Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Witaj, Rekrucie! Witamy serdecznie na naszym forum. Musisz się zarejestrować, by móc korzystać z forum. Jeżeli jesteś już zarejestrowany biegnij się zameldować!
Pseudonim Zapisz login
Hasło
   
Forum
 Pion Gier Bitewnych > Warhammer FB
        Elfickie armie w WFB
Początek 1 2 3 Dalej Koniec
Elfickie armie w WFB
Autor Post
19.10.2006 12:33

Użytkownik jest offline Londetar
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 21
Kot
 0
Elfickie armie w WFB
Temat poświęcony jest elfickim armiom warhammera wypowiadajcie się o strategiach, optymalnym składzi armii, słabych i mocnych stronach, itd.


______________________
We are the most civilised race in the world. We have more exquisite ways to kill than any other.
19.10.2006 13:56

Użytkownik jest offline Zadora
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 225
Mięso armatnie
 0
Super, jestem za!

Powinienem w tym miejscu zakończyć swojego posta...

Bo co nam po założonym tytule, w którym sam się nie odezwałeś? To jakby naczycielka na polskim zadała temat i nic nie powiedziała czekając na aktywność uczniów...

Ale skoro wymoderować tego pewnie i tak nie ma kto, to powiemy wstępnie:
W świecie Warhammera wymieniamy trzy armie elfickie: elfy z Ulthuanu, mroczne elfy i elfy leśne. O ile dwie pierwsze armie są strasznie podobne jeśli chodzi o jednostki, o tyle są strasznie różne jeśli chodzi o klimat.
Są różne szkoły mówiące o tym jak grać wszystkimi trzema, mnie jednak wydaje się, że WE ciężko zmontować inaczej niż na harcownikach, HE głównie powinny opierać się na piechocie (ale są różne zdania na ten temat), a DE choć nie mają ku temu za dobrych warunków powinny być armią typowo ofensywną.
Wszystkie trzy oparte na manewrowości, żadna nie nadaje się do odbierania silniejszych ataków... takie tam bezpłciowe elfie cosie ;)


______________________
[url]www.krolowamorz.yoyo.pl[/url]
19.10.2006 14:54

Użytkownik jest offline Dornberk_Redbeard
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 34
Żółtodziób
 0
Po pierwsze błagam ludzie nie piszcie kolorami :/. Po drugie, czemu wymieniłeś Elfy Wysokie z Ulthuanu, a nie powiedziałeś, że Elfy Mroczne są z Naggaroth, a Elfy Leśne z Athel Loren? ;>

