Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Gears of War. Ostatni z Jacinto-recenzja
04-03-2012, 13:08 | 2117 x przeczytano | AnonimowyGrzybiarz
Sam byłem zdziwiony jak chętnie powróciłem na wyniszczoną Serę. W Ostatni z Jacinto, drugiej książce Karen Traviss opartej na grze Gears of War, z przyjemnością spotkałem oddział Delta. Zwłaszcza, że choć w niepełnym składzie, powrócił w świetnym stylu.

Wojna się skończyła. Jacinto, ostatni bastion ludzkości, zostało zatopione, a wraz z nim większa część Hordy. Miliony ocalonych udają się do Portu Farall, być może ostatniego bezpiecznego miejsca na ziemi. Jednak nawet tam Gearowie napotkają nowych wrogów, którym będą musieli stawić czoła. Prócz niedobitków Szarańczy będą to mróz, głód oraz inni ludzie. Ostatnią nadzieją na normalne życie jest migracja na idylliczną wyspę Vectes. Tam jednak nie wszystko jest takie, jakim się wydaje…

Tak, jak i w Polach Aspho, tak i tu akcja rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych. O pierwszej pisałem wyżej. Druga skupia się na przedstawieniu przeszłości. Cofamy się o 14 lat i obserwujemy wydarzenia, które doprowadziły do użycia Młota Świtu, a także dramatyczne konsekwencje tej decyzji…

Muszę przyznać, że Pola Aspho mnie oczarowały, co entuzjastycznie wyraziłem w poprzedniej recenzji. Kiedy więc dostałem do zrecenzowania kontynuację tamtej świetnej powieści o walecznych Gearach, z jednej strony się ucieszyłem, z drugiej zaś trochę przestraszyłem. Bałem się, że sequel będzie słaby i świetne wrażenie zostanie zastąpione niesmakiem. Wszak nie raz już tak bywało. Na szczęście moje obawy okazały się płonne. Wszystko, co było świetne w pierwszej części, jest przynajmniej równie dobre także tutaj. Historia poszczególnych postaci, uzupełniona o nowe – najczęściej wstrząsające – fakty jest jeszcze ciekawsza. Znani nam bohaterowie, ewoluują pod wpływem tragedii, jakie spadły na ich barki. Cierpienie, jakie noszą w sercach i gasnąca nadzieja, podczas brutalnego spotkania z rzeczywistością, potrafią naprawdę poruszyć. Odkrywamy kilka ciekawych, zaskakujących – i w przypadku niektórych – przerażających historii z przeszłości naszych dzielnych Gearów, które sprawiają, że postacie wydają się jeszcze bardziej realne, a ich motywacja i zachowania w pełni usprawiedliwione. Tak jak w poprzedniej części, największą zaletą książki, obok pogłębienia psychologii i realności postaci, są opisy bitew. Karen Traviss naprawdę zna się na rzeczy, jej opisy batalii, które w tym tomie dzieją się zarówno na lądzie jak i wodzie, są spektakularne, ekscytujące i świetnie przedstawione pod względem militarnym i psychologicznym. Do walki wkrada się większa dawka emocji – w końcu inaczej strzela się do potwornego Trutnia, a inaczej zabija człowieka z krwi i kości. Również należy pochwalić wizję świata, jaka rozpościera się przed bohaterami po użyciu Młota Świtu. Powietrze wypełnione śmiercionośnym pyłem okrywa ruiny spopielonych miast. Aż chciało się kaszleć podczas lektury, serio.

Nie zostaje mi nic innego jak polecić Ostatnich z Jacinto. Jeśli lubicie gry, podobały Wam się Pola Aspho, to nie zostaje Wam nic innego, jak sięgnąć po drugi tom Gears of War. Karen Traviss po raz kolejny pokazała, że jej adaptacje mają sens i nie są pisane na kolanie. Jedyne, do czego mógłbym się przyczepić, to dziwnie urwane zakończenie książki, zabrakło mi jakiegoś epilogu, czy chociażby jednego zdania, które ładnie zamknęłoby opowieść. Ale to jeden mały minus w prawdziwym morzu plusów. Z niecierpliwością oczekuję kolejnych tomów, zwłaszcza że zapowiadają się jeszcze ciekawiej (między innymi poznamy wydarzenia spod Anvil Gate i dowiemy się co się działo podczas pobytu Fenixa w więzieniu). No i w końcu mógłby się ktoś pokusić o konwersję drugiej i trzeciej części gry z X360 na PC. Chętnie przeczytałbym też sześcioksiąg oparty na oryginalnym pomyśle Traviss - The Wess'har Wars. Mam nadzieję, że polskie wydanie tego cyklu ujrzy kiedyś światło dzienne. Życzę tego zarówno Wam jak i sobie.

Autor: Jan Sławiński
Redakcja: paulina wasik

Dziękujemy wydawnictwu Fabryka Słów za udostępnienie egzemplarza do recenzji.


Tytuł: Gears of War. Ostatni z Jacinto
Autor: Traviss Karen
Tłumaczenie: Pieńkowski Piotr
Wydawca: Fabryka Słów
Numer wydania: I
Data premiery: 24 lutego 2012 r.
Cena: 44,90 zł


Ocena:
 
Ogólna
85%
 
Ocena końcowa: 85%
 

 
Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.