Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Ocean na końcu drogi - recenzja
31-10-2013, 23:56 | 4282 x przeczytano | AnonimowyGrzybiarz
Neil Gaiman to człowiek orkiestra w świecie literackim – jest autorem świetnie przyjętych książek zarówno dla dzieci (Księga Cmentarna, Odd i Lodowi Olbrzymi), jak i dorosłych (Amerykańscy bogowie), mnóstwa opowiadań, z których większość została zebrana w zbiory, niezliczonych scenariuszy komiksowych (z których należy przywołać przynajmniej najważniejszą serię - Sandman), scenariuszy do seriali telewizyjnych (Doctor Who) i filmów (Lustrzana Maska). Część jego historii została z sukcesem przeniesiona na wielki ekran (m.in. w formie filmu animowanego Koralina i tajemnicze drzwi i fabularnego Gwiezdny pył), w planach jest serial, a nie obca jest mu też branża gier wideo czy poezja. Gaimanowi nie brak pomysłów, a wszystko, co wychodzi spod jego pióra ma wspólną cechę: jest magiczne.

Ocean na końcu drogi opowiada o pamięci i magii. Narracja prowadzona jest w pierwszej osobie – wszystko zaczęło się czterdzieści lat temu, gdy lokator wynajmujący pokój u rodziców głównego bohatera popełnił samobójstwo. Na świat przybyły pradawne i złe moce. Tylko trzy kobiety z farmy na końcu drogi są w stanie powstrzymać pradawną grozę i pomóc siedmiolatkowi, który nagle znajduje się w centrum niesamowitych i niebezpiecznych wydarzeń. Najmłodsza z nich ma jedenaście lat od bardzo dawna i twierdzi, że jej staw to ocean. Najstarsza pamięta początek wszechświata.

W najnowszej książce Gaiman robi to co wychodzi mu najlepiej – tworzy współczesną baśń, miejscami przepełnioną nostalgią i melancholią, miejscami straszną, wciągającą i przede wszystkim pełną magii. Świetnym zabiegiem było wprowadzenie do powieści narratora pierwszoosobowego, dzięki czemu czytelnik identyfikuje się z bohaterem, a opisywane wydarzenia odciskają na nim emocjonalne piętno. Bywa strasznie, bywa smutno, książka przywołuje wspomnienia dziecięcych lat, gdy całe dnie można było chodzić po drzewach i czytać. Gdy jedynym ograniczeniem podczas zabawy była własna wyobraźnia.

Brytyjczyk jest doświadczonym pisarzem. Sprawnie kreuje zarówno intrygujące postaci, jak i żyjący, łudząco podobny do naszego – oczywiście tylko do czasu – świat. Gdzie rzeczywistość postrzegana przez czterdziestoletniego mężczyznę zderzona jest ze wspomnieniami siedmioletniego chłopca. Gdzie dzieci mogą uratować świat. Gdzie pamięć płata figle, a dorośli wydają się być nieustraszeni i wszystko wiedzący tylko pozornie, bo w środku okazują się tak naprawdę bezbronni i niewrażliwi na magię. Autor operuje bardzo przystępnym stylem, dzięki czemu czytanie sprawia przyjemność, a dziecięca perspektywa (czasem naiwność, czasem powaga) jest doskonale ukazana. Często atmosfera powieści przypomina senne marzenia (albo koszmary), historia jest dobrze poprowadzona, trzyma w napięciu dzięki kilku dobrze zaplanowanym „twistom” fabularnym. Jest opowiedziana od początku do końca i choć świat wykreowany przez Gaimana uniósłby prawdopodobnie jeszcze sequel, to jest on zupełnie zbędny – historia została opowiedziana i jest kompletna, kontynuacja mogłaby tylko wprowadzić niepotrzebny zamęt.

Choć Ocean na końcu drogi może być traktowany jak baśń dla dzieci lub młodzieży, dorośli miłośnicy fantasy nie powinni być zawiedzeni. Gaiman rozlicza się z dzieciństwem, sielankowym okresem życia każdego z nas. Gloryfikuje ten okres i potęgę wyobraźni, skupiając się jednocześnie na mniej szczęśliwych przeżyciach głównego, bezimiennego bohatera, które go w pełni ukształtowały. To książka cudownie urocza, napisana z tęsknoty za minionymi latami. I choć morał z niej płynący dla dorosłego odbiorcy nie będzie zaskoczeniem, to serdecznie polecam, bo czytając doskonale się bawiłem, a po skończonej lekturze z przyjemnością powspominałem. A przecież nie jestem taki znowu stary.

Dziękujemy wydawnictwu Mag za udostępnienie egzemplarza do recenzji!

Autor: Jan "AnonimowyGrzybiarz" Sławiński
Redakcja: Jakub "Zgred" Krasny





Tytuł: Ocean na końcu drogi
Autor: Neil Gaiman
Tłumaczenie: Paulina Braiter
Liczba stron: 216
Rok wydania: 9 października 2013




Ocena:
 
ogólna
80%
 
Ocena końcowa: 80%
 

 


 
24-02-2014, 09:47 | kandytat90 | Komentarzy w sumie: 3
Bardzo fajna książka.. przeczytałem jednym tchnieniem - polecam wszystkim,
Ja czyli.. ortopeda wrocław


Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.