Ten serwis używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz terminal może działać lepiej. Chcesz wiedzieć więcej?
Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Ja, Inkwizytor - zapowiedź gry wideo
Nie jest tajemnicą, że bardzo ucieszyła mnie wiadomość, że polska spółka The Dust nawiązała współpracę z wydawnictwem Fabryka Słów i podpisała umowę licencyjną z Jackiem Piekarą na stworzenie gry wideo “Ja, Inkwizytor”.
 03-10-2019, 12:35
 ARTUT
 684 x przeczytano

Nie ukrywam, że jestem wielkim fanem literackiego cyklu inkwizytorskiego stworzonego przez Jacka Piekarę i wydawanego przez wydawnictwo Fabryka Słów. Tuż obok Andrzeja Pilipiuka, Jacka Komudy i Andrzeja Sapkowskiego, Piekara jest moim ulubionym autorem. Przyznam, że każdą kolejną jego książkę poświęconą przygodom Mordimera Madderdina wręcz pochłaniam. Uwielbiam ten mroczny klimat i uniwersum, które mocno nawiązuje do średniowiecznej Europy.

Dla tych z Was, którzy nigdy nie słyszeli o cyklu inkwizytorskim, śpieszę z wyjaśnieniami, że Piekara stworzył niesamowity świat, wzorowany silnie na średniowiecznej Europie. Jedyną zasadniczą różnicą jest fakt, że około piętnastu wieków przed opisywanymi w książkach wydarzeniami, na wzgórzu Golgota w Jerozolimie, Jezus nie umarł na krzyżu, a zszedł z niego i ukarał śmiercią swych oprawców. Stąd cała doktryna Kościoła Katolickiego opiera się nie na wybaczaniu i miłości do bliźniego, ale na surowym karaniu grzeszników i wrogów. Symbolem tej religijnej wspólnoty jest krzyż z połamanymi ramionami.


Cały ówczesny świat jest w ryzach zakonu Świętej Inkwizycji, która nie cofa się przed okrutnymi torturami i karą śmierci (zazwyczaj na stosie), która rzekomo oczyszcza duszę grzeszników.

Głównym bohaterem cyklu opowiadań jest inkwizytor Mordimer Madderdin, który rozwiązuje liczne zagadki, wykonuje różnorodne misje i wielokrotnie musi się zmagać z wyjątkowo trudnymi przeciwnikami. Mój dobry znajomy określił twórczość Jacka Piekary jako “:takie opowiadania o Wiedźminie Geralcie, tylko bez tej całej polityki, czarów i elfów”. Trochę w tym racji, bo Piekarę moim zdaniem czyta się prawie tak dobrze, jak Sapkowskiego.

Nie jest tajemnicą, że bardzo ucieszyła mnie wiadomość, że polska spółka The Dust nawiązała współpracę z wydawnictwem Fabryka Słów i podpisała umowę licencyjną z Jackiem Piekarą na stworzenie gry wideo “Ja, Inkwizytor”.



Na razie niewiele wiadomo o całej produkcji. Miałem przyjemność uczestniczyć w specjalnej konferencji prasowej, w której trakcie przedstawiciele studia opowiedzieli o swoich planach.

The Dust to spółka znana już na polskim rynku i w swoim portfolio ma już kilka udanych produkcji. Żadna z nich jednak na razie nie onieśmiela. Prawda jest jednak taka, że w Polsce nie brakuje nam świetnych programistów, grafików, scenarzystów i innych wyjątkowo utalentowanych ludzi, którzy w sprzyjających warunkach są w stanie stworzyć prawdziwe arcydzieła. W dodatku nie potrzebują do tego tak ogromnych budżetów, jakie pompowane są w zachodnie produkcje. Niech najlepszym przykładem będzie studio CD Projekt RED z serią Wiedźmin czy choćby 11 bit Studio z grą This War of Mine czy Spacecome. Długo by można wymieniać jeszcze sukcesy Polaków w branży gier wideo.

Dlatego jestem dość spokojny o grę “Ja, Inkwizytor”. Na razie mówi się o budżecie w wysokości 14,5 miliona złotych i wstępnej dacie premiery w 2022 roku na PC oraz konsole starej i nowej generacji.

Produkcja dopiero ruszyła, ale Twórcy zapowiadają wiernie odwzorowany na podstawie książek Piekary, mroczny i straszny świat. Jeszcze nie wiadomo, czy będziemy mieli okazję wcielić się w głównego bohatera literackiego, czy też przyjdzie nam grać kimś zupełnie innym. Wiadomo już teraz, że świat gry zostanie ograniczony do jednego miasta, które jednak zostanie bardzo szczegółowo odwzorowane. Na pewno mocnym elementem gry będzie torturowanie grzeszników i wyciąganie z nich zeznań. Niestety w zasadzie nic więcej nie wiadomo.

