Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
     
Kozacy 3: Odsiecz wiedeńska
Trucizna
     (0|0)
  
Heroes & Generals - recenzja gry
17-03-2017, 16:35 | 196 x przeczytano | ARTUT
Jeśli tak jak ja lubisz klimat II wojny światowej to koniecznie zainstaluj tę grę. Jestem pewien, że się na niej nie zawiedziesz.

Nie jest tajemnicą, że pasjonuję się historią, a w szczególności tematyką związaną z II wojną światową. Mam sporą kolekcję książek, sklejałem i malowałem wiele modeli i uzbierałem pokaźną armię GebirgsJeager do gry Bolt Action. Wydałem też kosmiczne pieniądze na ekwipunek i umundurowanie, w którym biorę udział w licznych rekonstrukcjach jako członek grupy Kampfgruppe Edelweiss. Oczywiście bardzo lubię też gry wideo w tych realiach. Battlefield 1942, Company of Heroes, Medal of Honor: Airborne czy Band of Brothers to tylko niektóre z tytułów, przy których spędziłem wiele godzin.

Muszę przyznać, że mocno jarałem się grą Battlefield 1, która mimo, że rozgrywa się w czasie pierwszej Wielkiej Wojny, to miała w sobie potężny ładunek grywalności na którym zawsze mi zależy. Wzdychałem ze smutkiem żałując, że EA nie zdecydowało się na produkt, którego akcja dzieje się nieco później. Aż przypadkiem trafiłem na Heroes & Generals.

Bez grama ściemy muszę przyznać, że Heroes & Generals idealnie trafił w mój gust. Po pierwsze jest to całkowicie darmowa gra. Wystarczy zarejestrować się na stronie by założyć konto użytkownika. Wtedy pobieramy kilka giga instalatora i już możemy rozpoczynać rozgrywkę.

Na pierwszy rzut oka jest to typowy FPS, w którym wcielamy się w rolę żołnierza piechoty wybranej przez nas frakcji. Do wyboru mamy: Niemców, Amerykanów i Rosjan. Nasza postać otrzymuje losowo generowane imię i nazwisko, które możemy oczywiście zmienić. Mamy także możliwość wyboru klasy żołnierza oraz edytować jego doświadczenie, uzbrojenie, wygląd, a nawet dokupić pojazdy. I tu pojawia się haczyk ponieważ większośc smakowitych zmian mozemy wprowadzić jedynie płacąc za nie punktami zdobytymi w czasie rozgrywki bądź kupionymi za realne pieniądze. Jest to jednak bardzo uczciwe i jasne rozwiązanie. Naturalnie jeśli chcemy stworzyć sobie naprawdę wypasionego i doświadczonego weterana przyjdzie nam zapłacić za niego nawet kilkaset złotych lub spędzić przed ekranem wiele godzin. 

Ja miałem to szczęście, że na potrzeby napisania tej recenzji w moje ręce wpadło 100k złota, które jest warte około 400 euro czyli blisko 1800 złotych. To potężna kwota, która pozwoliła mi na zakupy całej masy różnorodnych żołnierzy, sprzętu i pojazdów. Przyznam, że wydałem ten skarb nieco chaotycznie i niektóre zakupy były kompletnie bezsensowne. W zasadzie już za około 50 euro można stworzyć sobie kilka naprawdę wypasionych postaci. Wbrew pozorom to niewielki koszt porównywalny z każdą inną produkcją z przepustką sezonową. Tymczasem Heroes & Generals jest grą potężnie rozbudowaną, z którą zabawy będziemy mieć na wiele miesięcy.

Jak już wspomniałem wcześniej, mamy możliwość potężnej ingerencji w naszą postać. Każdą broń możemy przerobić dokupując do niej lepsze elementy zwiększające parametry. I tak oprócz lepszej amunicji mamy możliwość odpicowania kolby, lufy, celownika i innych. W ten sposób tworzymy prawdziwie śmiercionośną armatę, która w sprawnych rękach niesie śmierć na polach bitwy. Twórcy gry jednak znakomicie ją zbalansowali, więc na serwerach spotkamy w większości przypadków równych sobie przeciwników.

Nie można jednak zapomnieć o tym, że oprócz walki pieszo, możemy dokupić także pojazdy. Wachlarz otwiera zwykły rower, który pomoże szybciej przemieszczać się po odrodzeniu. Możemy dzięki niemu czasem w znaczny sposób podgonić zdobywanie kolejnych punktów. Żeby było zabawniej, możemy na niego zabrać jeszcze jednego żołnierza i w ten sposób ruszyć do akcji jako dwuosobowa kawaleria zmechanizowana.

