Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Witaj, Rekrucie! Witamy serdecznie na naszym forum. Musisz się zarejestrować, by móc korzystać z forum. Jeżeli jesteś już zarejestrowany biegnij się zameldować!
Pseudonim Zapisz login
Hasło
   
Forum
 Pion Literatury > Forum ogólne K-63
        Jacek Piekara - dyskusje o twórczości
Początek Wstecz 5 6 7 8 9 10 11 Dalej Koniec
Jacek Piekara - dyskusje o twórczości
Autor Post
18.04.2007 08:53

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa


Liczba postów: 3974
Stara Gwardia
 0
Cytat
Myślę, że prawda, bo to zalatuje mi już taką perwersją, że tylko czubek mógłby się jej dopuścić.

Lekcewazysz moc przekonywania rozpalonych kleszczy ;)

Cytat
To jest głęboka NIEPRAWDA z tym epatowaniem seksem w cyklu inkwizytorskim.

Myślę, że przyczyną takich opinii jest nie tyle ilość, co jakość scen erotycznych w cyklu - widok Bliźniaków gwałcących jeszcze ciepłą, rozpiętą na ołtarzu ofiarnym martwą dziewczynę trudno wyrzucić z pamięci :)


______________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
18.04.2007 12:56

Użytkownik jest offline Tuethan
Kapral
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 272
Żołdak
 0
Sahib, to nie chodzi o rzeczywistą ilość scen seksu w tekście, a o brudne skojarzenia jakie on wywołuje. Możesz te ksiązki pozbawić nawet jednej aluzji (ale nie rób tego błagam Cię) a i tak będzie to samo. To nawet nie chodzi o bliźniaków gwałcących co popadnie... W takich już żyjemy czasach, że kiedy ludzie czytają o inkwizytorach i torturach, to bliżej im do skojarzeń sado-maso niż prawdziwego strachu. Trzeba się z tym pogodzić. :P
A tak poważnie: Ludzie którzy mówią, że u Piekary tylko przemoc i chędożenie, zapewne nie zadali sobie trudu, żeby choć trzy minuty zastanowić się nad książką. Już po okładce zakwalifikowali ją do szufladki "przemoc, seks, obrazoburstwo" i jeżeli, tak nastawieni, nawet przeczytali coś dalej, to tylko po to, żeby utwierdzić się w tym przekonaniu, bo zdania nie zmieniliby choćby na torturach. ;) Nie chę uderzać w górnolotny ton, ale mnie te książki skłoniły do refleksji... Nad moralnością na przyklad. :) Przekopałam się ostatnio przez pół internetu, czytając recenzje i wypowiedzi na forach i spotkałam się jeszcze z zaskakująco dużą liczbą zarzutów dotyczących stylu. Widać niektórzy nie są w stanie sobie nawet kałuży wyobrazić, jeżeli im nie napiszesz, że jej ołowiana tafla lśniła w słońcu zimnym, złowieszczym blaskiem... Czy naprawdę w ich definicji dobra literatura musi już z daleka śmierdzieć żeromszczyzną? Mi się Twój styl podoba i może fani przetrzymają jakoś bez brutalnych scen seksu, ale niech Ci przypadkiem nie przychodzi do głowy rezygnować z tej męskiej szorstkości i soczystego języka!
Jest co do cyklu o inkwizytorze często powtarzany jeszcze jeden zarzut: przewidywalność. Ale jeśli się pisze tyle tomów o jednym i tym samym bohaterze, to czytelnicy zdążyli już dobrze poznać Twój sposób myślenia i charakter postaci i trudno pewnej przewidywalności uniknąć. Bo co? Ma w końcu nie wygrać ze złem i występkiem? Niemniej mnie Ci się udało pare razy nieźle zaskoczyć. Jestem ciekawa, czy tak będzie i tym razem, bo mam pewną koncepcję tego, jak się dalej potoczy wątek miłosny i co z tego wyniknie. Ale nie będę się nią dzielić, poczekam grzecznie ze wszystkimi. :)
Piszesz Sahib, że masz wiele skojarzeń z Poznaniem, mam nadzieję, że dominują te dobre. :) Zapraszamy. Na przykład na następny Pyrkon, lub przy innej okazji. :)

Cytat

Armand jest utajonym satanistą.

