Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
     
Komuda rusza w Polskę
Valkiria - Polub nas na Fejsie
     (0|0)
  
Alazza - recenzja książki
10-03-2017, 16:06 | 1002 x przeczytano | ARTUT

Cezary "Czeski" Czyżewski był od wielu lat związany z polskim fandomem miłośników fantastyki. Brał udział i współorganizował dziesiątki konwentów, LARPów i wydarzeń. Jest autorem wielu artykułów, scenariuszy do gier fabularnym a przede wszystkim zapalonym graczem i Mistrzem Gry. Od wielu lat był także mocno związany z serwisem internetowym Valkiria Network gdzie głównie dał się poznać jako internetowy troll na forum dyskusyjnym portalu. Był to jednak troll wyjątkowy, którego gatunek już dawno temu wymarł. Te specyficzne stworzenia zamiast wyzywać innych internautów, bluzgać na nich i robić ogólną oborę, zawsze potrafiły celnie, konkretnie, inteligentnie i z humorem przypieprzyć każdemu, kto wykazywał się bucowatością, arogancją czy jakimikolwiek negatywnymi emocjami. Takich trolli już niestety nie ma.

Na wiele lat z Cezarym urwał mi się zupełnie kontakt aż do czasu gdy napisał do mnie na Fejsie, że własnym nakładem wydał powieść i czy nie chciałbym jej przeczytać. Oczywiście mu nie odmówiłem, choć szczerze przyznam, że ukryty za monitorem robiłem krzywe miny i wywracałem oczami. Byłem święcie przekonany, że to kolejny znajomy, który wydał własnego eRPeGa, planszówkę, karciankę czy książkę i uważa ją za arcydzieło, a z pewnością jest to kolejna nudna pozycja jakimi polski rynek jest zalany. 

Jak na własne wydanie książka okazała się być bardzo schludna i wyglądała całkiem atrakcyjnie. Dobry papier i całkiem ładna okładka (choć miękka) nie zapowiadały prawdziwej niespodzianki. Zajęty całą masą innych spraw miałem okazję sięgnąć po nią dopiero w trakcie podróży tramwajem. Kryminał w Bydgoszczy, czasy współczesne i demony. Bałem się, że oczy mi wybuchną, a w tramwaju moja książka zacznie pachnieć kupą niczym żule, które uwielbiają ten środek lokomocji.

Jakże bardzo się myliłem i jakże bardzo powinno być mi wstyd. Zaczytany w Alazzy przejechałem kilka przystanków i spóźniłem się na ważne spotkanie. Zasapany tłumaczyłem, że zaczytałem się i nie wysiadłem na moim przystanku. Oczywiście wszyscy w sali ryknęli śmiechem i tarzali się po podłodze bo uznali to za najgłupsze kłamstwo na świecie. Na szczęście zebranie szybko się skończyło i mogłem wrócić do lektury.Liczne obowiązki przerywały mi powieść ale w końcu doczytałem ją do końca.

Alazza jest znakomita! To naprawdę mocno trzymający w napięciu kryminał. Ciekawy, czasem mocno zaskakujący, dzięki umiejscowieniu go w realnych czasach i w znanym mieście jest przez to swojski i łatwiej go strawić. Ani razu nie miałem ochoty trzasnąć otwartą dłonią w czoło by zasygnalizować popularnego facepalma. A to już o książce bardzo dobrze świadczy. 

Czyżewski prezentuje nam historię fizyka, pracownika naukowego uniwersytetu, który prowadzi dość nudne życie wykładowcy. Mężczyzna mimo swego wykształcenia interesuje się jednak historią, mitologią i sprawami nadprzyrodzonymi. Jego znajomy pracujący w policji prosi go o pomoc w rozwikłaniu pewnej tajemniczej sprawy zabójstwa i tu rozpoczyna się prawdziwa przygoda, w której nie zabraknie elementów magii i religii, strzelanin, pościgów i nadprzyrodzonych zdarzeń. 

Autor sprawnie operuje dialogami, potrafi zainteresować fabułą i nie przynudza. Jego opisy są bardzo plastyczne a postaci, które stworzył wydają się bardzo prawdziwe. 

Nie ukrywam, że trochę mi żal, iż Cezary nie rozwinął wątku bydgoskich diabłów. Szalenie mi się ten fragment spodobał i uważam, że autor powinien pomyśleć o osobnej powieści lub zbierze opowiadań o tych niesamowitych czarnych (sic!) charakterach.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że Czyżewski nie lubi instytucji kościoła katolickiego, jednakże w przeciwieństwie do wielu innych autorów nie próbuje go oczerniać czy stawiać w złym świetle. 

