Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
     
Kryształy Czasu: Labirynt Śmierci w muve.pl
Valkiria - Polub nas na Fejsie
     (0|0)
  
A.D. XIII #1 - recenzja
09-11-2007, 12:24 | 3545 x przeczytano | Sharn
Anioły i demony. Obecne w naszej kulturze od zawsze, ostatnimi czasy często nas nękają. Nieważne, czy to z kinowego ekranu, z obrazków w komiksie, czy też kartek książek. Żeby nie być gołosłownym, wymienię kilka tytułów (zresztą pierwszy otwiera tę recenzję) – Armia Boga, Miasto Aniołów, Skrzydła Serafina, Siewca Wiatru. Można tak jeszcze długo i do znudzenia. Do tej rosnącej w zastraszającym tempie listy anielsko-diabelskich dzieł, możemy jeszcze dopisać A.D. XIII - najnowszą antologię spod skrzydeł (mam nadzieję, że tych anielskich) Fabryki Słów.

W pierwszym tomie znalazło się miejsce dla jedenastu autorów, których raczej normalnemu miłośnikowi fantastyki przedstawiać nie trzeba. Wszyscy znani, z mniejszym lub większym dorobkiem na koncie (literackim oczywiście), stanęli obok siebie w dość grubym tomiku. Co zaprezentowali i jak im to wyszło, przeczytacie poniżej.

Zaczyna się ostro, bo od Jacka Komudy i tekstu Herezjarcha - jednej z przygód znanego już czytelnikom François Villona. Tym razem bohater stanie twarzą w twarz z szubienicą, a potem… będzie jeszcze gorzej. Bardzo dobre opowiadanie z wartką akcją, świetnymi opisami, chociaż nieco makabrycznymi. Czyta się szybko i jednym tchem. (90%)

Następnie przenosimy się z XV-wiecznej Francji do Imperium Rzymskiego za sprawą Agentes in rebus Adama Przechrzty. Całkiem niezła opowieść o tajemniczej kobiecie i odwiecznej walce Dobra ze Złem. Szkoda tylko, że czytelnik od razu może rozgryźć, kim jest bohaterka - psuje to nieco wrażenie. Mimo to opowiadanie potrafi przykuć uwagę odbiorcy. (75%)

Numer trzeci w zbiorze nosi W odcieniach szarości Rafała Dębskiego. Osadzona we współczesnym świecie historia o nadejściu islamskiego mesjasza i walczących ze sobą z tego powodu siłach. Nie dość, że akcja pędzi tu jak szalona, fabuła porywa od pierwszej strony do ostatniej, to jeszcze finał powala na kolana. Moim zdaniem to najlepsze opowiadanie z tych jedenastu. (95%)

Kolejny tekst to Angelidae Ewy Białołęckiej. Zabawna opowiastka o dwóch bożkach miłości – Erosie i Fanesie, uwięzionych w ludzkich ciałach (i to jakich) do czasu, aż nie naprawią błędów po ostatniej libacji. Lekko i przyjemnie, tak można określić sposób, w jaki czyta się tą historię. Przypomina nieco stylem Kłamcę Jakuba Ćwieka. (80%)

Oczy jak chabry Katarzyny Anny Urbanowicz to strasznie smutna opowieść o młodej dziewczynce w czasach napięć miedzy Polakami a Ukraińcami podczas II wojny światowej. Pełna okrucieństwa, chwytająca za serce i zapadająca na długo w pamięci. Nie radzę czytać, jeśli nie chcecie stracić dobrego humoru. (90%)

Na to opowiadanie czekałem najbardziej, bowiem Krzysztof Kochański należy do tych autorów, których czytam zawsze z wielką chęcią. Enklawa Łobzonka, tak jak inne dzieła pisarza, zawiera dużo absurdalnego humoru, ale też i powagi. Tym razem przyjdzie nam poznać tajemnicę pewnej wierzby, która morduje pijanych kierowców. Tekst daje radę i stoi na tym samym poziomie, co Centuriańskie bomby. (80%)