Owszem.


______________________
Łatwiej obronić swoją cnotę przed mężczyznami, niż swoją opinię przed kobietami.
18.04.2007 15:06

Użytkownik jest offline Wiewiór
Kontradmirał
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 2699
Stara Gwardia
 0
Cytat
Piszesz Sahib, że masz wiele skojarzeń z Poznaniem, mam nadzieję, że dominują te dobre. :) Zapraszamy. Na przykład na następny Pyrkon, lub przy innej okazji. :)


Heh, no to ja zapraszam do Krakowa :) Fajnie byłoby mieć "Sługę Bożego" z dedykacją dla Wiewióra :D


______________________
http://questforbest.pl/
23.04.2007 03:08

Użytkownik jest offline sahibjacek
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 40
Żółtodziób
 0
Wiewiór -> heh! W Krakowie się urodziłem! Ale mieszkałem tam tylko do 6 roku życia. Mam tam cały czas bliską rodzinę i zresztą to jedno z trzech moich ulubionych miast...

tuenham -> na pewno z seksualnych obserwacji, czy aluzji zrezygnować nie można, ale daruję sobie w tym tomie jakąkolwiek dosłowność. I z uwagą przypatrzę się reakcjom :).
Co do stylu to po prostu wszystko jest kwestią dyskusji. Ktoś lubi panią Rowling, a ktoś inny pana Eco. Ktoś kocha Ich Troje, a ktoś inny rozmarza się przy Therionie, Manowarze, czy Rammsteinie (jak ja).
Natomiast, jeśli chodzi o przewidywalność to uważam za absoutnie nieprawdziwe opinie typu (nieliczne, na szczęście): "czytając każde opowiadanie Piekary wiedziałem, jak ono się skończy". Natomiast w tego typu cyklu pewna przewidywalność być musi. Na przykład to, że w pierwszym opowiadaniu inkwizytor nie zginie, bo w zbiorze jeszcze jest kilka następnych tekstów :). Sherlock Holmes, Marlowe, Wiedźmin i setki innych bohaterów funkcjonowało w świecie, który domagał się od nich jednego: mają odkrywać ZŁO. Taka jest ich karma i już! :)

Armand -> satanizm toleruję tylko w jego pojęciu dionizyjsko - bachistycznym. Jeśli natomiast chodzi o picie krwi, ofiary ze zwierzątek i gwałty na cmentarzach to zamieniam się w Dzierżyńskiego...

Apropos przemocy. Dzisiaj przeczytałem sobie o pewnej francuskiej, dworskiej rozrywce z XVI wieku, która polegała na spuszczaniu na linie żywego kota nad płonące ognisko. Zwierzak się żywcem palił, a król i jego dworzanie boki zrywali ze śmiechu. Czyż to nie przykład na odmienne pojęcia moralności, estetyki etc...?


