Star Wars: Complete saga

Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
     
 
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Bitwa o Hoth - muzyczne wrażenia
 19-04-2006, 17:26
 Lughard
 8421 x przeczytano

Z cyklu muzyczne imperium Johna Williamsa...

Bitwa o Hoth

Powiadają, że mowa jest srebrem, a milczenie złotem... Do czego w takim razie można by przyrównać muzykę? Nie odważę się dokonać żadnego porównania, ponieważ jest ona dla mnie czymś absolutnie bezcennym. Ośmielę się za to zabrać Was w podróż po muzycznym imperium Johna Williamsa, kompozytora, który stworzył ścieżkę dźwiękową do Gwiezdnych Wojen. Za przedmiot rozważań wybrałem jeden z najdłuższych utworów Williamsa do Gwiezdnej Sagi, bo trwający dokładnie 14 minut i 48 sekund The Battle of Hoth, czyli Bitwę o Hoth z Epizodu V: Imperium Kontratakuje.


Sama bitwa o Hoth należy do moich ulubionych scen z Gwiezdnych Wojen. Jest niezwykle dramatyczna, a przy tym widowiskowa. Przypomnę tylko, że batalia rozgrywa się na skutej lodem planecie o nazwie Hoth, którą Rebelianci upatrzyli na swoją bazę. Imperium, gdy tylko ją zlokalizowało, przystąpiło do zdecydowanych działań. A ponieważ Gwiazda Śmierci odeszła wcześniej w tzw. niebyt, bazę Rebelii przyszło wojskom Imperatora likwidować konwencjonalnymi środkami. Stąd konieczność przeprowadzenia inwazji i stoczenia bitwy lądowej. Mimo znacznych strat, Imperium w końcu zwycięża i opanowuje Hoth, zmuszając Rebeliantów do ucieczki. Tak oto w telegraficznym skrócie wygląda sekwencja bitwy.

Na utwór The Battle of Hoth składają się cztery części - Ion Cannon, Imperial Walkers, Beneath the AT-AT oraz Escape in the Millennium Falcon. Należy powiedzieć, że części te płynnie się ze sobą łączą, nie ma pauz, które sygnalizowałyby zakończenie jednej i rozpoczęcie drugiej. Cały The Battle of Hoth jest więc spójny i funkcjonuje jako jeden ciągły utwór.


Pierwsza część, Ion Cannon, zaczyna się bardzo spokojnie i delikatnie od wprowadzenia instrumentów smyczkowych, do których następnie przyłączają się dęte, a w tle pojawia się harfa. Początek utworu odpowiada scenie, gdy Luke Skywalker żegna się w hangarze na Hoth z Wookiem i Hanem Solo. Chwilę potem, gdy na ekranach ukazuje się flota Imperium wychodząca z nadprzestrzeni, spokojny i delikatny temat przechodzi do Marszu Imperialnego, który następnie ulega rozmaitym przetworzeniom. W drugiej minucie utworu pojawia się zupełnie nowy temat, grany przez instrumenty smyczkowe z werblami w tle. Następuje crescendo i na forte temat przejmują instrumenty dęte, co brzmi cudownie. Wtem temat gwałtownie kończy się i na piano, z wiolonczelami w tle, wchodzi fortepian, wygrywając klimatyczne dysonanse. I znów mamy gwałtowne sforzando całej orkiestry, wprowadzające motyw Marszu Imperialnego. Następuje przetworzenie różnych charakterystycznych tematów z GW m.in. Main Title. Pod koniec pierwszej części pojawia się jeszcze nowy temat, grany przez rożki z towarzyszeniem innych instrumentów dętych oraz werbli. Odpowiada on scenie, gdy Luke wsiada do swego myśliwca, by stoczyć bój z imperialnym najeźdźcą.

Część druga, Imperial Walkers, zaczyna się od wejścia fortepianu. Williams posługuje się tu bardzo ciekawą instrumentalistyką: oprócz wspomnianego fortepianu do składu orkiestry dodaje 5 fletów piccolo, 5 obojów, 8 bębnów oraz harfy. Wszystko po to, by osiągnąć, jak sam to określił, mechaniczne, brutalne brzmienie. Do gwałtownych, marszowych dźwięków „wybijanych” przez fortepian, przyłącza się następnie przebogata perkusja. Pojawia się także bardzo ciekawy temat grany przez oboje, później poszerzony na inne instrumenty dęte. Williams, wraz z rozwojem batalii na ekranie, jeszcze bardziej dynamizuje muzykę, rozdrabniając rytm podkładu wygrywanego przez instrumenty dęte do szesnastek. Temat zostaje powtórzony przez całą orkiestrę. W tej złowrogo brzmiącej całości dość niespodziewanie pojawia się motyw księżniczki Leii. Chwilę później, kiedy akcja filmu przenosi się do bazy Rebeliantów, część Imperial Walkers ustępuje miejsca na rzecz kolejnej, czyli Beneath the AT-AT.