Pokazane zostały jednak grafiki koncepcyjne do gry i muszę przyznać, że zrobiły one na mnie świetne wrażenie. Podejrzewam, że The Dust ze swoją grą “Ja, Inkwizytor” może osiągnąć sukces porównywalny z tym, który osiągnął CD Projekt RED z Wiedźminem. Twórcom może być nawet trochę łatwiej, ponieważ REDzi trochę już przetarli szlak i stworzyli rynek na dobre i mroczne fantasy. W dodatku Wiedźmin ze swoimi moralnymi rozterkami i polityką moim zdaniem jest trudniejszy w odbiorze dla przeciętnego zjadacza hamburgerów zza Oceanu. O ile historia średniowiecznej Europy może się dla mieszkańców USA ograniczać wyłącznie do Króla Artura i Robin Hooda to jednak okrutne szaleństwo inkwizycji może być dla nich atrakcyjne.

Bardzo mocno trzymam kciuki za studio The Dust. Gorąco liczę, że osiągną sukces.

Ponieważ informacji o produkcji jest bardzo mało (co na tym etapie jest zrozumiałe) pozwolę sobie popuścić wodze fantazji i opisać jak wyobrażam sobie grę “Ja, Inkwizytor”.

Jako gracz wcielamy się w postać młodego inkwizytora, który właśnie trafia na swoją pierwszą placówkę. Oczywiście mamy do czynienia z rozbudowaną grą Role Playing połączoną z symulatorem… inkwizytora z możliwym wątkiem symulatora ekonomicznego… ale o tym później.

Tak więc tworzymy na początek swoją postać, dzieląc pulę punktów na różne cechy fizyczne i psychiczne, umiejętności, talenty a także wybieramy konkretne wady i zalety oraz sprzyjające i niesprzyjające okoliczności (np. że nasza postać jest uzależniona od jakiejś substancji, a jednocześnie ma wyjątkowo bystry wzrok, posiada jakiegoś wpływowego wroga, ale jednocześnie wyjątkowo łatwo zjednuje sobie nowych przyjaciół).

Na początek musimy założyć swoją “bazę” wynajmując np. piwnicę karczmy, odludny magazyn czy też możemy np. zamieszkać w którejś świątyni, czy nawet placówce inkwizycji. Każda taka decyzja ma swoje plusy i minusy. Jeśli jest to odludne miejsce to łatwiej nam współpracować z półświatkiem, mamy większą swobodę i możemy przykładać większą uwagę do samorozwoju i bogacenia się. Z drugiej strony zamieszkując w świątyni czy placówce Inkwizycji, mniej musimy się martwić o własne utrzymanie (dostajemy np. częściej standardowe płatne zlecenia) i możemy bardziej zająć się fabułą i wspinaniem się po szczeblach kariery inkwizytora.

Oczywiście to my jako gracz decydujemy, którą ścieżką chcemy podążać i w każdej chwili możemy ją zmienić.

Skupiając się na własnym biznesie, możemy rozpocząć inwigilację lokalnych przestępców i nawiązać współpracę np. poprzez wymuszanie haraczy, handel zakazanymi produktami czy omijaniem opłat celnych. Moglibyśmy np. inwestować w hazard czy domy uciech budując je i odpowiednio nimi zarządzając. Oczywiście cały czas będziemy jednak musieli choć trochę ciągnąć wątek fabularny, ale to my będziemy decydować, na czym chcemy się skupić.

Inaczej będzie, decydując się na karierę w strukturach inkwizycji. Tam naszym głównym zadaniem będzie wykonywanie misji zleconych nam przez Święte Oficjum, eliminowanie wrogów instytucji i zagłębianie się w główny i poboczne wątki fabularne.

Oczywiście nie zabraknie fragmentów zręcznościowych, w których np. w umiejętny sposób będziemy torturować więźniów tak, by wydobyć z nich, jak najwięcej szczegółowych i prawdziwych zeznań. Będziemy musieli do tego ruszyć głową i zabawić się w psychologa, łącząc np. wątki zeznań różnych osób.

Tak ja sobie wyobrażam grę “Ja, Inkwizytor” na podstawie książek Jacka Piekary. Czas pokaże, czy moja wizja jest spójna z pomysłami studia The Dust. A może twórcy jeszcze bardziej nas zaskoczą? Gorąco im tego życzę.

 

Artur "ARTUT" Machlowski


Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   

Witamy na Oficjalnej Stronie Andrzeja Pilipiuka.
Profil użytkownika
Pseudonim

Hasło

Zapisz login

Przypomnij hasło!
Rejestracja

Szukaj

Nowości w V-Sklepie




Na służbie:
Żołnierze: 0

Cywile: 27

Statystyki wizyt:
Wizyty: 3330264
Dziś gości: 147
Ten miesiąc: 2884
Rekord gości: 43842
Gości wczoraj: 155