciał choćby i dlatego że w niedługim czasie mogłoby mu zabraknąć rąk do pracy na jego włościach. Wynajmując płacił może więcej ale dostawał w miarę wyszkolony regiment.

Co zaś się tyczy Lisowszczyków to takoż się zgadzam z Waszmością. O ile pamiętam to gdzieś czytałem iż radzili o tem czy do ojczyzny wracać (w kole rycerskim) czy służbę Cesarzowi wymówić i ustalono iż każdy w swym sumieniu decyzje podjąć musi i jako zwykle bywa u Polaków część została część wróciła a inni pewnikiem jeszcze gdzie indziej wyruszyli. Warto jednak pamiętać iż nie tylko lisowszczycy się wszyscy pod ony Chocim nie stawili bo szlachta i inne wojsko takoż w całej liczbie nie przybyło. Przypominam iż każdy szlachcic miał obowiązek ojczyzny bronić a ilu pod ony Chocim przybyło. Takoż nie poczytywałbym tego iż nie wszyscy przybyli jako ujmę jakowąś.

Podkomorzy Kujawski Krzysztof Kozłowski h. Jastrzębiec Pan na wsi Wilcze Błota



______________________
"In quorum manibus arma sunt, in eorum potestate est conservare et perdere Rempublicam" - w czyich rękach jest oręż, w tych mocy, i ocalić i zgubić Rzeczypospolitą.
19.06.2007 13:14

Użytkownik jest offline Nimsarn
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 29
Żółtodziób
 0
Witam, witam wielce rad bym jeszcze języki lubo pióra z Panem skrzyżować.

Na początek Waści rzeknę dajmy już pokój cnym Lisowczykom, jacy byli tacy byli pokój im.

Cieszy mnie wielce, iż Waści, że wspólne wyrozumienie w temacie wojsk obcego autoramentu mamy. To ci jednak rzeknę, iż waham się wielce przypisywać magnatom pierwsze rzędy w ich posiadaniu. Gdyż jak wiadomo ryba od głowy psuć się zwykła. Nikomu jednak nie ubliżając jako przykład podam Regiment Gwardii Królewskiej gdzie Polaków lubo Litwinów mniej sądzę było niżli luda innszego języka i obyczaju, a zwyczajem prawie było, iż dowodził nimi Niemiec.

Ad rem powróćmy po tych dygersyjach wielkich.
Co waszmościowie sądzicie o:
- posiłkach wojsk habsburskich w wojnie o Ujście Wisły;
- podróży królewicza Jana po Europie i jego nieszczęsnej niewoli w lochach francuskich;
- przemarszach i zbrodniach wojska wszelkiego przez ziemie zachodnich kresów Rzeczypospolitej?

Jaki to obraz owe wydarzenia Rzeczypospolitej kreślą w misterium wojny trzy dziesiątki lat Rzeszę gnębiącej?



______________________
Skocz do:
 
Forum
 Pion Gier Fabularnych > Dzikie Pola
        Polska w Wojnie Trzydziestoletniej