Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Witaj, Rekrucie! Witamy serdecznie na naszym forum. Musisz się zarejestrować, by móc korzystać z forum. Jeżeli jesteś już zarejestrowany biegnij się zameldować!
Pseudonim Zapisz login
Hasło
   
Forum
 Pion Komiksu > Forum ogólne K-78
        Sin City
Sin City
Autor Post
04.06.2005 23:36

Użytkownik jest offline Modilus
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 50
Żółtodziób
 0
Sin City
Seria komiksów Franka Millera "Sin City" doczekała się już ekranizacji. Waszym zdaniem to sukces komiksu, jako medium, czy raczej klęska kinematografii, chywytającej się kolejnej brzytwy? Ale w sumie nie o filmie ma być ten temat. Co sądzicie o samym komiksie? Jak do was przemawiają millerowska kreska, fabuła, dialogi, klimat? Ulubiony tytuł?


______________________
Jeśli chcesz rozśmieszyć Pana Boga, opowiedz mu o swoich planach.
07.06.2005 15:18

Użytkownik jest offline dzick
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 21
Kot
 0
Komiks Sin City to moja ulubiona pozycja i podkreślam to na każdym kroku aż do znudzenia. Grafiki są fantastyczne, klimat też. Po przeczytaniu "Sin City" pamietaż że ręce mi sie trzęsły taki zrobił na mnie wrażenie. Fabuła jest zawsze na wysokim poziomie.
Ekranizacja komiksu jest bardziej niż udana. Mogę się przyczepić że traktuje ona komiks- materiał źródłowy zbyt dosłownie. Zawsze film to film i powinien służyć rozrywce, ale powinien być też wolny od uproszczeń i schematów spotykanych w komiksach. Drażnią mnie sceny w których bohaterowie mówią do siebie.
W każdym razie stawiasz ciekawe pytanie, nad którym można się dłużej zastanowić. Czy przenoszenie komiksów na klisze filmową wyniaka z upadku kinematografi czy wartości komiksu.
Co prawda chodzi Ci o konretny komiks lecz ja będę mówił ogólnie. Zapewne sytuacja finansowa amerykańskich filmowców nie jest tak desperacka, żeby musieli realizować filmy ubogie fabularnie (przeważająca część filmów komiksowych niestety taka jest). Ponadto kręcenie takich filmów jest drogie (no chociaż Rodriguez to mistrz oszczędności) bo efekty specjalne i kampania reklamowa musza rekompensować inne braki. Nie zawsze też te filmy przynoszą zyski. Kto słyszał o filmie Elektra?
Wydawałoby się, że tworzenie takich filmów to wielkie wyzwanie. Nie jest tak. Nie ma tu mowy o chwytaniu sie brzytwy, bo wszystko jest wkalkulowane, ale jednak można mówić w większości przypadków o klęsce. :(
Co do konkretnego komiksu - Sin City - to chociaż jest moim ulubionym komiksem to nie uważam żeby miał jakieś bogate przesłanie, więc medium też on nie jest. Robi wrażenie, dzięki swojej oryginalności.


______________________
11.06.2005 22:19

Użytkownik jest offline Craven
Admirał
Wydział Operacyjny


Liczba postów: 627
Twardziel
 0
Recka napisana, zaraz wrzucam galerię, a jak tylko recenzja będzie zredagowana to poznacie moje zdanie nt. filmu :-)


______________________

Mateusz "Craven" Wielgosz
Admirał w stanie spoczynku
"Protoss wariors aren't made great, they are born great."
12.06.2005 19:36

Użytkownik jest offline Modilus
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Założyciel tematu

Liczba postów: 50
Żółtodziób
 0
Film
Czerń i biel, duże kontrasty i w niektórych scenach czerwony akcent krwi lub sukni - ogólnie film ma bardzo dobry klimat.
Zgodność z komiksem jest tak duża, że aż zaskakująca. Sceny są kompozycyjnie ułożone dokładnie tak jak rysunki Franka Millera. Dla fanów - to plus, dla normalnych konsumentów - nie wiem. Nie wiem jak odbiera film Sin City człowiek, który nigdy nie miał styczności z komiksem. Wydaje mi się, że dla takiego widza film może być nawet ciężki do zobaczenia - sporo brutalności wpadającej w ohydę, fabuła i sposób jej zmontowania - nie porywają - są raczej ciężkostrawne,z drugiej storny strony klimatyczna muzyka i kawał dobrej zdjęciowej roboty. Gdyby zaś nie była zawarta taka odrażająca agresja, to już nie było by Sin City. Często mówi się, przy różnego rodzaju ekranizacjach, że przed pójściem do kina warto przeczytać książkę, w przypadku Sin City, nie przeczytanie komiksu to zbrodnia!



______________________
Jeśli chcesz rozśmieszyć Pana Boga, opowiedz mu o swoich planach.
13.06.2005 15:50

Użytkownik jest offline dzick
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 21
Kot
 0
podzielam opinię Modilusa, że dla osoby nie zainteresowanej komiksem, film może być mało atrakcyjny. Paradoksalnie, moim znajomym się podobał i wiele osób którenie czyta komiksów odbiera go bardzo dobrze! Zupełnie tego nie rozumiem bo ja, skończony zatwardziały ortodoksyjny fan komiksu, podchodzę do filmu z dystansem, choć obejrzenie go dało mi niejaką satysfakcję, to jednak i tak jest to bardzo ostrożnie sformowana opinia. ot co.


