Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
World of Warships: Blitz - recenzja gry
30-01-2018, 16:33 | 1370 x przeczytano | ARTUT
Największą zaletą World of Warships: Blitz jest jej nieziemska grywalność. Autentycznie dawno żadna gra aż tak mocno mnie nie wciągnęła i nie sprawiła mi tyle frajdy.

Studio Wargaming znane jest głównie z gry World of Tanks, która przebojem wbiła się w rynek gier wideo. Wydawca siedzi na branżowym, królewskim tronie, który czasem tylko jest kąsany przez innych pretendentów do tego tytułu. Niekiedy obśmiewają go też kuglarze i błaźni, licząc, że choć przez chwilę władca zwróci na nich swą uwagę. Daremny trud, król jest jeden!

Słynne World of Tanks to nie jedyny hit od Wargamingu. Od dłuższego czasu ogromną popularnością cieszy się też klon tej gry, czyli World of Warships, gdzie wcielamy się w rolę kapitanów okrętów walczących głównie w czasach I i II Wojny Światowej. Gra oczywiście osiągnęła ogromny sukces więc nic w tym dziwnego, że wydawca postanowił iść za ciosem i wydać wersję na urządzenia mobline na systemach Android i iOS. I tak oto w nasze ręce wpadło: World of Warships: Blitz

Nie ukrywam, że osobiście nie jestem fanem marynistyki. Owszem jako dzieciak jarałem się pirackimi żaglowcami czy zaczytywałem się w książkach o Tytanicu. Z grami w morskich klimatach też niewiele miałem do czynienia, oczywiście oprócz AlkoStatków, czyli znanej wszystkim uczniom gry w “Trafiony-Zatopiony” tyle, że w wersji imprezowej, gdzie przy spudłowaniu gracz musi wychylić kieliszek :D

W World of Warships na PC trochę pograłem i bardzo mi się podobała, ale w sumie nie poświęciłem jej dużo uwagi. Akurat miałem wiele innych zajęć. Zupełnie inaczej stało się przy okazji premiery World of Warships: Blitz. Miałem dużo więcej wolnego czasu i z racji zachwytów moich znajomych nad tym tytułem, oraz w związku z zapowiedziami nowych klockowych modeli od COBI (na licencji World of Warships) niewiele myśląc, zainstalowałem grę. Aplikacja ma ponad 500 MB, ale na moim WiFi pobierała się dosłownie trzy minuty.

Oczywiście osoby, które mają już swoje konto w Wargaming nie muszą się rejestrować. Rejestracja konta dla nowych użytkowników jest błyskawiczna i oczywiście można logować się przez konto w serwisie Facebook.

World of Warships: Blitz jest grą darmową, choć jeśli mamy ochotę szybciej rozwijać swój profil i nie jesteśmy cierpliwi, to możemy wydać prawdziwe pieniądze na konto premium czy dodatkowe złoto, które poświęcimy na przeróżne usprawnienia. Rozwiązanie standardowe we współczesnych grach wideo, które zupełnie już nikogo nie dziwi.

Pierwsze zaskoczenie to na pewno świetna grafika, muzyka i dźwięk w grze. Na moim Samsung S7 aplikacja World of Warships: Blitz wygląda i brzmi FENOMENALNIE! Żeby było tego mało, to sterowanie jest banalnie proste i bardzo intuicyjne. Grę w zasadzie możemy obsługiwać tylko dwoma kciukami i nie potrzebujemy do tego jakiś wymyślnych imadeł czy joysticków.

Nie potrafię tego wyjaśnić (i tu pytanie do twórców gry i specjalistów), ale w przeciwieństwie do wielu gier, w które łotałem na telefonie, World of Warships: Blitz nie sprawia, że mój Samsung S7 się gotuje. To dziwne, bo np. grając w Fallout Shelter po zaledwie kilku minutach obudowa mojego telefonu parzyła w dłonie tak, że nie dało się grać. Być może jest to sprawka dobrej optymalizacji aplikacji czy jakiś uaktualnień Androida. Zaskoczyło mnie to jednak bardzo, bo rzeczywiście telefon się nie grzeje, a stan baterii spokojnie maleje. Nie wiem jak to działa przy iPhone, który znany jest mi raczej z tego, że stan energii topnieje w nim niczym rozsądek gimbusiar na koncercie Justina Biebera.