To wszystko naprawdę świetnie się czyta i choć finał całej historii jest do przewidzenia to chce się książkę połknąć do końca.

Stała się wielka szkoda, że żadne większe wydawnictwo nie zajęło się dystrybucją tego tytułu, bo przy odrobinie wsparcia marketingowego i szerokiej dystrybucji, Czyżewski mógłby trafić pod strzechy. 

Alazza nie jest powieścią która mogłaby konkurować z takimi tytułami jak Chrzest Ognia Sapkowskiego czy Władca Pierścieni Tolkiena. Ale to naprawdę dobry tytuł, którym autor może się szczycić. Za konsekwencję i wydanie książki własnym nakładem tym bardziej należą mu się słowa uznania. Nie każdy ma taką odwagę i tak mocno prze do ustalonego celu.

 

Artur "ARTUT" Machlowski

 


Informacje dodatkowe:
 
Kategoria  
 Pamiętnik
Platforma  
Możliwość zakupu  
Cena  
~29,75
 

Ocena:
 
Ogólna
80%
 
Ocena końcowa: 80%
 

Wady i zalety:  
 
Trzyma w napięciu,
Nie ma w niej głupich głupot,
Wydana własnym nakładem autora,

 
 
Miękka okładka,
Przewidywalny koniec,

 

 
Komentarze:


 
19-03-2017, 22:38 | ARTUT | Komentarzy w sumie: 4597
To nie jest kwestia wiary. Po prostu każda sroczka swój ogonek chwali i autorzy często podchodzą do swoich dzieł bardzo bezkrytycznie. Tymczasem nie zawiodłem się a Ty miałeś rację. Tylko się cieszyć :D


 
10-03-2017, 17:09 | czeski | Komentarzy w sumie: 539
Dzięki Artut. Pozostaje mi tylko zrobić ci mały wyrzut, że właśnie przez te lata znajomości powinieneś pamietać, że moje teksty na Valkirii (a także na innych portalach) zawsze reprezentowały co najmniej przyzwoity poziom formalny i literacki. Stąd mogłeś mieć więcej wiary we mnie.

Z drugiej strony tym większa mam satysfakcję, że "Alazza" cie zaskoczyła. Masz za swoje, stary nadęty bucu! ;) Musimy kiedyś wypić piwo po latach.



Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   

Witamy w terminalu Militarnej Sieci Valkiria. Wszystkim rekrutom przypominamy o obowiązku rejestracji swych danych w celu podjęcia służby w siłach zbrojnych MSV.

Życzymy owocnej służby!!

* * *
Zaciągnij się do jednostki lub zostań jej dowódcą!

* * *

Szukasz kontaktu z V-Sztabem? Napisz do nas: kontakt[at]valkiria.net

* * *

Wrogą propagandę należy zwalczać! Do tego najlepiej nadaje się rakieta naprowadzana VX456.

* * *


Gdy zostaniesz ranny na polu bitwy, pamiętaj by wzywać Podsystem Medyczny tylko w przypadku bezpośredniego zagrożenia wszystkich funkcji życiowych. Nieuzasadnione wezwania będą karane!

* * *

W przypadku utraty łączności z Terminalem Głównym nie zapominaj o Podręcznym Zestawie Samobójczym!

* * *












Studia - jakie?
Co ostatnio przeczytałam(em)?
Ostatnio słuchałem...
W jaką planszówkę ostatnio...
gdzie kupujecie?
Assassin's Creed [x360]
Wiedźmin MMORPG
W co teraz gracie?
Najstarsze gry w jakie...
Przywita się..


Profil użytkownika
Pseudonim

Hasło

Zapisz login

Przypomnij hasło!
Rejestracja

Na służbie:
Żołnierze: 1
ARTUT
Cywile: 24

Statystyki wizyt:
Wizyty: 2932901
Dziś gości: 59
Ten miesiąc: 3434
Rekord gości: 2237
Gości wczoraj: 133




Tako milczy Zaratustra - plansze


Saga o Atlasie i Axisie #3 - plansze


Ralph Azham #8: Nie pochwycisz płynącej rzeki - plansze


Ostatki - plansze


Layers of Fear - screeny


Najnowsze pliki

Interior #1
Interior jest biuletynem z fanowskimi materiałami do gry fabularnej...
Ja, Diablica - fragment
Ymar - fragment
Nowa Fantastyka 08/2010 - zapowiedź
Powrót do Katedry Szkarłatnych Witraży - raport z sesji Klanarchii

$$5#3... transmisja przerwana...

Newsletter
Zapisz się do naszego newslettera
Magazyn Valkiria
Propaganda
V-Game
E-mail
Imię
Format

-->