Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
     
Kryształy Czasu: Labirynt Śmierci w muve.pl
Valkiria - Polub nas na Fejsie
     (0|0)
  
War Thunder - recenzja gry
23-08-2017, 11:55 | 360 x przeczytano | Silaz
Pierwszy raz zetknąłem się z tytułem na konsoli PS4 i muszę przyznać, że gra zaciekawiła mnie od razu dzięki temu, iż miałem sentyment do ił-2 Sturmovika.

War Thunder to gra MMO traktująca o bitwach powietrznych i pancernych odbywających się od początku drugiej wojny, aż do okresu krótko po jej zakończeniu. Tytuł mimo, iż jest już w środowisku graczy znany od kilku lat głównie dzięki bardzo długo ciągnącej się becie, to swojej oficjalnej premiery doczekała się w zeszłym roku. Jest to połączenie symulatora lotniczego z symulatorem czołgów, ale nie przestraszcie się, ja wyjadaczem nie jestem, a gra udostępnia arcadowe tryby gry.

Pierwszy raz zetknąłem się z tytułem na konsoli PS4 i muszę przyznać, że gra zaciekawiła mnie od razu dzięki temu, iż miałem sentyment do ił-2 Sturmovika. Wtedy jeszcze grałem w WoTa i wiecie, syndrom przerzucenia się był trudny, więc żal było mi porzucić wszystko, co osiągnąłem u “konkurencji”. Dlatego wątek czołgowy z początku sobie odpuściłem, zabierając się za lotnictwo. Sama rozgrywka na padzie podczas meczu była bardzo przyjemna, ale natomiast wszystko poza nią, czyli panel sterowania i ogólnie cały interfejs było bardzo trudne do opanowania. Jak później się okazało, był to interfejs niemalże wyjęty prosto z pecetów.

War Thunder zatrzymywał mnie przy sobie tym, jak szczegółowo były oddane pojazdy i tym jak bardzo przyjemnie wchodziło się w walkę z innymi graczami. Później na długo dałem sobie spokój z grami MMO, aż do ostatnich tygodni, kiedy to na nowo naszła mnie ochota na zagranie w grę wojenną po sieci. Rozglądając się po pokoju, moje oko zawiesiło się na modelach czołgów i samolotów stojących obok siebie na półce. Wtedy już wiedziałem, do jakiego tytułu chciałbym wrócić i sprawdzić, czy dalej warto spędzić z tą grą czas.

Tym razem nową przygodę rozpocząłem z wersją gry na PC i pierwsze co od razu mi przypadło do gustu to obsługa interfejsu myszą. Na padzie nie było mowy o szybkim przemieszczaniu się po poszczególnych opcjach, kiedy tutaj jest to bardzo przejrzyste i odpowiednio posegregowane. Zaczynając od rozgrywki lotniczej sterując myszką w uproszczonym trybie odnajdzie się chyba każdy. Po kilku latach przerwy od wszelkich symulatorów byłem w stanie już w pierwszym meczu zestrzelić kilka maszyn wroga i zaliczyć parę asyst. Jest to możliwe głównie dzięki dobremu rozłożeniu sterowania, które wystarczy tylko przeczytać i ukończyć samouczki.

Długo mógłbym się rozwodzić o tym, jak na mnie działają efekty graficzne takie jak promienie słoneczne odbijające się o kadłub samolotu wylatującego z gęstych chmur przy zachodzie słońca, ale lepiej określić to w prostym zdaniu. Jeśli grasz na wysokich lub maksymalnych ustawieniach grafiki to gra Ci się spodoba i dam sobie za to skrzydła podciąć.

Muzyka owszem jest i w dodatku przyjemna i klimatyczna, lecz mi żadne orkiestry najznamienitszych dyrygentów nie zastąpią głośnego ryku silnika, terkoczących karabinów i huku bomb.

