Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Pełnia Księżyca - recenzja
05-03-2012, 23:32 | 1881 x przeczytano | AnonimowyGrzybiarz
Pełnia, brutalne morderstwa, odciski łap na miejscu zbrodni. I różne ślady zębów. Nie trzeba być Philipem Marlowem by odgadnąć, że po współczesnym Chicago włóczy się wataha wygłodniałych wilkołaków. A ich tropem podąża Harry Dresden, mag-detektyw do wynajęcia. By jednak nie było zbyt łatwo, Harrego ściga policja, FBI i dwa konkurujące ze sobą gangi. Przez fabułę przewija się również kilka nagich kobiet i kościotrup erotoman (na szczęście, nie w tych samych scenach). Podobnie jak w pierwszym tomie zatytułowanym Front Burzowy, tak i tu, nie można narzekać na nudę i brak ciekawych pomysłów.

Jim Butcher pokazuje, że pomysłów mu nie brak. Z przyjemnością pakuje swojego bohatera w coraz to większe tarapaty i wyciąga go z nich z zaskakującą gracją. Śledztwo z każdym kolejnym rozdziałem bardziej się komplikuje. Przybywa tajemniczych postaci i nowych zagrożeń. Autor jednak zna się na swojej robocie i w finale wszystko ładnie i logicznie łączy. Nie można mówić o tym, by jakieś wątki zostały zapomniane a tajemnice niewyjaśnione. Chyba, że umyślnie – pojawia się bowiem w powieści kilka zdawkowych informacji, które zostaną rozwinięte dopiero w kolejnych tomach. Dowiadujemy się trochę więcej o przeszłości Dresdena, jednak są to szczątkowe i enigmatyczne informacje, które nic nie wyjaśniają, a tylko pogłębiają naszą ciekawość.

Styl jest lekki i przyjemny, dzięki czemu szybko przewracamy kolejne strony. Humor znany z poprzedniej części powraca, choć w mniejszym natężeniu. Komentarze głównego bohatera (i zarazem narratora książki) znów są trafne, niezwykle ironiczne i bardzo zabawne. Autor co jakiś czas zapewnia nam konkretny twist fabularny, co nie pozwala oderwać się od lektury. Akcja praktycznie nie zwalnia ani na moment, tempo wydarzeń jest naprawdę niesamowite. Oczywiście, książka ma dostarczyć świetnej zabawy i z tego zadania wywiązuje się znakomicie. Wydawać by się mogło, że po zakończeniu czytania spokojnie odłożymy książkę na półkę. Nic z tego! W Pełni Księżyca pojawia się kilka sugestii, które nie dają mi spokoju i sprawiają, że nie mogę doczekać się kolejnych tomów. Być może dlatego, że sprawy z obu tomów łączy wspólny antagonista. Wróg, którego wciąż nie znamy, który dalej skrywa się w cieniu i planuje kolejne morderstwa.

Tym optymistycznym akcentem chciałbym zakończyć niniejszą recenzję. Jimowi Butcherowi po raz kolejny udało się w sprawny sposób połączyć kryminał ze światem pełnym magii. Bohaterowie nie są papierowi i dają się lubić (lub nie, zależnie od intencji autora i strony, po której stoją). Co prawda, niektóre zachowania Murphy mocno mnie irytowały (zna Dresdena od lat, który pomógł i uratował ją x milionów razy, a ciągle podejrzewa go o powiązania z „tymi złymi”, ech…), a sam Dresden mógłby się tak nad sobą nie użalać. Mimo to, całym sercem polecam Pełnię Księżyca. Najpierw jednak sięgnijcie po Front Burzowy, jeśli jeszcze tego nie uczyniliście. Zróbcie to, a potem wypatrujcie z niecierpliwością kolejnych tomów, tak jak ja. Co tu dużo mówić – cykl Akta Dresdena staje się powoli moim ulubionym. A Jimowi Butcherowi daję duży kredyt zaufania i trafia do mojego TOP5 ulubionych zagranicznych autorów, obok Terry’ego Pratchetta, Stephena Kinga, Raymonda Chandlera i Petera V. Bretta. Mam nadzieję, że umocni swoją pozycję kolejnymi tomami Akt Dresdena, które będą równie świetne, co dwa pierwsze.

Autor: Jan „AnonimowyGrzybiarz” Sławiński
Redakcja: paulina wasik

Dziękujemy wydawnictwu Mag za udostępnienie egzemplarza do recenzji.




Tytuł: Pełnia Księżyca
Tytuł oryginalny: Fool Moon
Autor: Jim Butcher
Seria: Akta Dresdena
Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Wydawnictwo: Mag
Data wydania: 10 lutego 2012 r.
Cena: 35,00 zł

Ocena:
 
Ogólna
80%
 
Ocena końcowa: 80%
 

 
Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.