Do XVIII wieku przenosi nas Marcin Wroński opowiadaniem Piękne jesteście, przyjaciółki moje. To opowieść o młodym Żydzie, który za sprawą swych sennych demonów porzuca dotychczasowe życie. Historia ciekawa, ale bez większych porywów. Czyta się miło, chociaż pod koniec nieco się dłuży. (75%)

Jacek Piekara potrafi szokować. To sprawa bezdyskusyjna. Tym razem zabiera nas do samego Piekła w swojej Operacji „Orfeusz”. Zapowiada się rewelacyjnie, powodując co chwilę mdłości i wywołując obrzydzenie przy opisie makabrycznych czynów z różnych wojen współczesnego świata. Potem jest zaskakująco. Nagły zwrot, który może nie psuje opowiadania, ale pozostawia pewien niedosyt. Szkoda, bo narobiłem sobie tym rewelacyjnym początkiem smaku. Mimo wszystko, bardzo udany tekst. (80%)

Po Sprawie rodzinnej z Niech żyje Polska. Hura! #1 miałem uraz do Mirosławy Sędzikowskiej. Pełen obaw zacząłem czytać opowiadanie Łowca i ku mojej wielkiej radości okazało się, że widocznie wtedy to była wpadka. Teraz poszło znacznie lepiej i dosyć zabawnie, w historii emigracyjno-terrorystycznej z baczną opieką aniołów w roli głównej. (80%)

Magda Kozak zyskała mój szacunek swoimi dwiema powieściami o Vesperze. Tutaj prezentuje się tekstem Air Marshalls, w którym opowiada o ludziach pilnujących naszego bezpieczeństwa w samolotach. Ale nie chronią nas przed terrorystami, lecz przed czymś znacznie gorszym. Dużo tu terminologii używanej przez pilotów, co może nieco odstraszać, ale ogólnie całość wypada bardzo dobrze. Zdecydowanie wyłowię tę historię z pamięci, kiedy będę siadał na pokład samolotu. I nie będzie to miłe uczucie, tak jak za każdym razem przed lotem pojawia mi się przed oczami czwarta nowelka filmowa ze Strefy Mroku z 1983 roku, gdzie Dan Aykroyd widzi na skrzydle demona psującego maszynę. (80%)

Pierwszy tom antologii zamyka Bardzo zły Tomasza Bochińskiego. To historia kobiety, która na zlecenie ma wyjaśnić tajemnicze morderstwa na warszawskiej Pradze. Opowiastka miła dla oka z szybką akcją i sympatyczną fabułą, a co najważniejsze, można w niej spotkać - jako postać drugoplanową – Desanta, którego poznaliśmy już w opowiadaniu Cudowny wynalazek pana Bella. Lubię takie smaczki. (85%)

Całości dopełniają rewelacyjne, jak zwykle zresztą, obrazki Dominika Brońka. Każde opowiadanie poprzedzone jest dużą ilustracją, a w środku pojawia się mały rysuneczek. Chociaż chciałoby się ich zobaczyć przynajmniej dwa razy więcej, bo są świetne i to jedyne, co można im zarzucić.

No to dobrnęliśmy do końca pierwszego tomu A.D. XIII. Pisałem na początku, że można długo i do znudzenia wymieniać tytuły traktujące o aniołach i demonach. Ale czy tak naprawdę one nam się nudzą? We wstępie antologii Maja Lidia Kossakowska twierdzi, że ta tematyka jest tylko z pozoru banalna i w pełni się z nią zgadzam. Bo nawet jeśli opowiadanie porusza temat stary jak świat, ale daje dużo frajdy, to co w tym złego. Przecież najważniejszy jest odbiorca i to on zdecyduje, czy chce czytać, czy też nie. Ja chcę, nawet bardzo. Poza tym to już druga z kolei antologia, w której nie znalazłem kiepskiej opowieści. Gorąco polecam!


Autor: Marcin „Sharn” Byrski
Redakcja: Łukasz “Mol” Pleśniarowicz

Dziękujemy wydawnictwu Fabryka Słów za udostępnienie darmowego egzemplarza do recenzji.


