Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Heliborne - recenzja gry
11-12-2017, 14:56 | 393 x przeczytano | ARTUT

O ile gier, w których mamy okazję polatać wojskowymi samolotami wcale nie brakuje, o tyle temat śmigłowców zawsze był przez branżę elektronicznej rozrywki traktowany chyba nieco po macoszemu. Nieliczne wyjątki były w zasadzie tylko drobnymi epizodami i mam wrażenie, że nigdy nie wybiły się z niszy. Nadeszła jednak nowa premiera, która moim zdaniem narobi hałasu.

Mam na myśli grę Heliborne na PC, którą wydała polska firma Klabater, związana całkiem mocno z dystrybutorem CDP znanym wcześniej jako CD Projekt.


Gdybym miał komuś w prostych słowach wyjaśnić czym jest Heliborne to powiedziałbym, że jest to takie League of Legends tylko bardziej realistyczne i z helikopterami. Porównanie trochę na wyrost, ale w rzeczywistości gra najwięcej zyskuje w grze wieloosobowej.

Wróćmy jednak do początku. Trafia do nas zręcznościowy symulator, w którym do dyspozycji mamy potężny arsenał bardzo szczegółowo odwzorowanych śmigłowców różnych producentów, które służyły we wszelkich możliwych armiach świata. Są tam zarówno nowoczesne maszyny, jak i stare trupy z okresu wojny w Wietnamie czy Afganistanie. Przyznam, że zupełnie nie znam się na helikopterach, ale przy okazji organizacji mini turnieju tej gry w krakowskim Muzeum Lotnictwa Polskiego, miałem okazję rozmawiać z prawdziwymi fachowcami z tej dziedziny. Wszyscy twierdzili, że twórcy, bardzo sumiennie przyłożyli się do pracy. To zapewne duży argument dla graczy, którzy siedzą w temacie.

Sama rozgrywka jest naprawdę bardzo atrakcyjna. O ile początkowo miałem mały problem z wyuczeniem się sterowania maszynami (a każda w zasadzie prowadzi się inaczej), o tyle w po kilkunastu minutach byłem już prawdziwym królem przestworzy.

Jednak podnieść maszynę, przelecieć nią między wzgórzami i wylądować we wskazanym miejscu to bułka z masłem. Problemy zaczynają się, gdy jesteśmy pod silnym ostrzałem, a w dodatku musimy zrealizować wyznaczone nam cele. I tu zaczyna się prawdziwa zabawa! Neutralizacja oddziałów pancernych, niszczenie okopanych jednostek artylerii czy przerzucenie piechoty na drugi koniec mapy, to tylko wstęp. Najwięcej frajdy sprawiają oczywiście bitwy w powietrzu, gdzie ciężkie karabiny maszynowe prują niebo, a w przestrzeni latają rakiety niczym komary nad mazurskim jeziorem.


Na dodatek ogromny wpływ na rozgrywkę ma oczywiście rzeźba terenu. Zwykle przyjdzie nam walczyć między potężnymi górami, w kanionach czy wąskich przesmykach. Wszystko super, wszystko fajnie, a tu nagle zza wzgórza wyskakują na Ciebie przeciwnicy albo z krzaczorów leci rakieta wystrzelona przez koziego pasterza czy wietnamskiego zbieracza ryżu.

Grafika w grze jest przepiękna i czasem człowiek jest w stanie zagapić się na chwilę, patrząc na zachód słońca znikającego za skalnymi szczytami. Oczywiście zazwyczaj kończy się to rozbiciem się o pagórek, czy rakietą w dupsku… eee… znaczy pod ogonem.

Tak jak wspominałem już na początku, Heliborne najwięcej zyskuje w grze wieloosobowej. Frajdy jest tam co niemiara. Oczywiście najwięcej zabawy jest z przyjaciółmi. Koniecznie jednak grajcie na słuchawkach i bezwzględnie komunikujcie się przez mikrofon. Klimat jest przy tym nieziemski. Ponieważ jestem szczęśliwym posiadaczem gamingowych słuchawek z wbudowanymi silnikami, w trakcie lotu śmigłowcem cały łeb mi się trzęsie, a gdy zaliczam kraksę to czuję jakbym przygrzmocił bańką o trotuar.

Heliborne można by pisać jeszcze bardzo długo, ale ja nie lubię przesadnie zagłębiać się w detale. W tę grę po prostu trzeba zagrać. Tym bardziej warta jest naszej uwagi, że twórcy stale ją rozbudowują. Niedawno pojawiła się właśnie zapowiedź nowych map, tym razem poświęconym okrętom i walce na morzach i oceanach. Może być ciekawie.

Podsumowując, gorąco polecam ten tytuł, nie tylko śmigłowcowym świrom, ale także graczom, którzy po prostu lubią postrzelać i choć na chwilę chcą się oderwać od FIFASIMS czy Counter Strike.

Artur “ARTUT” Machlowski

 


Informacje dodatkowe:
 
 

Ocena:
 
Ogólna
90%%
 
Ocena końcowa: 90%
 

Wady i zalety:  
 
Duża dbałość o szczegóły,
Masa świetnej zabawy,
Odwzorowane wiernie śmigłowce,

 
 
Czasem jest dość pusto na serwerach,

 

Wymagania:

 


 
11-12-2017, 15:40 | ARTUT | Komentarzy w sumie: 4687
Zabawa przy tej grze jest nieziemska. I ten zapach napalmu o poranku :D


Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   $$5#3... transmisja przerwana...