Warto dodać o wyciu nurkujących sztukasów bo to też jest jeden z elementów symfonii, który idealnie pasuje do moich upodobań. A jeśli przykładacie wagę do detali i szczegółów, to na pewno tak jak mi, spodoba Wam się model zniszczeń. Tam, gdzie dostaniecie, tam pojawia się dziura, coś się zepsuje, coś przestaje działać i nie uświadczycie żadnych pasków zdrowia, tylko czysta mechanika. Każdy samolot czy też pojazd,, o których za chwilę, posiada jak w swoim oryginale rozmieszczone w tym samym miejscu poszczególne elementy mechaniczne. Podam przykład: ktoś wam strzeli w zbiornik z paliwem, to albo zacznie wyciekać i po opróżnieniu maszyna staje, lub się zapali i wtedy jest problem. Z tym i innymi problemami technicznymi możemy próbować dolecieć na lotnisko, gdzie maszyna zostanie naprawiona. Nie raz. nie mogłem wytrzymać z nerwów kiedy zbłąkany pocisk z niecelnej serii trafił prosto w łeb mojego pilota, akurat jak leciałem swoim najlepszym samolotem. I tutaj dodam, że podczas meczu, ile pojazdów, tyle odrodzeń, dla każdego z garażu po jednym, choć można wykupić dla poszczególnego dodatkowe odrodzenie. Wyjątkiem są bitwy pancerne, gdzie odrodzeń są trzy i to my wybieramy, które pojazdy chcemy akurat wybrać z naszego garażu, tudzież hangaru.

Bitwy pancerne. Odpalając ten tryb na swoim komputerze po raz pierwszy traktowałem to raczej jako ciekawostkę i to głównie za sprawą możliwości sterowania samolotem podczas bitwy, chciałem ponękać prawdziwych graczy na ziemi. Po pierwszym meczu padło 20 następnych w ten sam dzień. Zapytacie dlaczego? Śpieszę z odpowiedzią. Na początku sterowanie czołgiem. Po prostu czujesz, że prowadzisz ciężką kilkudziesięciotonową bestię, która idzie naprzód i nic nie może jej zatrzymać. Oczywiście do czasu kiedy to jeden celnie przymierzony strzał nie wysadzi jej w powietrze.

I tu kolejny aspekt: strzelanie. Moment, kiedy oddajesz strzał do pojazdu wroga, w prawym górnym okienku pojawia się magiczny efekt a'la rentgen, obrazujący animacją moment trafienia w dane miejsce pojazdu i rozprysk odłamków, pokazujący jakie moduły i w jakim stopniu zostały uszkodzone. Dwoma słowami - coś pięknego.

Satysfakcja z tego, jak to się stało, że twój przeciwnik stoi lub płonie jest naprawdę przyjemnym uczuciem. Teraz mnie rozumiecie, chce się strzelać więcej. Model zniszczeń otoczenia jest zapewne jednym z najlepszych w tym gatunku. Wszystko zależy od tego, w co przywalimy, czym przywalimy i z jaką siłą. I zapewniam was, że betonowe grube mury nie są żadną przeszkodą i przy tym rozpadają się z czystą finezją i gracją po zderzeniu z naszym pancerniakiem. Wracając do modelu jazdy, który jest w porównaniu do innych gier naprawdę realistyczny. Czołg inaczej prowadzi się na utwardzonej powierzchni, jak i na nieutwardzonej a po wciśnięciu hamulca, nie stanie w miejscu jak porażony wzrokiem bazyliszka, tylko posunie całą swoją masą do przodu. Stąd też się całkiem przyjemnie driftuję przy wchodzeniu w zakręt. Uczucie? Mega!

Wszystko super: strzelanie, latanie, driftowanie i destrukcja, ale powiedz nam Silaz czym my mamy to wszystko robić i czy gra nie wyciśnie z nas ostatniego grosza? Otóż moi mili, zacznijmy od samych pojazdów, i jak są podzielone. Jak zapewne wiecie w grze mamy dostępne samoloty, jak i pojazdy bojowe. Każda z tych odrębnych kategorii jest podzielona na nacje, a każda z nacji ma własne drzewka. Zacząć możemy w każdej nacji za darmo, mając do dyspozycji początkowe pojazdy. One podzielone są pionowymi kolumnami, zaczynając od najsłabszych z pierwszych lat wojny, aż do tych najlepszych na samym dole z jej końca, albo i nawet okresu powojennego. Grając daną nacją, zdobywamy doświadczenie, które jest indywidualnie przydzielane zarówno do modyfikacji pojazdu, którym je zdobyliśmy i jest zależne od naszych osiągnięć podczas bitwy i dodawane jest doświadczenie ogólnie zdobyte do pojazdu, który mamy zamiar odblokować. Zbiera się też wolne doświadczenie, które możemy wymieniać na zwykłe doświadczenie przyspieszając odblokowywanie pojazdów czy modyfikacji. Może to brzmieć troszeczkę zawile, ale uwierzcie; kilka kliknięć i ogarniecie. 