______________________
23.04.2007 11:53

Użytkownik jest offline Tuethan
Kapral
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 272
Żołdak
 0
Sahib, to zabrzmi wazeliniarsko, ale uwielbiam Twoje książki i uważm, że są właśnie takie jak być powinny. Jednak ciśnie mi się na usta jeszcze jedno nieprzyjemne pytanie: Ostatnio głośno było o masakrze w Virginia Tech i o tym, że jej "autor" podobno inspirował się jakimś wyjątkowo brutalnym filmem czy grą... Nie boisz się, że zarzuty o epatowanie brutalnością i seksem mogą się zamienić w otwarte oskarżenia, że w swoich książkach zachęcasz do przemocy i gwałtów? Wszak nie zawsze takie czyny są tam jednoznacznie i surowo potępione. Kompani Mordimera gwałcą kogoś co chwila, a Mordimer to toleruje prawie bez mrugnięcia okiem. Z ostatniego bodaj opowiadania w Necrosis, zatytułowanego "Czerwona mgła", można wręcz wyciągnąć wniosek, że dziewczyna snująca się samotnie po nocy, "szuka przygody", czyli sama się prosi, żeby ją zgwałcić...
Co do Armanda, to zapewniam, że nie pija krwi tylko coca- colę, gwałci tylko na wyraźne życzenie osoby bezpośrednio zainteresowanej i pierwszy by obdarł ze skóry tego, kto ośmieliłby się tknąć jakiegokolwiek kota. :)


______________________
Łatwiej obronić swoją cnotę przed mężczyznami, niż swoją opinię przed kobietami.
23.04.2007 12:48

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa


Założyciel tematu

Liczba postów: 3974
Stara Gwardia
 0
Bez obaw, koty, czarne koguty, kozły, dziewice i cmentarze nie muszą się niczego obawiać z mojej strony. Nawet siarkowego wina nie lubię ;)

Pewna przewidywalność jest nie do uniknięcia - przeczytawszy cztery tomy opowiadań mam jako takie pojęcie o charakterze Mordimera, znam jego silne i słabe strony, wiem, że okazyjnie może liczyć na pomoc swojego anioła - to wszystko sprawia, że nie spodziewam się zgonu bohatera ani w pierwszym, ani w ostatniom opowiadaniu danego tomu. Madderdin to facet, który z każdych tarapatów się wywinie. I nie ma w tym nic złego. Kiedy oglądam kolejną ekranizację Draculi, jestem przygotowany na to, że w ostateczności zatryumfuje Van Helsing i jego wesoła gromadka. Interesuje mnie natomiast, jak będzie to wyglądało. A pod tym względem nie mogę nic zarzucić cyklowi inkwizytorskiemu. Mordimer co i rusz pakuje się w tęgie kłopoty, a ja, choć jestem przekonany, że tradycyjnie zwycięży, nie mogę nie zastanawiać się, jak dokona tego tym razem. Fajnie, że z jednej strony Madderdin nie jest bohaterem na kształt Wędrowycza, który na najgorsze nawet kłopoty ma od razu niezawodną receptę, ale nie przypomina też Reynevana, którego przy życiu utrzymują tylko coraz bardziej niedorzeczne zbiegi okoliczności. Mordimer poradzi sobie z każdym problemem, ale musi się w tym celu nielicho napocić. Nawet w tych rzadkich wypadkach, gdy otrzymuje ratunek od anioła stróża, czuje się, że zatryumfowała wiara inkwizytora, a nie kaprys autora, czyli wszystko jest na swoim miejscu.

Co do przemocy to zgadzam się, że problem jest wyolbrzymiony. Naprawdę nie ma w cyklu inkwizytorskim niczego gorszego od opisów tortur u Sienkiewicza, nie wspominając o takiej np. "Achai" Ziemiańskiego, która jest właściwie "pornolem" sado-maso w klimacie fantasy. Interesuję się co nieco historią średniowiecza i wiem, jakie rzeczy się wtedy wyprawiało - jak sam zauważyłeś, Jacku, świat Mordimera to przy naszych "mrocznych wiekach" niemalże sielanka.


