Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Heroes & Generals

Jeśli tak jak ja lubisz klimat II wojny światowej to koniecznie zainstaluj tę grę! Jestem pewien, że się na niej absolutnie nie zawiedziesz.

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Binio Bill kręci western i... w kosmos! - recenzja
12-05-2016, 06:02 | 2331 x przeczytano | Sharn
Jeśli zajrzeć w głąb własnych wspomnień i przywołać z mrocznych czeluści pamięci obrazy, smaki i zapachy dzieciństwa, to jednym z nich na pewno byłby zapach świeżutko drukowanego Świata Młodych - harcerskiej gazety, która dla wielu dzieciaków mojego pokolenia była nieodłączną lekturą, prenumerowaną w teczce najbliższego kiosku. Czasopismo to wertowałem przede wszystkim z dwóch powodów - a nuż trafi się jakakolwiek wzmianka o Gwiezdnych wojnach, a przede wszystkim dlatego, że na końcu każdego egzemplarza znajdował się komiks, czyli porcja uczty dla oka i duszy. Wycinanie poszczególnych odcinków Kajka, Tytusa, Kleksa czy Tajfuna i wklejanie ich do wielkich zeszytów było zajęciem powszechnym i niedziwiącym nikogo. Wśród sporych kolekcji, które już niestety nie istnieją znajdowały się również odcinki Binio Billa, czyli rodzimego odpowiednika Lucky Luke'a.

Rio Klawo to miasteczko na Dzikim Zachodzie, gdzie pieczę nad bezpieczeństwem sprawuje dzielny szeryf Binio Bill. Pewnego dnia w miasteczku pojawia się ekipa filmowa kręcąca western. Przedstawiciel producenta proponuje szeryfowi udział w zdjęciach plenerowych i... tak zaczyna się przygoda Binia z przemysłem kinematograficznym, która zawiedzie go z Dzikiego Zachodu, poprzez Hollywood, aż w... kosmos!

Nadanie komiksowi rysu humorystycznego pozwoliło Jerzemu Wróblewskiemu - scenarzyście i rysownikowi jednocześnie - na swobodne poruszanie się w gatunku i nietrzymanie utartej, jednej ścieżki. Dlatego też Binio przeżywa nie tylko przygody na Dzikim Zachodzie, ale autor zabiera go również w kosmos i stawia naprzeciw obcych cywilizacji z równą swobodą jak przeciwko bandytom w Rio Klawo. Zgrabnie prowadzona akcja z wyważonym poczuciem humoru może się wydawać w obecnych czasach nieco zbyt ugrzeczniona, ale posiada swój wyjątkowy klimat. Starszy czytelnik - wychowany na komiksach w latach osiemdziesiątych - zrozumie w mig i poczuje zew przeszłości, młodszy zaś albo zaakceptuje i polubi, albo wróci do humoru prezentowanego przez współczesne kreskówki.

Charakterystyczna, gruba kreska Jerzego Wróblewskiego pozostała w przypadku Binio Billa bez zmian. Autor lubował się w wyrazistym przedstawianiu postaci, choć trzeba przyznać, że w komiksach o dzielnym szeryfie rysunek nosi cechy obrazków satyrycznych - bohaterowie są nieco karykaturalni i przerysowani. Dla kogoś, kto zatapiał się w latach osiemdziesiątych w twórczości Wróblewskiego (o co wcale nie było trudno - choćby seria Tajemnica złotej maczety, kryminał Figurki z Tilos, historyczny Hernan Cortes i podbój Meksyku i wiele innych), gdzie postaci były całkowicie realistyczne, taka odmiana może wypadać tylko na plus.

W wydaniu przypomnianym w tym roku przez Kulturę Gniewu, oprócz opowieści podstawowej Binio Bill kręci western i... w kosmos pojawiła się jeszcze krótka historyjka pt. Binio Bill i ciocia Patty. Po prawdziwej uczcie graficznej i powrocie do cudownych lat dzieciństwa, na końcu tego albumu znaleźć można także kilka informacji, szkiców i starych dokumentów dotyczących autora. Całość daje zatem kompleksowy produkt dla współczesnego, młodego odbiorcy, a zarazem zakręca łezkę wzruszenia u dojrzałego czytelnika. Zdecydowanie polecam, bo naszych starych, rodzimych komiksów nigdy za wiele.


Autor: Marcin "Sharn" Byrski

Dziękujemy wydawnictwu Kultura Gniewu za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Tytuł:
Binio Bill kręci western i… w kosmos!
Scenariusz: Jerzy Wróblewski
Rysunki: Jerzy Wróblewski
Opracowanie kolorystyczne: Arkadiusz Salamoński
Objętość: 48 stron
Format: 210 × 297 mm
Oprawa: miękka
Druk: kolorowy
Wydawca: kultura gniewu
Seria: krótkie gadki
ISBN: 978-83-64858-30-7

Informacje dodatkowe:
 
Wydawca  
Premiera  
 marzec 2016
Platforma  
Cena  
29.90 PLN
 

Ocena:
 
Ogólna
80%
 
Ocena końcowa: 80%
 

 
Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   $$5#3... transmisja przerwana...