Według mnie jest to bardzo dobrze zaprojektowane, ponieważ mogę sobie zapracować na niszczyciel czołgów, grając samobieżnym działem przeciwlotniczym lub myśliwcem na bombowiec. Tutaj twórcy dali nam wolną rękę i to jest zdecydowanie na plus. Dodam, że w każdym z państw doświadczenie zdobywa się osobno z wyjątkiem waluty i wolnego doświadczenia. Na początku jak to zwykle bywa, nie wymaga to wiele czasu i poświęcenia, jednak później trzeba będzie się przysiąść i postarać. Mimo wszystko jest to nadal w stu procentach wykonalne przy swobodnej rozgrywce, więc nie będziecie musieli zapominać o życiu rzeczywistym.

Uprzedzam wszystkich czytelników, że grałem w grę na trybach głównie uproszczonych i czasem realistycznych. Nie podejmowałem się symulacji głównie poprzez brak dobrego flightsticka. Pomijając ten fakt, granie przy pomocy myszki i klawiatury przysporzyło mi wiele frajdy i na pewno zostanę z tą grą na długo.

Podsumowując Gaijin Entertainment zrobił naprawdę kawał świetnej roboty. Gra jest w ciągu dalszym dopieszczana i aktualizowana. Nie jest kosmicznie wymagająca. Pojazdów do odblokowania jest mnóstwo. Jest w zupełności darmowa i czuć od niej w przypadku lotnictwa duch ił-2 Sturmovika. Polecam ją zdecydowanie wszystkim początkującym, oraz graczom, którzy wahają się przerzucić na ten tytuł z innych produkcji. Możecie sami zdecydować czy chcecie, żeby gra nie sprawiła wam trudności, albo postawiła solidne wyzwanie.


Informacje dodatkowe:
 
Platforma  
 

Ocena:
 
Ogólna
90%
 
Ocena końcowa: 90%
 

Wady i zalety:  
 
Grywalność,
Oprawa audiowizualna,
Przystępność,
Mechanizm odblokowywania pojazdów,

 
 

 

Wymagania:

 
Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   

Witamy w terminalu Militarnej Sieci Valkiria. Wszystkim rekrutom przypominamy o obowiązku rejestracji swych danych w celu podjęcia służby w siłach zbrojnych MSV.

Życzymy owocnej służby!!

* * *
Zaciągnij się do jednostki lub zostań jej dowódcą!

* * *

Szukasz kontaktu z V-Sztabem? Napisz do nas: kontakt[at]valkiria.net

* * *

Wrogą propagandę należy zwalczać! Do tego najlepiej nadaje się rakieta naprowadzana VX456.

* * *


Gdy zostaniesz ranny na polu bitwy, pamiętaj by wzywać Podsystem Medyczny tylko w przypadku bezpośredniego zagrożenia wszystkich funkcji życiowych. Nieuzasadnione wezwania będą karane!

* * *

W przypadku utraty łączności z Terminalem Głównym nie zapominaj o Podręcznym Zestawie Samobójczym!

* * *












Jak wykonać pioruna kulistego
Mali YouTuberzy
Przywita się..
Super oferta na nowe...
Studia - jakie?
Co ostatnio przeczytałam(em)?
Ostatnio słuchałem...
W jaką planszówkę ostatnio...
gdzie kupujecie?
Assassin's Creed [x360]


Profil użytkownika
Pseudonim

Hasło

Zapisz login

Przypomnij hasło!
Rejestracja

Na służbie:
Żołnierze: 1
Macius_
Cywile: 37

Statystyki wizyt:
Wizyty: 2950771
Dziś gości: 180
Ten miesiąc: 4343
Rekord gości: 11493
Gości wczoraj: 255




Tako milczy Zaratustra - plansze


Saga o Atlasie i Axisie #3 - plansze


Ralph Azham #8: Nie pochwycisz płynącej rzeki - plansze


Ostatki - plansze


Layers of Fear - screeny


Najnowsze pliki

Interior #1
Interior jest biuletynem z fanowskimi materiałami do gry fabularnej...
Ja, Diablica - fragment
Ymar - fragment
Nowa Fantastyka 08/2010 - zapowiedź
Powrót do Katedry Szkarłatnych Witraży - raport z sesji Klanarchii

$$5#3... transmisja przerwana...

Newsletter
Zapisz się do naszego newslettera
Magazyn Valkiria
Propaganda
V-Game
E-mail
Imię
Format

-->