Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Lare-i-t'ae - recenzja
21-09-2012, 16:13 | 1684 x przeczytano | AnonimowyGrzybiarz
Eleonora Ratkiewicz wraca z drugim tomem opowieści o przyjaźni człowieka i elfa. W części zatytułowanej Lare i t’ae wydarzenia zakrojone są na ogromną skalę. Nadchodzi susza zagrażająca całemu światu. Czas głodu, krwi i pustynnego wiatru. Władcy poszczególnych krain muszą się zjednoczyć we wspólnej walce i przeciwstawić nieubłaganym siłom natury. Nie jest to jednak łatwe, gdyż każdy z nich ma inny pogląd na sprawę, własny cel i odmienne motywacje. Tylko niezwykle mądry Lermett, władca Najlisu, może ich pogodzić przy drobnej pomocy elfich przyjaciół, starego krasnoluda i młodego, acz utalentowanego maga. Ale czy na pewno mu się uda?

Z pełnej przygód opowieści drogi, jaką była część pierwsza - Tae Ekkejr, przenosimy się do pękającej od intryg i zdradliwych knowań, politycznej gry. Do Najlisu zjeżdżają dyplomaci wydelegowani przez władców każdej liczącej się krainy. Nie brakuje również samych koronowanych głów. Zebrani przywódcy, mimo oficjalnie panującego pokoju, są podzieleni. Otwierają się stare rany i zamiast rozwiązania, kolejne rady przybliżają władców do wojny. Lare i t’ae jest doskonałym przykładem sequela – wszystkiego jest tu więcej, wydarzenia zakrojone są na szerszą skalę niż w pierwszym tomie, również zagrożenie jest większe. Afera, wokół której ogniskowała się fabuła części pierwszej, była jedynie przystawką do tego, co ma nadejść w tomie drugim. Również postaci jest dużo więcej – każda z dziewięciu krain wysyła do Najlisu swą delegację, składającą się przynajmniej z kilku członków. Mamy dzięki temu okazję poznać ludy zamieszkujące poszczególne krainy, dowiedzieć się co nieco o ich zachowaniach i przyzwyczajeniach. Każda z postaci ma do odegrania swoją rolę, jednak można czasem poczuć się zagubionym w ich natłoku, zwłaszcza, że większość imion jest niezwykle podobna, a i same postacie nazywane są przynajmniej kilkoma przydomkami. Kreacjom bohaterów nie można jednak niczego zarzucić, wielu z nich trudno wręcz nie darzyć sympatią.

Nad fabułą wciąż unosi się widmo nadchodzącej zagłady, nie przeszkadza to jednak autorce wplątywać w fabułę coraz rozmaitsze gagi i pełne humoru sytuacje i dialogi. Niejednokrotnie zdarzało mi się parsknąć śmiechem, by po chwili uronić łzę wzruszenia – Eleonora Ratkiewicz pisze bardzo emocjonalnie, jej książka chwyta za serce. Często zmusza nas do wstrzymania oddechu, gdy z wypiekami na twarzy śledzimy losy bohaterów. Tak jak i w pierwszym tomie, autorka pięknie pisze o przyjaźni i miłości, świetnie oddając zawiłości ludzkich charakterów.

Lare i t’ae jest pod każdym względem lepsze od swojej poprzedniczki. Eleonora Ratkiewicz pisze dużo lepiej – poprawił się styl, warsztat pisarski, jak i wyczucie rytmu. Lepsze jest rozłożenie akcentów – mamy chwile, gdy akcja gna do przodu, jak i te, kiedy mamy szansę złapać oddech. Tło wydarzeń jest sprawnie przygotowane, autorka wymyśliła świetne, żyjące własnym życiem uniwersum, z którego w pierwszej części zobaczyliśmy jedynie malutki fragment. Może fabuła nie jest zbyt oryginalna, jednak można to autorce wybaczyć. Bo, wbrew pozorom, fabuła stanowi tylko pretekst do przedstawienia prawd o ludzkich uczuciach i zachowaniach. Czasem chyba jest to zrobione zbyt łopatologicznie, jednak Lare i t’ae kazało mi się czasem chwilę zastanowić i pomyśleć. Dodając do tego wyraziste postacie i sporo humoru, a także kilka świetnych anegdot wplecionych w fabułę, nie można Lare i t’ae nie polecić.

Autor: Jan „Anonimowy Grzybiarz” Sławiński
Redakcja: paulina wasik

Dziękujemy wydawnictwu Fabryka Słów za udostępnienie egzemplarza do recenzji.


Tytuł: Lare i t’ae
Autor: Eleonora Ratkiewicz
Wydawca: Fabryka Słów
Data wydania: 25 maja 2012 r.
Cena: 41,90 zł



Ocena:
 
Ogólna
90%
 
Ocena końcowa: 90%
 

Powiązane linki:
 
Inna opinia na temat "Lare i t'ae"

 
 
Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.