______________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
23.04.2007 13:11

Użytkownik jest offline Tuethan
Kapral
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 272
Żołdak
 0
Cytat
nie wspominając o takiej np. "Achai" Ziemiańskiego, która jest właściwie "pornolem" sado-maso w klimacie fantasy.
Ekhem... Ja już chyba coś wspominałam, że to co ludzie najlepiej zapamiętują z książek, niekoniecznie jest zgodne z inentcją autora, a za to mocno zależy od osobowości czytelnika... :P


______________________
Łatwiej obronić swoją cnotę przed mężczyznami, niż swoją opinię przed kobietami.
23.04.2007 15:01

Użytkownik jest offline sahibjacek
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 40
Żółtodziób
 0
tuethan -> o, dziękuję Ci. Słodka jesteś. A jaki masz dobry gust literacki! :)
Fakt, że rozmaici psychole często korzystają z "wzmacniaczy" w postaci gier komputerowych, filmów, książek lub muzyki, czasami też kopiują opisane zbrodnie innych przestępców. Ale ja chyba (?) nie przekazuję takich wzorców. Jedyne co mi przychodzi na myśl to opowiadanie "Piękna i bestia", w którym facet morduje laski, aby znaleźć się dzięki ich śmierci w swoim wymarzonym alternatywnym świecie. Ale teraz jest tyle dużo bardziej wyrazistych, negatywnych wzorców (gry!!!), że moje to "małe miki"...
Swoją drogą dla autora to musi być niezłe przeżycie. Widzieć jak realni ludzie giną w dokładnie taki sposób, jak on to napisał. Cholera, musi się wtedy rodzić poczucie winy!

armand -> no tak to jest, że konwencja nadaje pewne ograniczenia. Ale faktycznie da się nawet coś wycisnąć z historii, których przebieg i finał znamy. Troja upadnie, van Helsing pokona Draculę, Makbet zginie, Chrystusa ukrzyżują itp itd, a jednak można zrobić z tych historii opowieść, która będzie czy piękna, czy wzruszająca, czy chociaż zajmująca.
Zawsze na szczęście możliwe jest żonglowanie postaciami drugiego planu oraz komplikowanie sytuacji głównego bohatera. Czyli czytelnik wie, że bohater co prawda nie umrze, ale za to zastanawia się nad tym, czy poszczęści mu się w miłości, czy będzie sławny, bogaty oraz szczęśliwy, a może umrze mu ktoś bliski i itp itd. I rezygnacja z bohatera nigdy mi się nie podobała. Na przykład jak zaginął Corwin z Amberu to cykl stracił dla mnie wiele uroku.

A na koniec coś okrutnego: :)
"Żyła sobie kiedyś dziewczyna. Miała rzadkie, tłuste włosy, wielkiego zeza, kulfoniasty nos, cienkie usta, szerokie ramiona, chude ręce, obwisłe piersi, duży brzuch i krzywe, owłosione nogi. Można by ją było nazwać nieładną dziewczyną, gdyby nie jej niezwykły uśmiech... Ten uśmiech robił z niej kajmana...". :)


______________________
23.04.2007 15:43

Użytkownik jest offline Mustafa
Kapitan
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 1597
Weteran
 0
A skoro ktoś wspomniał o Necrosis... Co tam słychać z kontynuacją? Według zapowiedzi na końcu pierwszego tomu miała być w pierwszej połowie 2006r. tymczasem jest już rok później...


______________________
"Jak widać, pogonienie Mustafy ma wysoki priorytet"
23.04.2007 19:26

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa


Założyciel tematu

Liczba postów: 3974
Stara Gwardia
 0
Ano oczywiście, że nawet z konwencji da się bardzo dużo wycisnąć - gdyby tak nie było, mielibyśmy jedną powieść fantasy, jedną s-f i jeden horror ;) Mnie na przykład w przygodach Mordimera, oprócz rzecz jasna bieżących perypetii, wciąga bez reszty wyszukiwanie kawałków prawd teologicznych i składanie ich w całość. Cały czas zastanawiam się, czy rację ma Mordimer, czy może heretycy twierdzący, że Chrystus umarł na krzyżu, a jego miejsce zastąpiła Bestia. Oraz, oczywiście, gdzie się podział Bóg. Liczę na więcej wskazówek i tropów w kolejnych powieściach ;)

Nie sądzę, żeby ktoś zainspirował się Twoją twórczością przy planowaniu jakiegoś morderstwa. Młodzi psychopaci wolą Grand Theft Auto i azjatyckie thrillery.
Swoją drogą zastanawiam się, czy powstanie kiedyś gra ukazująca przemoc tak dosłownie, że ludzie będą przy niej wymiotować. Ciekawe, jaki będzie miała wpływ na modus operandi młodocianych świrów...