Co do taktyk, to róznie bywa - najbardziej preferowana armia HE opiera się na masie bolców, piątek silverhelmsów i magach jakichś. Nie ukrywam, że sama myśl o takiej armii przyprawia mnie o wymioty - ani to spójne, ani nie ma klimatu, no i jak można grać armią, gdzie ma się góra 10 wzorów figurek (3 dla każdego bolca, 2 dla magów, chyba 4-5 dla SH), ciągle się powtarzających? Womit i tyle.
HE jest armią ciężką ze względu na drogie jednostki - zbudowana na piechocie jest strasznie klimatyczna, ale trudna do operowania - przeciwnik ma dużą przewagę liczebną, a do tego zwykle lepsze staty na jednostkach. Ta armia musi być strasznie kombinacyjna - duża szybkość w tym pomaga. Rydwany muszą towarzyszyć piechocie, a magowie i bolce, albo orły muszą wyeliminować szybko najgroźniejszy ostrzał przeciwnika. Rydwany i piechota są szybkie, więc najczęściej będzie mozna zrobić nimi kombinowaną szarżę na wrogą piechotę, a więc będize wszystko czego potrzeba do wygrania - spory basic CR, no i rany z rydwanu. Z wrogą jazdą jest gorzej, ale też można powalczyć - macie więcej ruchu niż większość cięzkich jazd, więc cały szkopuł polega na tym, by rydwany łupnęły w nią zanim ta łupnie w piechotę - CR jazdy jest mniejszy i o ile nie są to choseni, black knighci, czy questingi, albo w końcu inner circle WW, to nie powinna ona nabić dużo ran na rydwanach, za to kilka (zwłaszcza z commanderami na pokładzie) raczej zainkasuje. Wroga raczej nie złamiemy, ale w następnej turze dociera piechota i daje CR - tyle w teorii. Ogółem to niestety problemy są z piechotami elitarnymi - swordmasters są świetni, lepsi na pewno od spearelfów i zdolni pokroić każdą jazdę... o ile wystoją. No i imho podstawą w armii jest BSB, bo przy takich kosztach jednostek, to rzadko będzie +5 CR'a - raczej stawiałbym na +3 (2 ranki i sztandar). Natomiast gwardia feniksa to hmmm... gorsi od swego mrocznego odpowiednika - tyle można rzec na pewno. W sumie to są w stanie pokroić każdą elfią i ludzką piechotę, podobnie jak skaveńską, czy w ogóle każdą z T3 i as 4+/5+. Z tym, że już zwykłe dwarfy z dwurakami po prostu ich rozdepczą. Jeśli mnie pytać o zdanie, to używalni jedynie w bitwach przeciw armiom stricte masowym. Z tym, że ja żadnym ekspertem nie jestem i dysponuję luksusem taniuchnej dwarfiej piechoty - z drugiej strony dużo dałbym za takich feniksów w swojej armii, ze względu na ich szybkość.
Co do armii DE, to tutaj podobnie - najpopularniejsi są DE na bolcach, pegazach i masach Dark Riderów. Też wyrzygliwa armia.
Za to dużo lepsza sytuacja jest jeśli idzie o piechotę - jest jej dużo więcej, bo jest tania, do tego rydwany, pomijając ich głupotę, są chyba jednymi z lepszych jeśli idzie o siłę przełamującą (chaos jest mocniejszy na pewno, no i black coach, a poza tym to nie wiem co). Jazda COKów jest naprawdę przełamującą siłą, jaką nie dysponują żadne inne elfy - Dragon Princes nie umywają się jeśli chodzi o przyp... siłę uderzenia ;), podobnie jak Wild Riderzy. Więc COKi to na pewno mocny punkt w armii. No oczywiście Dark Riders też - świetna lekka jazda, z tym, że ja bym z nimi nie przesadzał. Trzeba pamiętać po co jest lekka jazda, bo narazie to ich użycie jest jakąś parodią. Zastosowanie egzekutorów już się często dyskutowało - no oczywiście jest to pewien straszak i pewnie nikt nie lbui, gdy ci kolesie szarżują mu herosa, ale też nie jest to jakaś potęga - żeby sprawnie używać Great weaponów trzeba albo zawsze szarżować, albo mieć dużą wytrzymałość/zbroję. Tutaj Executionerzy spisują się tylko w 1 podpunkcie - jeśli ktoś ustoi do 2 tury, albo ich zaszarżuje, to nie wróżę skucesów - nawet przeciw byle spearmenom. Wiedźm nie umiem omówić, bo nigdy nie widziałem ich w użyciu. Harpie się przydadzą, zwłaszcza w piechotnej armii, bo znowu, tak jak HE, Delfy mają problem z wytrzymywaniem cięższego i nie tylko ostrzału. Więc czymś trzeba zająć tych wszystkich strzelców ;]. No i dochodzimy do rarów, gdzie zawsze u wszystkich niemal króluje Bolt Thrower. No cóż - nie ukrywam, że jest mocny, ale jestem wrogiem schematycznych i prostych rozwiązań, więc gdybym grał DE, to szukałbym zastosowań dla hydry, czy black guardów. Ci drudzy są naprawdę nieźli, jeśli w poblizu jest BSB - wtedy wytrzymają każdą szarżę niemal, a potem jeszcze chwilę postoją i nie muszą być w dużych ilościach - 15 to moim zdaniem maximum. Gdy już zaś złapią wroga, to po prostu wchodzimy mu na bok i po krzyku - na ich skuteczność bym jakoś bardzo nie liczył. Gdy coś zabiją, traktowałbym to jako miły dodatek do stubborna (tak samo jak traktujęrany zadane przez clansmenów z tarczami jako miły dodatek do BCR'a ;) ), aczkolwiek przy rzutach powyżej śrendiej, mogą skosić kawałek 1 szeregu, co na pewno poprawi ich przeżywalność. Hydra zaś, no cóż - jeśli wiesz, że przeciwnik nie będzie za dobrze strzelał (np. grasz z O&G, albo chaosem), to można ją wziąć jako dodatek do piechoty - taki większy i wolniejszy rydwan ;).
Kończymy na Welfach. No i tutaj racja - skirmish. Najbardziej lubiane są driady i wardancerzy - ludzie nie gardzą też treemanem. Niestety jednak z takimi armiami nie grałem, jedynie z welfami jeszcze bardziej strzelającymi i jeszcze bardziej manewrowymi niż zwykle, co się jednak średnio sprawdzało w walkach ze mną, więc nie będę tutaj radził, bo po prostu nie wiem. Wiem tylko, że strasznie fajne są modele waywacherów (jednostka nielubiana przez cenę, ale też potrafi narobić zamieszania dużo), no i podobają mi się Guardzi ;].