A.D. XIII #1




Tytuł: A.D. XIII #1
Autorzy: Jacek Komuda, Jacek Piekara, Marcin Wroński, Tomasz Bochiński, Magdalena Kozak, Rafał Dębski, Mirosława Sędzikowska, Krzysztof Kochański, Katarzyna Urbanowicz, Ewa Białołęcka, Adam Przechrzta
Wymiary: 125 x 195
Liczba stron: 568
Oprawa: miękka
Seria: Antologie
ISBN-13: 978-83-60505-62-5

Informacje dodatkowe:
 
Wydawca  
Premiera  
 Październik 2007
Możliwość zakupu  
Cena  
29.99 PLN
 

Ocena:
 
Ogólna
85%
 
Ocena końcowa: 85%
 

 
Komentarze:


 
16-11-2007, 05:51 | Sharn | Komentarzy w sumie: 1070
Bazyli to Ty chochoł możesz być :P Że ja nie rozpoznałem w Tobie tego paskudnego małego demona. Ehh, starzeję się.


 
14-11-2007, 07:08 | bazyli | Komentarzy w sumie: 107
no dzięki dziadku byrLOLlu :)
w zasadzie się zgadzam, że przyjaciółki i agent in rebus to najsłabsze teksty.
Co do enklawy, czytało mi się to o tyle zabawnie, że pochodzę parę kilometrów od enklawy :) a w onej klasztornej górce - czy lepiej, górce klasztornej jak to sie obecnie i od setek lat nazywa, to nawet mieszkałem w poprzednim życiu :D


 
09-11-2007, 13:44 | Wiewiór | Komentarzy w sumie: 942
Hehe, wujcio Wiewiórcio miał znowu fart. Invzja przyniesie mu właśnie to tomiszcze, sesesese... :]



Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   

Witamy w terminalu Militarnej Sieci Valkiria. Wszystkim rekrutom przypominamy o obowiązku rejestracji swych danych w celu podjęcia służby w siłach zbrojnych MSV.

Życzymy owocnej służby!!

* * *
Zaciągnij się do jednostki lub zostań jej dowódcą!

* * *

Szukasz kontaktu z V-Sztabem? Napisz do nas: kontakt[at]valkiria.net

* * *

Wrogą propagandę należy zwalczać! Do tego najlepiej nadaje się rakieta naprowadzana VX456.

* * *


Gdy zostaniesz ranny na polu bitwy, pamiętaj by wzywać Podsystem Medyczny tylko w przypadku bezpośredniego zagrożenia wszystkich funkcji życiowych. Nieuzasadnione wezwania będą karane!

* * *

W przypadku utraty łączności z Terminalem Głównym nie zapominaj o Podręcznym Zestawie Samobójczym!

* * *












Jak wykonać pioruna kulistego
Mali YouTuberzy
Przywita się..
Super oferta na nowe...
Studia - jakie?
Co ostatnio przeczytałam(em)?
Ostatnio słuchałem...
W jaką planszówkę ostatnio...
gdzie kupujecie?
Assassin's Creed [x360]


Profil użytkownika
Pseudonim

Hasło

Zapisz login

Przypomnij hasło!
Rejestracja

Na służbie:
Żołnierze: 1
Macius_
Cywile: 36

Statystyki wizyt:
Wizyty: 2950771
Dziś gości: 180
Ten miesiąc: 4343
Rekord gości: 11493
Gości wczoraj: 255




Tako milczy Zaratustra - plansze


Saga o Atlasie i Axisie #3 - plansze


Ralph Azham #8: Nie pochwycisz płynącej rzeki - plansze


Ostatki - plansze


Layers of Fear - screeny


Najnowsze pliki

Interior #1
Interior jest biuletynem z fanowskimi materiałami do gry fabularnej...
Ja, Diablica - fragment
Ymar - fragment
Nowa Fantastyka 08/2010 - zapowiedź
Powrót do Katedry Szkarłatnych Witraży - raport z sesji Klanarchii

$$5#3... transmisja przerwana...

Newsletter
Zapisz się do naszego newslettera
Magazyn Valkiria
Propaganda
V-Game
E-mail
Imię
Format

-->