Ale zabawa w cyklistę to nie wszystko. Jeśli nasza kieszeń jest odpowiednio zasobna, możemy zainwestować w takie cuda jak choćby: motocykl z przyczepką i ciężkim karabinem maszynowym, ciężarówkę, auto, amfibię czy transporter opancerzony. Zaprawdę powiadam Wam, że te wehikuły bardzo przydają się w rozgrywce. Jeśli dodatkowo na serwerze gramy ze znajomymi, którzy są dobrymi ogarami i wspiera nas jakiś komunikator głosowy, to mamy możliwość stworzenia prawdziwie śmiercionośną drużynę. O ile niejednokrotnie przyjdzie nam grać z naprawdę ogarniętymi współtowarzyszami, to gra prawdziwie rozwija swoje skrzydła w trybie wieloosobowym przy współpracy z przyjaciółmi. Muszę przyznać, że miałem przyjemność brać udział w kilku spektakularnych i epickich rozgrywkach, w których wsparcie zmechanizowane mocno przechylało szalę zwycięstwa. Najmilej wspominam potężny rajd na amerykańskie pozycje, gdzie udział brała kolumna kilku motocykli rozpoznania, transporter opancerzony i dwie ciężarówki wyładowane piechotą. Jankesi musieli mieć niesamowite miny w chwili gdy na własnej skórze przekonali się co to jest Blitzkrieg!

Wspominałem już o świetnym zbalansowaniu Heroes & Generals. Nie ma w tym ani trochę przesady, bo na każde narzędzie wsparcia jest kilka innych, które mogą nam przeszkodzić. Jedna mina przeciwpancerna, granat czy pancerzownica może nieźle namieszać. Ale to jeszcze nic, bo czas wspomnieć o czołgach i wsparciu lotniczym.

Na polach bitwy niejednokrotnie przyjdzie nam spotkać czołgi. Te potrafią nieźle namieszać. Oczywiście jeśli nas na to stać to możemy sami pojeździć sobie w pancernej konserwie. Zabawa jest naprawdę przednia, choć w pojedynkę będzie nam niełatwo. Prowadząc czołg widok mamy bardzo ograniczony. Oczywiście mamy możliwość zmiany kamery wychylając się z wieży, ale wtedy bardzo łatwo jest zarobić kulkę w głowę. Na szczęście do środka może wskoczyć ktoś, kto będzie operował CKMem i zajmie się robieniem porządków z piechotą i pojazdami plątającymi się pod gąsienicami. Prowadząc zmagania w czołgu niejednokrotnie miałem autentyczne ciary na plecach. Wziąłem udział w kilku epickich bitwach pancernych, w których wraki płonących pojazdów wyścielały pola i lasy. I w tym przypadku wsparcie piechoty czy pojazdów rozpoznania daje nam większe pole do popisu. Samotne rajdy zwykle kończą się szybką śmiercią.

Wszystko pięknie, wszystko cudownie, ale Heroes & Generals skradło moje serce w trybie pilota. Bitwy powietrzne to absolutny majstersztyk! Najciekawsze jest to, że rozgrywają się one na tych samych mapach, na których walczy także piechota i pojazdy. Dzięki temu możemy prawdziwie poczuć czym jest wsparcie innych jednostek. Lotnicy w tym przypadku mogą bardzo wykazać się i wyszarpać zwycięstwo przeciwnikom. Odpowiednio zrzucona bomba na silnie bronione i umocnione pozycje, potężna seria w chmarę piechoty, desant spadochronowy na porzucony punkt oporu czy wreszcie kamikaze potrafią napsuć krwi.

Ciężko mi jest opisać emocje, które towarzyszą nam w trakcie bitwy kilkunastu myśliwców. Jezusie nazareński co tam się dzieje! Spektakularne pościgi, beczki, płonące wraki znaczące niebo kłębami dymu... uwierzcie mi, jest grubo. Żeby tego było mało, to niejednokrotnie będziemy mieli okazję zapolować na bezbronne samoloty transportowe wyładowane po brzegi spadochroniarzami. Zestrzeliwanie takich ciężkich i powolnych krów to prawdziwa skarbnica punktów. Ale nie zawsze jest łatwo. Zwykle są one bronione przez eskortę z powietrza oraz wspierane z ziemi przez obronę przeciwlotniczą. 

Czasem zmagania w powietrzu są wyjątkowo trudne. W nocy niełatwo jest wypatrzeć przeciwnika. Do tego pogoda także lubi nam nieźle przeszkodzić. Zdarzały mi się bitwy powietrzne w kompletnej mgle, w której absolutnie nic nie widać i czasem manewry kończyły się rozbiciem o wzgórze, dzwonnicę kościoła albo wierzchołki drzew.

O grze Heroes & Generals można by pisać jeszcze bardzo długo. Jej złożoność, rozbudowanie i ogromna liczba możliwości początkowo może przyprawić o zawrót głowy. W ramach kolejnych rozgrywek poznajemy wiele ciekawych funkcji i rozwiązań, które bardzo urozmaicają nam zabawę. Największa z nich jest tryb wojny, w której główne skrzypce grają generałowie, ale to temat na osobną recenzję.