Uffffff....


______________________
Kiedy elf zobaczy krasnoludzki topór, nie ma takiej siły, która powstrzymałaby go od napełnienia rajstopek ;).
19.10.2006 15:26

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa


Liczba postów: 3974
Stara Gwardia
 0
A ja dodam od siebie prośbę do Londetara - daruj sobie kolorki bo robi się nieczytelnie.


______________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
19.10.2006 18:13

Użytkownik jest offline Zadora
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 225
Mięso armatnie
 0
Po prostu kocham posty Dornberka :D Artykuły pisze dwa razy krótsze ;)
Za największy atut elfów uważam ich sympatyczny klimacik (choć czasem zbyt rajtuzowy) i bardzo ładne figurki. Niestety ze skutecznym wykorzystaniem tych najładniejszych najczęściej bywa najtrudniej. Dla przykładu oddziały gwardii u HE i DE są jednymi z najładniejszych figurek w grze, a ich fluffowy aspekt wiele wnosi do kolorytu armii. I co z tego, skoro rzadko używane bo są za drogie?
Ponadto wciąż widzę spotykane już nieraz armie HE oparte na samym ostrzale: ile się da łuczników, boltów i magów z potraktowaniem po macoszemu całej reszty: armie piechotne nie dochodzą, kawaleryjskie ponoszą duże straty, jednak gdy jakimś cudem uda się do tego dotrzeć elficki gracz przestaje się uśmiechać...
Nie znam armii elfów w polu zbyt dokłądnie, jedyne co mogę zrobić to opierać się na danych z podręczników i prawda jest taka, że wolę przy tym pozostać bawiąc się figurkami mroczniaków w Mordheim w WFB pamiętając tylko że istnieją. Taki lekki przejaw rasizmu ;)