______________________
13.06.2005 16:04

Użytkownik jest offline Craven
Admirał
Wydział Operacyjny


Liczba postów: 627
Twardziel
 0
Moich dwóch kumpli też było zachwyconych. Jeden powiedział, że tylko wrócił z kina i zaczął za komiksami po sieci grzebać :D



______________________

Mateusz "Craven" Wielgosz
Admirał w stanie spoczynku
"Protoss wariors aren't made great, they are born great."
17.06.2005 00:57

Użytkownik jest offline autojacek
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 18
Kot
 0
Cytat
Często mówi się, przy różnego rodzaju ekranizacjach, że przed pójściem do kina warto przeczytać książkę, w przypadku Sin City, nie przeczytanie komiksu to zbrodnia!


Czekam więc na wyrok ;)

Nieznajomość komiksu nie przeszkadza. W zgodnej opinii moich znajomych film jest świetny. Fantastycznie "konwencyjny", jeśli wiecie o co mi chodzi ;) No i ten Marv... :)

Jak dla mnie to jeden z najlepszych obrazów, jakie pojawiły się w naszych kinach w tym roku.


______________________
Czego się pan boi, panie Wayne? - Netoperków.
20.06.2005 17:58

Użytkownik jest offline Modilus
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Założyciel tematu

Liczba postów: 50
Żółtodziób
 0
Ładnym żartem od-reżyserskim jest to, że Frank Miller gra księdza, który zostaje zastrzelony przez Marva. Lubie takie "mrugnięcia okiem" - jak Hitchcock pojawiający się w swoich filmach, lub chodźby dzieci Petera Jacksona we Władcy.


______________________
Jeśli chcesz rozśmieszyć Pana Boga, opowiedz mu o swoich planach.
20.06.2005 18:17

Użytkownik jest offline Craven
Admirał
Wydział Operacyjny


Liczba postów: 627
Twardziel
 0
Szczególnie wobec faktu, że Miller uwielbia kler :-)

A jeśli idzie o występy cameo filmowców to absolutnym numerem 1 jak dla mnie jest Quentin. Jego po prostu nigdy dość na ekranie.


______________________

Mateusz "Craven" Wielgosz
Admirał w stanie spoczynku
"Protoss wariors aren't made great, they are born great."
21.06.2005 15:04

Użytkownik jest offline dzick
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 21
Kot
 0
no tak wiedziałem że ten ksiądz jest jakiś lewy. ;) Od samego początku zauważyłem, że nie jest podobny do komiksowego. Tamten mia l bokobrody, ale żeby to był mi8ller to mi do głowy nie przyszło. Wiem, że Miller wystąpił też kościnnie w daredevilu i też grał gościa którego ktoś zabija :P

a jeszcze jedno znajomy przedstawił mi swoją tezę dlaczego ludziom tak się podoba ten film. Chodzi o dwa nazwiska. Rodriguez i Tarantino. Myślę, że trochę przesadza, no ale faktycznie sporo ludzi chodzi na ich filmy, dlatego że to są ICH filmy a nie że są specjalnie udane.


______________________
21.07.2005 14:41

Użytkownik jest offline Modras
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 1

 0
Co do pytania głównego - to, że kręci się adaptacje komiksów nie świadczy o niczyim upadku. Chociaż jak widać nawet dobry film to dla Polaków pretekst do narzekania.
Większość ludzi, którym polecałem ten film w ogóle nie interesuje się komiksami, o Millerze nawet nie słyszała, a po obejrzeniu wszyscy oddawali szacunek. To chyba odpowiedź na pytanie, czy trzeba czytać komiks przed obejrzeniem filmu.
W kontekscie wchodzącego do kin Batman Begins polecam Millerowską wersję początków Batmana.



______________________
21.07.2005 18:08

Użytkownik jest offline Cooba
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 151
Mięso armatnie
 0
Cholera... Ja się zgadzam z Modilusem- NIGDY nie oglądam filmu bez zapoznania się z pierwowzorem. Dlatego szarpnąłem się na kupno Przekroju z fragmentem Sin City(szarpnąłem się, bo mimo, że to nieduży wydatek, to pierońsko nieopłacalny) i zamierzam tego jeszcze trochę poczytać, zanim obejrzę sam film. Uważam, że zawsze jest jakaś różnica w odbiorze, jeśli się nie zna dzieła, na podstawie którego nakręcono obraz. Chociaż tu może jest mniejsza, bo Miller był od początku zaangażowany w produkcję.

btw: Sam Jackson we Władcy pojawia się podobno jako jeden z dzikusów w tłumie przed Orthankiem.


______________________
"The brightest flame burns quickest."
21.07.2005 22:45

Użytkownik jest offline Craven
Admirał
Wydział Operacyjny


Liczba postów: 627
Twardziel
 0
Na murze raczej, ale nie jestem pewien, w Fellowship jest bekającym gościem w miasteczku, a w powrocie króla albo wśród dzikusów albo na okręcie - nie pamiętam już niestety. :-)


______________________

Mateusz "Craven" Wielgosz
Admirał w stanie spoczynku
"Protoss wariors aren't made great, they are born great."
21.07.2005 23:37

Użytkownik jest offline Modilus
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Założyciel tematu

Liczba postów: 50
Żółtodziób
 0
Osobiście
powód, dla którego tak czesto wychodzą wszelkiego rodzaju adaptacje komiksowe, książkowe a ostatnio nawet słuchowiskowe (sic!) upatruje w fakcie, że producentom jest dużo łatwiej inwestować w pewniaki. Dobrze sprzedał się pierwowzór, dobrze sprzeda się i adaptacja.

Lepiej unosić się na fali zdobytej już sławy niż osiągać ją od zera.


______________________
Jeśli chcesz rozśmieszyć Pana Boga, opowiedz mu o swoich planach.
Skocz do:
 
Forum
 Pion Komiksu > Forum ogólne K-78
        Sin City