Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
20-12-2011, 15:38 | 3413 x przeczytano | dark kaczuszka
(łac. módl się i pracuj)

AHHH... średniowiecze. Jakże to był wspaniały okres w dziejach ludzkości. Piękne stroje, wyszukana etykieta, mężni rycerze, sielskie zameczki i wsie. Człowiek nieraz chciałby cofnąć się do tych odległych czasów. Ale raczej mało kto chciałby tam pozostać. Ciągłe wojny, bardzo często na tle religijnym lub dynastycznym. Choroby, szerząca się niesprawiedliwość. Bród, smród i ubóstwo, które dotykały zdecydowaną większość ludzi. Wszystko to reprezentuje drugie, gorsze oblicze tej epoki. Wojna jest medialna, zatem często w literaturze, filmach, czy grach to ten aspekt średniowiecza jest promowany. Na szczęście gra planszowa, którą mam dziś przyjemność recenzować, dotyczy tej zdecydowanie przyjemniejszej, choć mniej popularnej części wieków średnich. Ora et Labora to gra, w której uczestnik wciela się w postać opata kierującego grupą mnichów. Dzięki swej pracy powoli, lecz sukcesywnie budują małe klasztorne imperium.

Mamy do dyspozycji 3 mnichów - jednego przeora i 2 braci zakonnych, których wysyłamy do podległych nam budynków, gdzie wytwarzane są różne dobra. Ilość tychże, wskazuje nam kierat na kole produkcji. Możemy też wynajmować do pracy mnichów innego gracza. Zaczynamy grę od małego skrawka ziemi, porośniętego lasem z dwoma torfowiskami i 3 podstawowymi budynkami. Na starcie otrzymujemy również po jednej sztuce podstawowych dóbr. Z czasem, lasy będą karczowane, a budynków zacznie przybywać. Wokół klasztoru powstawać zaczną różne osady. W dalszej perspektywie będziemy musieli zadbać o powiększenie dostępnego nam terenu. Małe imperium rośnie. Nasza w tym głowa, by sprawić żeby to właśnie nasz klasztor był większy i bardziej dochodowy niż posiadłości rywali.

Muszę przyznać, iż gra przypadła mi do gustu. Początki były jednak trudne. Przejście przez mocno rozbudowaną instrukcję, w połączeniu z moja słabą cierpliwością, było dla mnie bardzo męczące. Dalej jednak było już tylko lepiej. Gra przypomina trochę Le Havre, oraz chyba nawet bardziej, starą dobrą Agricole. Ora et Labora na pewno nie jest gorsza, a w wielu aspektach podoba mi się bardziej niż dwie wymienione wcześniej gry. Daje ona większą swobodę grającemu, ponieważ ostateczne zwycięstwo można osiągnąć różnymi drogami, obierając różną strategię. Nie tak jak w Le Havre, gdzie tylko budowało i sprzedawało się statki, względnie spławiało towary, by zarobić jak najwięcej. Widać, iż autorzy wiele czasu poświęcili testowaniu gry. Mimo swojego rozbudowania, jest doskonale wyważona. Nie ma budynku, czy też taktyki (bądź ich po paru rozgrywkach nie dostrzegłem), która dawałaby nam pewne zwycięstwo. Budując oraz wysyłając do pracy mnichów, zbieramy punkciki i podczas gry, tak naprawdę nie do końca wiadomo, kto aktualnie wygrywa. Mnie jednak podoba się najbardziej fakt mocno rozbudowanej interakcji z oponentem. Mimo, iż gra polega na budowaniu jedynie własnego klasztoru, a w grze nie ma miejsca na burzenie budynków przeciwnikowi i najeżdżanie jego osad, to wynajmując mnichów naszego konkurenta, często mamy okazję mocno uprzykrzyć mu życie. Czasem nasza ingerencja może mu pomóc. To z czasem tworzy różne koalicje, sojusze i małe wojenki wśród uczestników partii wieloosobowej. Autorzy starają się wszelkimi sposobami, aby gra się szybko nie znudziła. Mamy różne tryby gry, w zależności od tego czy gramy w 2 czy 4 osoby. Ba! Można nawet zagrać w nią samemu. Możemy wybrać wersją normalną lub skróconą, według naszego uznania i czasu jakim dysponujemy. By tego było mało, dano nam możliwość gry w 2, całkiem różne, warianty. Irlandzki i francuski, które oferują całkowicie różne budynki, diametralnie zmieniając tym grę. Kolejnym, świetnym pomysłem twórców gry jest wprowadzenie kieratu. Nie trzeba już ustawiać stosików żetonów. Wystarczy zerknąć, ile punktów na dany surowiec wskazuje kierat i dodawać do swojej puli.

Na koniec chciałem bardzo polecić grę Ora et Labora. Myślę, że spodoba się każdemu, kto zdecyduję się na zakup. Ponadto, jeśli ktoś grał kiedyś w Le Havre, czy Agricole i lubi te gry, Ora et Labora na 100% przypadnie im do gustu. Polecam!

Autor: Piotr "dark kaczuszka" Krzystek



Liczba graczy: 1 - 4 osoby
Wiek: od 12 lat
Czas gry: ok. 60 - 180 minut
Wydawca: Lacerta
Projektant: Uwe Rosenberg

Ocena:
 
Ogólna
90%
 
Ocena końcowa: 90%
 

 
Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.