______________________
[url]www.krolowamorz.yoyo.pl[/url]
19.10.2006 21:46

Użytkownik jest offline Dornberk_Redbeard
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 34
Żółtodziób
 0
Moje posty są w sam raz. Tzn. jeśli temat jest obszerny, to będą obszerne, jeśli zbyt obszerny nie jest, to cóż ;]. A co do gwardii, to wiesz - ona bylaby na pewno uzywana, gdyby nie była w slocie rare razem z bolcami. Z tym jednak, że nadal uważam, że da się je dobrze wykorzystać - lepiej od bolców. Sam przecież gram armią, która jest lepsza piechotnie i lepsza w machinach niż DE/HE i gdybym miał wybierać, to wolałbym dodać do swoich rozpisek któryś z oddziałów ze zdolnościami tych gwardii - choćby i tak drogich. Po prostu dostałbym oddziałek, który rusza się 2 razy szybciej niż moje piechoty, a to grunt. Wielu ludzi widzi tę grę przez pryzmat statystyk : siła, toughness, ilość ataków i czasem WS, a do tego armour save/ward save, no i cena modelu. Tymczasem największy wpływ na grę mamy w fazie ruchu i tam się powinno wygrywać. No i piechota elfów, każda bez wyjatku, rządzi w tej fazie.


______________________
Kiedy elf zobaczy krasnoludzki topór, nie ma takiej siły, która powstrzymałaby go od napełnienia rajstopek ;).
20.10.2006 11:21

Użytkownik jest offline Impin Dawgh
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 25
Kot
 0
Taaaak... Dornberk przebrnąć przez twojego posta to jak zwykle czysta przyjemność. Z większością muszę się zgodzić, ale bardzo czesto spotyka się Wysokie złożone All Cavalery gdzie jest dużo Silverów, jeden klocek DP, ze dwa rydwany dwa do trzech klocków Ellyrianów i orły. Może i lekko klimatycznie ale za to bardzo nie wygodnie się z taką armią gra.
DE, ja uważam że jak się złozy tak będzie klimatycznie byle tylko HYdry nie wstawiać do armii korsarzy... chociaż to też by chyba przeszło.

Ogólnie rajtuzy trzeba bić i tyle.


______________________
20.10.2006 12:01

Użytkownik jest offline Londetar
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 21
Kot
 0
ja sie za bardzo niewypowiadam na temat elfow bo dopiero zaczynam grać nimi i chciałem poznać wasze zdania o nich ;]


______________________
We are the most civilised race in the world. We have more exquisite ways to kill than any other.
20.10.2006 13:13

Użytkownik jest offline Londetar
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 21
Kot
 0
Mam pytanko. Jak najlepiej grac DE aby wygrać z krasnoludkami.
Pozatym mroczne elfy nie mają rajtuzów;]


______________________
We are the most civilised race in the world. We have more exquisite ways to kill than any other.
20.10.2006 15:47

Użytkownik jest offline Impin Dawgh
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 25
Kot
 0
Zgadzam się mroczne elfy to jedynye nie-rajtuzy w tej rodzinie. Co do reszty twojej wypowiedzi to Dornberk zlinczuje Cie za krasnoludki ;) a mnie osobiscie bardzo się to okreslenie podoba.
Odpowiedź na twoje pytanie jest prosta i lezy w znajomosci krasnoludzkiej armii. Najwieksza jej bolączką jest powolny marsz i mała manewrowość. Zatem by dobrze wyprowadzić krzata w pole trzeba szybkiej armi (i taka z pewnoscią elfy są) a na dodatek bardzo zwrotnej, czyli w duzej mierze opartej na szybkiej kawalerii i znacznej liczbie harcowników - polecam oddział Mengila w tej roli.


______________________
20.10.2006 17:18

Użytkownik jest offline Zadora
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 225
Mięso armatnie
 0
1. Za krasnoludki też miałem ochotę zlinczować, ale poczekałem aż mi przejdzie
2. DE to też rajtuziarze, tylko lateksowi
3. Na krzaty manewrowość to jedyna metoda (ataki na flankę, skuteczny ostrzał, unikanie czołowych zwarć), ale duża manewrowość wymaga trochę doświadczenia. Początkujący gracz jak dla mnie powinien na początek uzbroić się w jedną główną broń: cierpliwość. Jeśli chcesz wygrywać bez doświadczenia i umiejętności, to tak dobrze to maja tylko w bretonni. Cudownych recept w tej grze nie ma!