Skoro już padło pytanie o plany literackie - czy masz zamiar, Sahibie, kontynuować cykl Planety Masek? Muszę przyznać, że opowiadania zamieszczone w "Świecie..." bardzo przypadły mi do gustu.


______________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
23.04.2007 19:48

Użytkownik jest offline Wiewiór
Kontradmirał
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 2699
Stara Gwardia
 0
Cytat
A skoro ktoś wspomniał o Necrosis... Co tam słychać z kontynuacją? Według zapowiedzi na końcu pierwszego tomu miała być w pierwszej połowie 2006r. tymczasem jest już rok później...


Euro 2012 za pasem Mustaf, a ty o takich głupotach :P

Natomiast, co do agresji w książkach Jacka Piekary, ps. "Piekara Jacek", to faktycznie nie możemy wyolbrzymiać. Sory, ale w dzisiejszym świecie przemoc jest wokół nas i aż nienormalne byłoby, gdyby nie miała odzwierciedlenia w literaturze.

Cytat
Młodzi psychopaci wolą Grand Theft Auto i azjatyckie thrillery.


ARTUT mówił wczoraj coś o seksie z Cyganami na łóżku Cosworta, więc przykład się sam narzuca :P


______________________
http://questforbest.pl/
23.04.2007 19:53

Użytkownik jest offline Tuethan
Kapral
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 272
Żołdak
 0
O tak, Planeta Masek była smakowita i taka jeszczetrochowa. :)

Jeszcze tego by brakowało, żeby twórcy odpowiadali za ewentualne błędne skojarzenia i wnioski potencjalnie niedojrzałych, ograniczonych umysłowo, lub chorych psychicznie odbiorców... Idąc tym tropem należałoby zakazac Biblii, bo krwawych scen przecież tam mnóstwo, a nigdy nie wiadomo, kiedy komuś przyjdzie do głowy np. że ofiara z własnego dziecka byłaby miła Bogu...

Cytat
Czyli czytelnik wie, że bohater co prawda nie umrze, ale za to zastanawia się nad tym, czy poszczęści mu się w miłości, czy będzie sławny, bogaty oraz szczęśliwy, a może umrze mu ktoś bliski i itp itd.
No ja się cały czas zastanawiam... i jeszcze czy wampirzyca powstanie z grobu. Była taka ciapuśna, nie chcę żeby umarła. Jaaaak mogłeeeeś tooo zrooooobić! <tonie we łzach>

Sahib, ten żart na koniec był rzeczywiście okrutny. Nie wiesz, że każda kobieta jest tak naprawdę kłębkiem kompleksów? Kiedy opowiesz ten żart, potem w tajemnicy spędzi dwie godziny przed lustrem, drobiazgowo sprawdzając, czy aby przypadkiem nie upodabnia się do kajmana...


______________________
Łatwiej obronić swoją cnotę przed mężczyznami, niż swoją opinię przed kobietami.
23.04.2007 20:07

Użytkownik jest offline sahibjacek
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 40
Żółtodziób
 0
mustafa -> ponieważ mam tylko dwie ręce i jeden umysł (choć mam nadzieję, że mocno pobrużdżony!:)), więc na pewne projekty nie starcza mi czasu. Ale mam nadzieję, że w 2008, może w 2009 wyjdzie druga część Necrosis, w której wszyscy bohaterowie spotkają się i gdzie dużą rolę odegra pan, którego polubiłem, a mianowicie szlachcic Severin z "Czerwonej mgły".

armand -> ktoś powiedział kiedyś, że jedynym oryginalnym utworem jest Biblia, a reszta to już tylko wariacje na jej temat...
Co do Mordimera to sądzę, że prawda nie może być dosłownie po stronie heretyków, chociaż rzeczywiście pewne pomysły, które miałem i mam wydają się na to wskazywać...