Wróćmy do samej gry. W World of Warships: Blitz mamy do wyboru ogromną paletę okrętów (około 200!), które pływały po morzach i oceanach pod banderami m.in.: III Rzeszy, USA, Sowietów, Włochów, Brytyjczyków, Francuzów i Japończyków. Wybór jest naprawdę przeogromny, a nasze łupinki oprócz podziału na klasy: Niszczyciele, Krążowniki, Pancerniki i Lotniskowce możemy jeszcze według własnego uznania modyfikować.

To właśnie przy własnych modyfikacjach mamy najwięcej zabawy. Rzeczywiście przebudowa okrętów ma ogromne znaczenie w rozgrywce i wpływa na styl gry. Bardzo ogólnie można to opisać w ten sposób, że możemy po prostu skupić się na jednym aspekcie, czyli np. na szybkostrzelności, albo na mocnym pancerzu, szybkości okrętu itp. Możemy też stworzyć coś bardziej uniwersalnego. Te modyfikacje mają realny wpływ na grę i rzeczywiście da się je wyczuć.

No właśnie… w tej grze naprawdę ogromne znaczenie ma nasza taktyka i refleks oraz współpraca z innymi graczami. W przeciwieństwie do większości aplikacji mobilnych w World of Warships: Blitz by osiągnąć sukces trzeba być w pełni ogarniętym i myśleć jednocześnie o kilkunastu rzeczach na raz. Jest to z pewnością tytuł dla graczy wymagających, choć ludzie, którzy mają ochotę wpaść na chwilę na akwen, żeby trochę porozrabiać to także będą się świetnie bawić.

Największą zaletą World of Warships: Blitz jest jej nieziemska grywalność. Autentycznie dawno żadna gra aż tak mocno mnie nie wciągnęła i nie sprawiła mi tyle frajdy. Po każdej rozgrywce rozkładałem potyczkę na czynniki pierwsze, zastanawiając się co mogłem zrobić lepiej. Dawało mi to ogromną radochę.

Przyznam, że nie miałem okazji zagrać z przyjaciółmi i znajomymi na jednej mapie (rozgrywki toczą się w systemie 7 na 7 graczy). Z pewnością okazja do prowadzenia wspólnej floty i komunikowania się w trybie głosowym z innymi kapitanami naszej armady może wybić ten tytuł na jeszcze większe wyżyny zabawy. Na pewno wkrótce tego spróbuję (wysyłajcie do mnie zaproszenia i dołączajcie do floty "Valkiria_Network" czyli "VNET").

Naprawdę o World of Warships: Blitz można by pisać bardzo długo, choćby opisując poszczególne typy okrętów. Przy lotniskowcach rozgrywka nabiera zupełnie innego charakteru, co jeszcze mocniej podkręca tę aplikację.

Ogromnie podoba mi się też to, że gracze, którzy nie chcą wydawać pieniędzy, nie są w World of Warships: Blitz pokrzywdzeni. W przeciwieństwie do wielu innych tytułów WoW:B nie wymusza od nas wydania kasy i nie stosuje perfidnych zabiegów i pułapek, jakie przytrafiają się w wielu innych produkcjach. Co więcej, krezusi, którzy wydadzą fortunę na swoje floty, zwykle mają do czynienia z innymi twardzielami. Niejednokrotnie World of Warships: Blitz udowadnia, że Dawid potrafi położyć na łopatki nawet kilku Goliatów naraz.

Czy World of Warships: Blitz ma jakieś wady? Szczerze mówiąc. nie zauważyłem w niej niczego, co mogłoby mi się nie spodobać. Z czystym sercem daję tej grze najwyższą ocenę. To po prostu świetny produkt, który w swojej kategorii w zasadzie jest bezkonkurencyjny.

 

Artur “ARTUT” Machlowski

 

 


Informacje dodatkowe:
 
 

Ocena:
 
Ogólna
100%%
 
Ocena końcowa: 100%
 

Wady i zalety:  
 
Darmowa,
Niesamowita grywalność,
Fenomenalna grafika, muzyka i dźwięk,
Nie wysysa kasy z portfela,
Wierne odwzorowanie historyczne,

 
 
BRAK!

 

 


 
07-03-2018, 12:40 | L3ON | Komentarzy w sumie: 5
Gra jest świetna! Nic dodać nic ująć, po prostu trzeba grać ^^


Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.