______________________
[url]www.krolowamorz.yoyo.pl[/url]
20.10.2006 17:23

Użytkownik jest offline Dornberk_Redbeard
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 34
Żółtodziób
 0
Imper ja nie walczę ostatnio z innymi armiami i jakoś nie przegrywam ;]. Żeby wyprowadzić krasnoluda w pole, to on się musi dać wyprowadzić. A co do "krasnoludków". to, jak pisał Karol, za Kaczmarskim - czego się nie da pokonać, to się próbuje wyśmiać ;].


______________________
Kiedy elf zobaczy krasnoludzki topór, nie ma takiej siły, która powstrzymałaby go od napełnienia rajstopek ;).
20.10.2006 18:34

Użytkownik jest offline Impin Dawgh
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 25
Kot
 0
Jak to się nie da pokonac wystarczy użyć odpowiedniej liczby klanbraci i pójdzie jak po masle. Do tego jeszcze kilka szczuroogrów które wydepilują brody.

Wracając do elfów (mrocznych) to jest to jedna z najbardziej klimatycznych armii jakie pojawiły sie w WFB. Jednak jest to armia "trudna w obsłudze", ale dla doświadczonego generała, który na poczatku umie przygryźć wargi i machnąc reką na niepowodzenia odpłaci się z nawiązką. Obecnie IMO ma ona najładniejsze figurki


______________________
20.10.2006 22:51

Użytkownik jest offline Dornberk_Redbeard
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 34
Żółtodziób
 0
Co ci po ilości, jak ta ilość ucieka? ;> Poza tym mówię tu o konkretnym przypadku bezsilności jednego z tu piszących wobec dwarfów ;).

Ja nie uważam, by Delfy były jakieś strasznie trudne dla początkujacych. Nie są trudniejsze niż imperium, czy Helfy. Od bretonii natomiast wszystko jest trudniejsze na początek. Tymczasem trudno Delfami grać dobrze - trzeba wykorzystywać ich największy atut, czyli przewagęw fazie ruchu. Tę grę wygrywa się w tej właśnie fazie głównie, a gracze najpóźniej uczą się właściwego poruszania. Po pierwsze dlatego, że na początku istotniejsze wydają się statystyki, a po drugie dlatego, że do tego trzeba ogrania, znajomości realiów, stołu itd. Wszystkie inne fazy to tylko dodatki do tego, by sobie odpowiednio ustawić przeciwnika, tak, by nie miał szans.

A co do taktyk - należy samemu je tworzyć i obmyślać, przy zachowaniu zasady, że kto nie zna swojej armii, ani armii przeciwnika, nie wygra nigdy, ten kto zna swą armię, ale nie zna przeciwnika, czasem wygra, czasem przegra, zaś ten, kto zna obie armie i umie to wykorzystać, zawsze będzie wygrywał ;]. Słowem - trzeba zastanowić się nad słabościami wroga i je wykorzystać. Jednocześnie trzeba zdawać sobie sprawę z jego mocnych stron i usiłować je zneutralizować. Może to i truizm, ale tak naprawdę jest to najdokładniejsza możliwa SKUTECZNA porada dotycząca tej gry.


______________________
Kiedy elf zobaczy krasnoludzki topór, nie ma takiej siły, która powstrzymałaby go od napełnienia rajstopek ;).
20.10.2006 23:03

Użytkownik jest offline Impin Dawgh
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 25
Kot
 0
To fakt że faza ruchu ma kolosalne znaczenie i jedyne co mozna poradzić to próbować próbować i jeszcze raz próbować. Tu jedynie doświadczenie podpowie jak efektywnie wykorzystać każdą z jednostek i na co tak naprawdę je stać :)
Wracając do Klanratów - czemu mileiby uciekać, musza mieć przed kim :)


______________________
Skocz do:
Początek 1 2 3 Dalej Koniec  
Forum
 Pion Gier Bitewnych > Warhammer FB
        Elfickie armie w WFB