Trzymam przed sobą trzeci album serii Biocosmosis. Ten komiks został zatytułowany Quciuq. Ci, którzy mieli już do czynienia z tym cyklem domyślają się zapewne, że to imię kolejnego Emnicha, jaki będzie bohaterem tego wydania. Oczywiście mają rację.
Tym razem akcja toczyć się będzie trzy lata później, niż wydarzenia znane z wcześniejszych części, czyli na 12 lat przed bitwą o Altomerrę i początkiem wojny o jedność Entirum. Na tą właśnie planetę przybywa Quciuq, który ma się podjąć mediacji z tajemniczą rasą Noktoornów. Nie dość, że czeka go nie lada zadanie, Emnich wyczuwa obecność kogoś jeszcze – tajemniczego, potężnego telepaty. Co z tego wyniknie? No to już musicie sprawdzić sami.
Fabularnie album prezentuje się bardzo dobrze. Coraz mniej niejasności, a więcej wyjaśnień. Być może to kwestia przyzwyczajenia do serii, a może światło na cykl rzuciła Biocosmosis: Emnisi Antologia #1, która pojawiła się na rynku w październiku ubiegłego roku. Tak czy inaczej historia staje się bardziej klarowna. Co więcej, w końcu dane nam będzie poznać właśnie planetę Altomerrę, o której dotąd mieliśmy raczej blade pojęcie, bo to na niej rozegrają się tym razem wydarzenia. Oczywiście nie liczcie na to, że wszystko się wyjaśni i odkryjemy większość sekretów. Co to, to nie. Volinski pozostawia duży margines niepewności, knując intrygi, pielęgnując tajemnice i przerywając akcję w najciekawszym momencie. Tak, tak, moi mili, to niejaka nowość. Następny komiks z tego cyklu – Evilive – będzie bezpośrednią kontynuacją tego albumu.
Zachwycałem się już rysunkami Nikodema Cabaly i kolorami Grzegorza Krysińskiego. Zachwycać się będę dalej, gdyż komiks ten jest, jak już wspominałem w poprzednich recenzjach, prawdziwą ucztą dla oka. Świetnie wykreowane postaci, kapitalne projekty uzbrojenia i statków. Do tego dynamika bijąca z kartek, a wszystko to okraszone rewelacyjnymi kolorami. Na pewno wisienką na tym torcie jest piękne wydanie – twarda lub miękka oprawa do wyboru, gruby, kredowy papier - to, co ceni wielu fanów historii obrazkowych.
Podsumowując, Quciuq utrzymuje wysoki poziom serii, która robi się coraz bardziej ciekawa. Nutka tajemniczości w świetnym scenariuszu science-fiction oraz niezwykła oprawa graficzna sprawiają, że chciałoby się częściej dostawać w łapki taki właśnie komiks. Niestety, na kolejną część znowu musimy trochę poczekać. Polecam!
Autor: Marcin „Sharn” Byrski
Redakcja: Łukasz „Mol” Pleśniarowicz
Dziękujemy wydawnictwu Pro Arte za udostępnienie darmowego egzemplarza do recenzji.
| Biocosmosis: Emnisi: Quiciuq |

|
Tytuł: Biocosmosis: Emnisi: Quiciuq
Scenariusz: Edvin Volinski
Rysunki: Nikodem Cabala
Kolor: Grzegorz Krysinski
Druk: kolor, kreda
Oprawa: twarda / miękka
Format: A4
ISBN: 978-83-924721-4-8 / 978-83-924721-4-8
Zobacz recenzję: Biocosmosis: Emnisi: Enone
Zobacz recenzję #1: Biocosmosis: Emnisi: Savas
Zobacz recenzję #2: Biocosmosis: Emnisi: Savas
Zobacz recenzję: Biocosmosis: Emnisi Antologia #1