Omawiana gra absolutnie mnie zachwyciła. Ma świetną grafikę, klimatyczną muzykę i jest znakomicie udźwiękowiona. Graczom daje ogromny wybór i pozwala na wiele, wiele godzin naprawdę niesamowitej zabawy. O ile wydawanie w niej prawdziwych pieniędzy bardzo urozmaici i przyśpieszy nam pokonywanie kolejnych szczebli, to Ci, którzy nie chcą ładować w nią swej kasy na pewno nie będą zawiedzeni. Gwarantuję Wam, że nie jeden raz powiecie do siebie "jeszcze jedna rozgrywka i idę spać" by po chwili zorientować się, że już świta.

Jeśli tak jak ja lubisz klimat II wojny światowej to koniecznie zainstaluj tę grę. Jestem pewien, że się na niej nie zawiedziesz.

Na koniec trzeba wspomnieć, że Heroes & Generals jest cały czas poprawiana, rozbudowywana i ulepszana. Pojawiają się w niej nowości, które urozmaicają radość z rozgrywki. Mam nadzieję, że już niedługo pojawią się nowe frakcje w tym Polacy, dzięki którym będziemy mogli rozegrać misje związane z bitwami, w których brali udział nasi Rodacy. Być może będziemy mogli zagrać wspólnie bo odwiedzam serwery H&G dość często. Zazwyczaj gram po stronie niemieckiej jako pilot o nicku artut_pl

Artur "ARTUT" Machlowski


Informacje dodatkowe:
 
Cena  
BEZPŁATNA
 

Ocena:
 
Ogólna
95%
 
Ocena końcowa: 95%
 

Wady i zalety:  
 
Szalenie rozbudowana,
Świetna grafika, muzyka i dźwięki,
Ogromnie grywalna,
Potężna skarbnica zabawy,
Chyba najlepsza gra FPS w realiach II wojny światowej,

 
 
Mimo wszystko ssie portfel,
Tylko w trybie sieciowym,
Czasem miewa problemy z połączeniem z serwerami,

 

Wymagania:

Powiązane linki:
 
Heroes & Generals

 
 
Komentarze:


 
17-03-2017, 16:59 | Szymański | Komentarzy w sumie: 24
Szalenie dobra gra, ale na pewne klasy trzeba sobie zapracować, np. Pilota. Troszkę przypomina Battlefielda, ale tam wybranie klasy nic nie kosztuje. Pogram jeszcze troszkę i dam znaka.


 
17-03-2017, 16:52 | ARTUT | Komentarzy w sumie: 4485
Musze jeszcze dodać, że w H&G grałem na słuchawkach MSI DS502 Gaming Headset, które mają wbudowane silniczki wibrujące pod wpływem dźwięków. Gdy strzela się z karabinu maszynowego, to głowa lata do przodu i tyłu. A jak tylko coś wybuchnie to łeb urywa. Polecam... wrażenia niesamowite!



Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   

Witamy w terminalu Militarnej Sieci Valkiria. Wszystkim rekrutom przypominamy o obowiązku rejestracji swych danych w celu podjęcia służby w siłach zbrojnych MSV.

Życzymy owocnej służby!!

* * *
Zaciągnij się do jednostki lub zostań jej dowódcą!

* * *

Szukasz kontaktu z V-Sztabem? Napisz do nas: kontakt[at]valkiria.net

* * *

Wrogą propagandę należy zwalczać! Do tego najlepiej nadaje się rakieta naprowadzana VX456.

* * *


Gdy zostaniesz ranny na polu bitwy, pamiętaj by wzywać Podsystem Medyczny tylko w przypadku bezpośredniego zagrożenia wszystkich funkcji życiowych. Nieuzasadnione wezwania będą karane!

* * *

W przypadku utraty łączności z Terminalem Głównym nie zapominaj o Podręcznym Zestawie Samobójczym!

* * *












Czym jest Street Workout
Ostatnio oglądałem film...
Wszystko do ogrodów
W co ostatnio graliście lub...
Najbardziej odjechane anime
Różne różności
Wiedźmin MMORPG
Przywita się..
W co teraz gracie?
inVazja - analiza aktywności


Profil użytkownika
Pseudonim

Hasło

Zapisz login

Przypomnij hasło!
Rejestracja

Na służbie:
Żołnierze: 0

Cywile: 33

Statystyki wizyt:
Wizyty: 2873764
Dziś gości: 239
Ten miesiąc: 5244
Rekord gości: 2237
Gości wczoraj: 464




Tako milczy Zaratustra - plansze


Saga o Atlasie i Axisie #3 - plansze


Ralph Azham #8: Nie pochwycisz płynącej rzeki - plansze


Ostatki - plansze


Layers of Fear - screeny


Najnowsze pliki

Interior #1
Interior jest biuletynem z fanowskimi materiałami do gry fabularnej...
Ja, Diablica - fragment
Ymar - fragment
Nowa Fantastyka 08/2010 - zapowiedź
Powrót do Katedry Szkarłatnych Witraży - raport z sesji Klanarchii

$$5#3... transmisja przerwana...

Copyright © 1998-2017 Valkiria Network | Development by Damian Szymański Entertainment
kontakt z redakcją | formularz kontaktowy | nota prawna | bannery i logo | pomoc