Planeta Masek - tak, ale najwcześniej pod koniec 2008 roku, bo po prostu z bólem przyznaję, że nie mam w tej chwili fajnych, zaskakujących historii, które mógłbym tam włączyć. Oczywiście świat jest na tyle nośny, że można bawić się samą scenografią, ale to nie jest jednak to, co chciałbym robić.

Hmmm, aż tak? Żeby wymiotowali? Podobno Manhunt 2 ma być niezłą kosą. Jednak generalnie firmy komputerowe są bardzo konserwatywne, choćby z uwagi na kwestie dystrybucyjne (bo zakaz spredaży, czy plakietka 18 obcinają im wpływy). A pamiętasz jakąś MEGAobrzydliwą scenę w filmie? Bo na mnie zrobiło wrażenie to co Rourke zrobił Frodo Bagginsowi w "Sin City". Dużo bardziej to we mnie trafiło, niż różne azjatyckie rzeźnie, już nie mówiąc o wręcz sielankowej "Pile" :). Natomiast jeśli chodzi o książki to niewiarygodnie obrzydliwe jest opowiadanie Mastertona pod tytułem Eric Pasztet. Muszę też z dumą przyznać, że moja była narzeczona po przeczytaniu "rosyjskiego" fragmentu Przenajświętszej Rzeczpospolitej powiedziała, że zaraz zwymiotuje. Zwykle wolałbym, aby moje dziewczyny nie robiły tego na widok mój, czy mojej twórczości, ale tym razem byłem zachwycony... :)


______________________
23.04.2007 20:13

Użytkownik jest offline sahibjacek
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 40
Żółtodziób
 0
tuethan - > pojawi się, bo też ją polubiłem! W końcu nie na darmo Mordimer zrosił krwią jej grób, prawda? :).
A Biblia jest MEGAstraszna! Pamiętam taką historię o pewnym plemieniu, które zdecydowało się sprzymierzyć z Żydami. Na znak tego wszyscy dorośli mężczyźni poddali się obrzezaniu. I jak leżeli sobie nie za bardzo zdolni do czegokolwiek to Żydzi ich wyrżnęli w łóżkach. Miodzio, prawda?

A teraz w takim razie obrzydliwy dowcip, który powinien rozstrajać mężatki:
"- Jaka jest różnica między seksem z żoną a seksem z kochanką ?
- Taka jak między świniobiciem a polowaniem".



______________________
23.04.2007 20:37

Użytkownik jest offline Tuethan
Kapral
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 272
Żołdak
 0
Wiedziałam! :D

Co do seksu z żoną i z kochanką... no cóż, miedzy innymi dlatego nie zamierzam wyjść za mąż... chociaż pamiętam z dzieciństwa taką scenę, jak świnia biegała po całym podwórzu dobre pół godziny z siekierą utkwioną w czaszce... (i jak ja miałam wyrosnąć na normalną) dziadek z wujkiem mieli wtedy chyba więcej emocji niż na niejednym polowaniu.
Fakt przy fragmencie rosyjskim też mi się troszke słabo zrobiło. A jestem uodporniona, bo Armand co chwila karmi mnie jakimiś potwornymi historiami, a z kolei mój były chłopak ma ojca marynarza i opowiadał mi jak ten ojciec odwiedził pewną wykwintną knajpę gdzieś w Tajlandii czy w Chinach...


______________________
Łatwiej obronić swoją cnotę przed mężczyznami, niż swoją opinię przed kobietami.
Skocz do:
Początek Wstecz 5 6 7 8 9 10 11 Dalej Koniec  
Forum
 Pion Literatury > Forum ogólne K-63
        Jacek Piekara - dyskusje o twórczości