Spokojny początkowo temat dość szybko powraca do mechanicznej stylistyki, podobnej do tej z Imperial Walkers. Pojawia się motyw Marszu Imperialnego, a po nim następują przeplatające się pasaże na instrumentach dętych i smyczkowych, wprowadzające wrażenie dramatyzmu. W tle usłyszeć można jakby alarmujące dźwięki grane przez fortepian. Całość osiąga wówczas forte. To podkład do sceny rozbicia myśliwca Luke'a. Muzyka na moment słabnie, napięcie niespodziewanie opada. To interesujące przejście wykonują instrumenty dęte. Ale znów bardzo szybko następuje powrót do mrocznej, bitewnej stylistyki. Zręcznie wkomponowany zostaje w nią temat Luke'a, po nim zaś słyszymy serię dysonansów. Tak dochodzimy do sceny odwrotu Rebeliantów, której towarzyszy temat Mocy, grany wspaniale przez puzony i trąbki, ze skrzypcami w tle. Muzyka osiąga tutaj najwyższe natężenie emocjonalne, jest bardzo podniosła. Temat Mocy przechodzi na dodatek w Fanfary Rebelii (kiedy Luke niszczy jedną z maszyn kroczących). Fanfary... nagle milkną i pozostają tylko wibrujące na piano skrzypce, oczywisty znak ciszy przed burzą. Następuje crescendo, jeszcze raz przez chwilę rozbrzmiewają fanfary... Na muzycznym placu boju pozostają teraz tylko skrzypce. Grają one pasaż, który wprowadza cały, przetworzony temat z Marszu Imperialnego. Ostatnie jego frazy stoją pod znakiem silnego crescenda instrumentów dętych. W tym samym momencie na ekranie możemy obejrzeć scenę zniszczenia generatorów pola przez maszynę kroczącą. Ponownie Williams pozostawia na piano tylko smyczki - najpierw wiolonczele, później dołączają się skrzypce. Tym samym zaczyna się ostatnia część utworu - Escape in the Millennium Falcon.


Na początku pojawia się temat księżniczki Leii grany na mezopiano, ale z bardzo dynamicznym podkładem instrumentów smyczkowych. Zaraz po nim Williams wprowadza Marsz Imperialny - tym razem motyw ten towarzyszy scenie wkroczenia Lorda Vadera i szturmowców do centrum dowodzenia Rebelii. W Marsz Imperialny wplecione są dwa różne tematy, z których drugi, bardziej charakterystyczny, to temat Hana Solo. Gdy wybrzmi już ostatecznie Marsz Imperialny, temat Hana ciągnie się dalej w swej tradycyjnej instrumentalistyce. Oczywiście, ten fragment utworu przyporządkowany jest scenie odlotu Sokoła z planety Hoth... Temat ulega jeszcze przetworzeniom i następnie wygasa na piano. Tak oto kończy się cały utwór. Luke tymczasem pędzi już w swym X-wingu w kierunku Dagobah...

Na koniec należałoby podsumować The Battle of Hoth. Z pewnością jest to ogromne, pełne rozmachu dzieło. Williams stosuje w nim bardzo charakterystyczne wahania nastrojów, wyrażające się głównie w silnych crescendach i gwałtownych, niespodziewanych sforzandach. Kunszt kompozytora objawia się nie tylko w niezwykle zręcznym posługiwaniu się dynamiką. Równie imponująca jest jego umiejętność dobierania właściwej instrumentalistyki, która w zasadniczy sposób przyczynia się do budowy nastrojów muzycznych. Jestem również pod wrażeniem swobody, z jaką Williams wykorzystuje skomponowane przez siebie tematy. Zapewne potrafiłby z finezją połączyć nawet Wlazł kotek na płotek z Marszem Imperialnym, a całość rozwiązać do End Title. Może to trywialny przykład, ale, jak sądzę, w swojej prostocie doskonale obrazuje umiejętności Williamsa.


Nie będę ukrywał, że The Battle of Hoth jest utworem zdecydowanie nie nadającym się do słuchania przez szerszą publiczność. Jest to dzieło wymagające i trudne, przeznaczone przede wszystkim dla miłośników Star Wars i muzyki filmowej. Zważywszy jednak na fakt, że wszyscy się do takowych zaliczacie, mogę życzyć tylko jednego: niech Moc będzie z Wami!

 


Komentarze:


 
03-08-2006, 12:34 | Brendis | Komentarzy w sumie: 97
To perły w internecie. Niepodobna znaleźć tak profesjonalnie napisane z dużą dawką fanowskiego fanatyzmu.

Brawo Mistrzu Lughardzie!!!



Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   

Witamy na stronie Polish Star Wars Fans' Center.

Always a pleasure to meet a Jedi.

Zarejestruj się, aby poznać tajniki Mocy!


Zapraszamy do lektury najnowszych artykułów:

Wektor #1
The Force Unleashed Ultimate Sith Edition
Dziedzictwo Mocy #7: Furia
Dziedzictwo #5: Ukryta świątynia

May the Force be with You!
Profil użytkownika
Pseudonim

Hasło

Zapisz login

Przypomnij hasło!
Rejestracja

Szukaj

Nowości w V-Sklepie




Na służbie:
Żołnierze: 0

Cywile: 27

Statystyki wizyt:
Wizyty: 3326675
Dziś gości: 12
Ten miesiąc: 1194
Rekord gości: 43842
Gości wczoraj: 154