Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Gildia złodziei
20-06-2009, 15:55 | 6636 x przeczytano | Korneliusz
Daleko poza centrum miasta, w jednej z ciemnych i brudnych uliczek Brucknerfeld, w bardzo starej kamienicy znajduje się sklep zielarski „Pod zieloną trawką”.

Gdy tylko wejdzie się do sklepu, czuć od razu smród zgnilizny potęgowany panującym tam zaduchem i dostaje się gęsiej skórki. Dookoła pomieszczenia ustawiona jest stara dębowa lada, która pozostawia bardzo mały obszar do poruszania się klientom. Na ladzie stoi kilka szklanych gablot, w których można ujrzeć węża, kilka pająków, parę żółwi oraz coś, co wygląda jak gigantyczna jaszczurka. Półki ustawione za ladą wzdłuż ścian zawalone są różnego rodzaju słojami, skrzyniami i papierami ustawionymi bez jakiegokolwiek porządku. Na jednej tylko półce od góry do dołu stoją bardzo grube książki ustawione w porządku alfabetycznym.

Głównym źródłem światła są dwa bardzo małe i bardzo brudne okna znajdujące się po obu stronach drzwi wejściowych. Jeżeliby uważnie szukać, można znaleźć kilka nadpalonych świec poustawianych w najróżniejszych miejscach sklepu, zapewne używa się ich po zmroku. W rogu sklepu, tuż przy półce z książkami, na rozchwianym krześle śpi bardzo stary człowiek z długą, siwą brodą. Jeśliby kogo zapytać, to usłyszy się, że ten człowiek jest prawdopodobnie tak wiekowy jak ten sklep, i że zawsze śpi w swoim rogu.

Mało kto wie, że człowiek ten jest agentem gildii złodziei, który w razie niebezpieczeństwa ma dać sygnał do ucieczki. Otóż za półką z książkami znajduje się przejście do właściwej części sklepu, czyli siedziby gildii złodziei. Po naciśnięciu z właściwą siłą odpowiedniej klepki w parkiecie przed ową półką, ta otwiera się, ukazując masywne dębowe drzwi.

Kiedy się je otworzy, oczom ukazują się schody prowadzące w dół. Idąc kamiennym korytarzem dochodzimy do ogromnej izby, której sufit podpierany jest przez sześć kolumn z białego marmuru z wyrzeźbionym kodeksem gildii. Podłoga tak jak kolumny wysadzona jest białym marmurem. Na suficie wiszą trzy ogromne żyrandole pełne świec, które doskonale oświetlają pomieszczenie.

Na lewej ścianie widoczny jest kominek wykonany z tego samego materiału, co kolumnada i podłoga. Naprzeciw niego ustawiono długi dębowy stół z krzesłami. Nad kominkiem wisi obraz przedstawiający jakąś bitwę krasnoludów z orkami. Oprócz tego po lewej stronie pomieszczenia stoi także kilka szaf z książkami oraz dwie duże skrzynie.

Prawa strona jest bardziej towarzyska. Pod ścianami stoją cztery duże, czarne kanapy przedzielone kominkiem, przed każdą mahoniowy stolik, a naprzeciw stolików po dwa czarne fotele. Nad kominkiem wisi portret obecnego prezesa gildii, a w rogu popiersie burmistrza miasta, zapewne skradzione z urzędu miasta.

Środek sali jest pusty i służy jako przejście prowadzące do drzwi naprzeciwko. Za nimi znajduje się kolejny kamienny korytarz rozwidlający się w prawo i w lewo.

Jeżeli pójdziemy w lewo znajdziemy tam kwatery członków oraz gości gildii, a także pomieszczenie służące jako kuchnia. Kwatery są dość przestronne, z jednym prostym łóżkiem, jedną szafą i szafką wypełnioną świecami, gdyż pomieszczenie nie ma okien. Natomiast kuchnia jest wypełniona jest szafami, w których znajdują się zapasy dla gildii. Obsługiwana jest przez trzy osoby, jedna to kucharz, a dwie to służący.

Jeżeli zaś na rozwidleniu ujdziemy w prawo dotrzemy do kwatery prezesa gildii. W dość dużym pomieszczeniu panuje półmrok. Naprzeciw drzwi ustawione jest duże dębowe biurko wiecznie zawalone papierami. Prezes posiada swój własny kominek, służący za całe oświetlenie pomieszczenia. Za biurkiem znajduje się proste łóżko, przy którym stoi dzban z wodą oraz duża skrzynia na ubrania. Pozostała przestrzeń wypełniona jest szafami i skrzyniami, w których prezes trzyma swoje rzeczy.

Autor: Korneliusz „Korneliusz” Krupa
Redakcja: Michał „Wiewiór” Musiał

Informacje dodatkowe:
 

 


 
29-06-2010, 00:53 | HEKKATOR | Komentarzy w sumie: 6
Ale sie czepiliście, rownie dobrze mogli miejsce objąć po jakiejś wcześniejszej podejrzanej gildii,bogatym kupcu....Jeśli chodzi o szybkie zniszczenie jej, jeszcze Korneliusz zapomniał o systemie pułapek, tylko członkwie wiedzą jak iść aby nie "wdepnąć". No i oczywiście pełno tam uzbrojonych typów o każdej porze dnia i nocy. A zaalarmować ich może tenże starzec ciągnąć jakaś linke z dzwonkami z drugiej strony aby słyszeli na dole.


 
21-06-2009, 22:57 | avakarian | Komentarzy w sumie: 16
Jak dla mnie pomysł szalony by gildia złodziei w ogóle miała jakieś stałe lokum. Własną knajpę w której się spotykają i załatwiają interesy przez swoich zaufanych pośredników i informatorów i owszem( a najlepiej kilka takich skrzynek kontaktowych). Ale przy posiadaniu stałego lokum wpadka grozi całkowitym upadkiem tejże organizacji. ani się wyprzeć, że jest się tu przypadkiem, bo przyszło się napić( co w przypadku karczmy jest oczywiste). Ani że się po dupczyć przyszło( co jest naturalne jeśli chodzi o bordel) Jednym słowem wpada straż na trop i po gildii. Choć, żeby jakieś tunele ewakuacyjne a tu nic, czarna dupa. A od faktu przegięć technologicznych i finansowych w takiej ,,wiosce" jak Brucknerfeld nie wspomnę. Podejrzewam, że chłopaki z Altdorfu i Nuln zazdroszczą jak cholera


 
21-06-2009, 15:12 | Korneliusz | Komentarzy w sumie: 41
Może faktycznie przesadziłem. Ale w mojej wizji ci złodzieje są naprawdę dobrzy :D


 
21-06-2009, 12:51 | Q-big | Komentarzy w sumie: 57
A więc gildia złodziei dorobiła się marmurowego pałacu i mistycznej technologii otwierania drzwi, która nie wiem jak mogłaby działać. Trudno się dziwić skoro jak na razie większość populacji tego miasteczka, to członkowie owej gildii. A tak już całkiem poważnie, to w moim odczuciu mocno przesadziłeś tą gildię. Przypominam, że to Warhammer, a nie dnd.


 
20-06-2009, 16:04 | Korneliusz | Komentarzy w sumie: 41
Zapomniałem dopisać ;p


 
20-06-2009, 16:03 | Wiewiór | Komentarzy w sumie: 942
Imponujący system wentylacji musi mieć siedziba gildii, skoro tyle kominków nie zaczadza całego wnętrza ;-)


Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.